Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Księżyc Tionu oraz wszystkie inne lokacje

Moderator: PBF Mods

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Krzywy w 27 Wrz 2009 20:17

Leiv przyjrzał się umowie. Nie znalazł nic, co miałoby jakiś dwuznaczny wydźwięk. Wrócił do okienka
- Witam ponownie. Wszystko wydaje się w porządku, i jestem zainteresowany tą pracą. - spojrzał na zegarek - Jest wczesna godzina. Mógłbym zacząć już dziś, a jeśli nie ma takiej możliwości - zapoznać się z bezpośrednim przełożonym, trasami lotów.
Złożył oficjalnie swój podpis na dokumencie i oddał arkusze kobiecie. Zabrał jedną kopię dla siebie, złożył ją tak, by zmieściła się w jego schowku na ekwipunek.
- Gdzie mam teraz się udać?
Awatar użytkownika
Krzywy
 
Posty: 135
Dołączenie: 19 Lip 2009 22:12

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Jedi Nadiru Radena w 27 Wrz 2009 20:38

- Dziękuję i witam we Flocie Erdevonu – powiedziała na wpół oficjalnie urzędniczka, uśmiechając się do niego jakby trochę milej. – Doceniam pański zapał, ale musimy jeszcze sprawdzić pańskie papiery i załatwić sprawy techniczne. Proszę mi podać numer platformy, na której znajduje się pański statek oraz numer komunikatora. Za około trzydzieści standardowych godzin zjawi się na miejscu nasz mechanik, który dokona przeglądu maszyny. Dopiero potem, i po przeniesieniu statku na jedną z naszych platform, zacznie się pańska praca.
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
redaktor prowadzący
 
Posty: 1140
Dołączenie: 01 Mar 2009 19:26
Miejscowość: Jugoslavija

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Krzywy w 03 Paź 2009 18:37

Leiv Hen
Leiv zasalutował i powiedział pół żartem, pół serio - Tak jest! - podał następnie numer doku, w którym znajduje się jego statek oraz swój numer komunikatora i skrzynki pocztowej Erde-Netu.
- Czekam w takim razie na kontakt odpowiednio wcześniej, żebym zdążył pojawić się na platformie. Dziękuję, i miłego dnia!

Leiv wyszedł z budynku i zastanowił się, co może zrobić z kredytami i wolnym czasem. Skierował swe kroki na... obiad. Miał ochotę też na mały spacer, zupełnie bez celu, po okolicy. Gdy zgłodniał, jego oczom ukazał się szyld :arrow: Westchnienia

Czyli za dwa dni o świcie, mam się zjawić w porcie, tak to zrozumiałem?
Awatar użytkownika
Krzywy
 
Posty: 135
Dołączenie: 19 Lip 2009 22:12

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez sickboi w 03 Paź 2009 19:00

Yaron Alter

Budynki Floty w półmroku wyglądał niczym góry panujące nad okolicą. Yaron przez chwilę podziwiał ich wielkość i masywność, by potem stanąć w okolicach koszar legionu. Co chwila poprawiał coś w swoim ubiorze, tak jakby miało go to uczynić jeszcze elegantszym. Ciekawe było to, że po pierwszy raz od długiego czasu zapanował nieco nad swoją rozwichrzoną czupryną i nawet nieco ją przyczesał, co spowodowało że wyglądał jak człowiek na odpowiednim poziomie, a nie jak stały bywalec "Bezkresnego Dnia". Zegar pokazywał, że do ósmej pozostało jeszcze kilka minut. Alter postanowił, więc wykorzystać je na uspokojenie się i opanowanie emocji. W duchu mężczyzna był na siebie zły, że zachowuje się niczym nastolatek na pierwszej randce. Niestety nie wiele mógł na to poradzić. Tymczasem rudowłosej dziewczyny wciąż nie było widać.
Awatar użytkownika
sickboi
 
Posty: 101
Dołączenie: 24 Maj 2009 19:16
Miejscowość: Meseritz/Georgsdorf/Breslau

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Jedi Nadiru Radena w 03 Paź 2009 19:45

Nie było widać rudowłosej dziewczyny, ale nawet gdyby było ją widać, Yaron z pewnością by jej nie poznał. Pewność ta brała się zaś stąd, że gdy już dziewczyna podeszła do Altera, mężczyzna z początku jej... nie zauważył. Dopiero po chwili zorientował się, że ta ubrana w kolorową spódniczkę i cienką bluzkę udającą tunikę kobieta to ta sama osoba, z którą się umówił. Nawet swoje krótkie włosy miała inaczej zaczesane, bardziej swobodnie.
- Cześć – powiedziała z lekkim uśmiechem. – Widzę, że się dla mnie porządnie odstawiłeś. I że się równie porządnie denerwujesz. To nawet całkiem miłe, ale bez obaw, nie gryzę. A przynajmniej nie do krwi – dodała z nieco mroczniejszym uśmiechem.
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
redaktor prowadzący
 
Posty: 1140
Dołączenie: 01 Mar 2009 19:26
Miejscowość: Jugoslavija

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez sickboi w 04 Paź 2009 20:34

Poznał ją dopiero kiedy stanęła tuż przed nim i odezwała się. Już przedtem stwierdził, że jest bardzo ładna, jednak dopiero teraz, kiedy zrzuciła z siebie wojskowy uniform i zamieniła go na cywilne ubranie, mógł w pełni podziwiać jej piękno. Niestety wraz z pojawieniem się rudowłosej ponownie stracił odzyskany na chwilę spokój i znowu poczuł jak powoli pocą mu się ręce. Jednocześnie nie miał zbyt wiele czasu na uspokojenie się, a nie chciał wyjść przy dziewczynie na naprawdę zmieszanego. Starał się, więc nadrobić nieco dobrą miną i w miarę szybko zyskać inicjatywę, którą niespodziewanie w tej chwili posiadała jego towarzyszka.
Alter był zbyt rozproszony by dokładnie wysłuchać jej słów, ale ton wypowiedzi nieco go uspokoił. Uśmiechnął się więc i pospiesznie odpowiedział najpewniejszym głosem na jaki było go w tym momencie stać.
-Cóż, skoro już się spotkaliśmy to może zaprowadzę cię to "Szczęśliwej Podróży", a potem...potem zobaczymy. Jest przecież tyle miejsc do odwiedzenia w Beskinie, a tutejsze noce trwają tak krótko. Dobrze przynajmniej, że pogoda nam dopisała i jest w miarę chłodno. Bo za dnia było nadzwyczaj gorąco Inaczej...- Yaron zamilkł niespodziewanie, w myślach ganiąc siebie samego. Zamiast paplać o pogodzie powinien zabrać się do roboty. Zachowując się jak speszony nastolatek na pewno wiele dzisiaj nie zdziała.
-W każdym razie...wyglądasz olśniewająco, a ja powoli zaczynam pieprzyć głupoty. Chodźmy więc nim się rozkręcę- mężczyzna uśmiechnął się nieznacznie i poczuł się jakby trochę lepiej.
Awatar użytkownika
sickboi
 
Posty: 101
Dołączenie: 24 Maj 2009 19:16
Miejscowość: Meseritz/Georgsdorf/Breslau

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Jedi Nadiru Radena w 05 Paź 2009 19:06

Dziewczyna przekrzywiła głowę z lekkim półuśmiechem na twarzy.
- Podenerwowany, ale zachowujący humor – skomentowała z uznaniem. – A więc chodźmy!

:arrow: Ulice i zabudowania Beskinu
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
redaktor prowadzący
 
Posty: 1140
Dołączenie: 01 Mar 2009 19:26
Miejscowość: Jugoslavija

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Saito w 13 Lis 2009 19:26

Haxton Zaali

Jak zobaczył gdzieś na planie miasta, budynek ten znajdował się trochę daleko, oczywiście jak na to miasto, od portu, a nie dość, że chciał tam dotrzeć jak najszybciej, to jeszcze wolał się nie zgubić, więc wziął taksówkę, za którą zapłacił 10 kredytów, nie zwracając uwagi na wydanie reszty. Szybko wysiadł z niej i wszedł do budynku, który zdawał się być przeznaczony do tego typu spraw. Gdy wszedł, rozejrzał się za jakąś osobą, która mogłaby udzielić mu informacji na odpowiedni temat.
Saito
 
Posty: 76
Dołączenie: 14 Sie 2009 13:15

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Jedi Nadiru Radena w 16 Lis 2009 20:02

Po kilku chwilach rozglądania się, Haxton wypatrzył szereg okienek dla różnego typu interesantów – przy jednych można było dopytać się o pracę, przy drugich załatwić jakieś urzędnicze formalności, a przy jeszcze innych na przykład zgłosić przestępstwo u podoficera 419 Legionu, sprawującego w tej części Erdevonu, jeśli dobrze pamiętał Zaali, rolę policji. Wyglądało na to, że tu powinien się zgłosić.
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
redaktor prowadzący
 
Posty: 1140
Dołączenie: 01 Mar 2009 19:26
Miejscowość: Jugoslavija

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Saito w 16 Lis 2009 20:32

Haxton Zaali

Haxton szybko przybliżył się do odpowiedniego okienka. Przynajmniej takiego, którego mu się zdawało. Gdy doczekał się w końcu swojej kolei, zaczął mówić do osoby siedzącej w środku.
-Witam. Jestem Haxton Zaali i pochodzę z Erdevonu. Krótko mówiąc, chciałbym się dowiedzieć, czy w ostatnich kilkunastu godzinach nie mieliście do czynienia w jakikolwiek sposób z młodą dziewczyną, mianowicie nazywa się Ryoki Jurr. Ma złocisto-płowe włosy...- Tutaj starał się podać jak najwięcej informacji na temat wyglądu dziewczyny* -A sprawa wygląda tak, że przyleciałem z nią tutaj jakieś 17 godzin temu. Miała załatwić swoje sprawy w trzy godziny i miała wrócić. Ale od jakichś 14 jej już nie ma, więc zacząłem się martwić.- Zaali miał nadzieję, że człowiek pracujący za biurkiem będzie mu w stanie jakoś pomóc. Starał się być miły, co było oczywiste, jeśli liczył na darmowe uzyskanie informacji. Bo chyba głowy nikomu nie urwą za takie coś.
Saito
 
Posty: 76
Dołączenie: 14 Sie 2009 13:15

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Jedi Nadiru Radena w 17 Lis 2009 19:32

Haxton Zaali

Podoficer uważnie wysłuchał słów Haxtona, by następnie, po sprawdzeniu czegoś w komputerze, z dość zbolałą miną powiedzieć, że ani tutaj, ani w żadnym innym oddziale 419 Legionu nie widziano nikogo pasującego do opisu. Także w szpitalu nie przyjęto nikogo takiego.
- Chciałbym panu pomóc, ale nie bardzo wiem jak. Możemy przyjąć zgłoszenie o zaginięciu dopiero po 36 godzinach od zniknięcia danej osoby. Być może dziewczyna się zgubiła w mieście? Może przebalowała gdzieś w jakimś towarzystwie i wciąż śpi po imprezie? Wie pan, jak to jest z młodymi...
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
redaktor prowadzący
 
Posty: 1140
Dołączenie: 01 Mar 2009 19:26
Miejscowość: Jugoslavija

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Jedi Nadiru Radena w 19 Lis 2009 21:19

Yaron Alter

Wrażliwy na Moc mężczyzna zaraz po opuszczeniu speedera został zaprowadzony przez jakiegoś szturmowca do ambulatorium w Gmachu Floty Erdevonu. Znajdowało się ono tuż przy specjalnym parkingu medycznym, by maksymalnie skrócić czas potrzebny na transport pacjenta.
Yaron dowiedział się, że Eolyn jest właśnie operowana, jednak wiadomo już było na sto procent, że nic nie zagraża jej życiu. Chwilę po tym, jak otrzymał tą wieść, zauważył idącego w jego kierunku oficera w randze kapitana. Był to mniej więcej trzydziestopięcioletni, czarnoskóry mężczyzna. Przedstawił się jako Oksis.
- Powiedziano mi, że chce pan rozmawiać w sprawie strzelaniny z osobą wyżej w hierarchii, wobec tego słucham pana – powiedział raczej sztywnym tonem.
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
redaktor prowadzący
 
Posty: 1140
Dołączenie: 01 Mar 2009 19:26
Miejscowość: Jugoslavija

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Saito w 21 Lis 2009 15:58

Haxton Zaali

-Wiem, wiem.- Była to natychmiastowa odpowiedź na komentarz mężczyzny siedzącego za biurkiem dotyczący młodych osób. -Czyli mam spory problem. Niby to nie jest Sinigdun, ale Beskin to także spore miastko, a w dodatku się na nim nie znam. No cóż, może się do tego czasu zjawi, albo ja coś wymyślę, jak nie, to pewnie będziecie się mogli mnie tu spodziewać za te 22 godziny. Dziękuję za pomoc.- Po czym nie do końca zadowolony odszedł, kierując się z powrotem w stronę Gwiezdnego portu.

:arrow: Gwiezdny port [Beskin]
Saito
 
Posty: 76
Dołączenie: 14 Sie 2009 13:15

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez sickboi w 06 Sty 2010 02:49

Nie pamiętał podróży speederem. W momencie kiedy usiadł w pojeździe poczuł dziwne odrętwienie i obojętność. Tępym wzorkiem spoglądał na mijane szybko budynki i postacie. Wszystko zlewało mu się w jedną, wielobarwną smugę, wirującą i tańczącą przed jego oczyma. Nieprzyzwyczajony do walki i związanym z nią stresem powoli oddawał się nadciągającemu zmęczeniu. Emocje jakich doświadczył przed kilkoma minutami starczyły na obdzielenie całego zeszłego roku. Adrenalina przestawała jednak krążyć w jego żyłach i ponownie stawał się zrezygnowanym i sfrustrowanym Yaronem Alterem, jakim był jeszcze wczoraj. Wspomnienie tego niesamowitego uczucia, kiedy po raz pierwszy zabił, odbijało się jeszcze słabnącym echem w jego umyśle. Cały zapał i pasja, jaka ogarniała go jeszcze rankiem uleciały z niego w mgnieniu oka. Przestał myśleć o rannej Eolyn, o tym co powie na miejscu, w Gmachu Floty. Zapomniał o Vee Gerze, który zmieszał go z błotem i potraktował jak ostatniego prostaczka. Siedział na swoim miejscu w speederze, które okazało się być nad wyraz wygodne i przytulne i jechał.
Przebudził się dopiero w skrzydle medycznym olbrzymiego budynku zajętego przez podwładnych erdevońskiej księżniczki. Było to niczym wynurzenie się z wody. Na nowo powróciła do byłego polityka pełna świadomość, a zmysły zaczęły normalnie pracować. Ktoś mówił coś do niego, o Eolyn. Alter spojrzał w kierunku skąd dochodził głos, brzmiący jakby z oddali. Z dziewczyną wszystko było w porządku. Mężczyzna jakby od niechcenia wzruszył ramionami przyjmując wiadomość. Rzecz jasna los pani chorąży nie był mu zupełnie obojętny, ale nie stanowiła ona dla niego osoby zbyt bliskiej. Właściwie w ogóle jej nie znał. Niemal w tej samej chwili przez Yaronem stanął mężczyzna w oficerskim mundurze. Przedstawił się i dość sztywnym tonem powiedział.
- Powiedziano mi, że chce pan rozmawiać w sprawie strzelaniny z osobą wyżej w hierarchii, wobec tego słucham pana- syn senatora początkowo nie wiedział o co chodzi. Mimo, że wrócił do siebie to wydarzenia, które miały miejsce w zaułku były dla niego zamglone i niewyraźne. Dopiero pod wpływem chłodnego spojrzenia porucznika wspomnienia zaczęły wracać.
-Ach, ach tak strzelanina. Tak jak wspominałem, zmierzaliśmy właśnie do "Szczęśliwej Podróży", gdy usłyszeliśmy strzały. Potem zza rogu wyskoczyło tamtych trzech zalewając całą ulicę pociskami. W akcie samoobrony ja i chorąży Eolyn, także odpowiedzieliśmy ogniem. Potem pojawili się ci najemnicy. To prawdopodobnie oni byli głównymi prowodyrami tej całej nieprzyjemnej sytuacji. Niestety zanim pojawił się patrol zniknęli, a ja sam nie byłem w stanie ich zatrzymać- Alter chciał póki co wybadać oficera Floty. Dlatego wstrzymał się jeszcze od wprowadzenia w życie swego planu, który to naprędce wymyślił. Postanowił również nie używać na razie Mocy. I tak dzisiejszego dnia na zbyt wiele sobie pozwolił.
Ostatnio edytowany przez sickboi, 01 Sie 2010 22:46, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
sickboi
 
Posty: 101
Dołączenie: 24 Maj 2009 19:16
Miejscowość: Meseritz/Georgsdorf/Breslau

Re: Gmach Floty Erdevonu [Beskin]

Postprzez Jedi Nadiru Radena w 01 Sie 2010 14:27

Tak, to już wiemy, czytałem raport podporucznika, który pana przesłuchał na miejscu — powiedział łysy jak kolano porucznik Hari Maelkoth (Yaron przypomniał sobie, że właśnie takim imieniem i nazwiskiem mu się oficer przedstawił) z nutką zniecierpliwienia. — Wspominał pan, że ma pan pewne podejrzenia odnośnie tożsamości lub motywów tych istot, z którymi pan się starł...? — naprowadził go od razu na najważniejszy temat porucznik Maelkoth.

Retrospekcyjnie zmieniłem stopnie wojskowe, co by nie było we Flocie tylu kapitanów. Poza tym wszystko jest, jak było.
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
redaktor prowadzący
 
Posty: 1140
Dołączenie: 01 Mar 2009 19:26
Miejscowość: Jugoslavija

PoprzedniaNastępna

Powróć do Imperialna Wojna Domowa - Erdevon

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron