Ralif udał iż nie zauważył nerwowego syknięcia porucznika i postanowił zgarnąć 100 kredytów do kieszeni, drugie 100 kredytów postanowił podzielić, obstawiając 50 na czerwone i 50 na talerz górny.
- Ma pan rację z tym sensem istnienia - odpowiedział kapral nie zważając na zły stan emocjonalny oficera, któremu najwyraźniej nie dopisuje szczęście - Tylko czy nie dałoby się tego sensu nadać?? Na przykład powracając do Imperium?? W takim stanie ta jednostka długo nie przetrwa, tym bardziej iż ma wielu wrogów. Ten cały front i reszta tylko czekają na nasze osłabienie, żeby się do nas dobrać.

