Najwyższy czas rzucić tu jakiś chwytny temat, a myślę że Knights of the Old Republic, czyli jedna z dłuższych już serii komiksowych (przedwczoraj ‘stuknęło jej’ czterdzieści numerów) świetnie się do tego nadaje. Cykl rozgrywa się kilka lat przed wydarzeniami z pierwszej gry KotOR, od której zresztą wziął nazwę, a jego pierwszy numer wyszedł dokładnie 25 stycznia 2006 roku – mniej więcej w tym samym czasie powstał pomysł mojej gry PBF RPG „Polowanie na Jedi”, więc to dla mnie dodatkowa frajda, heh.
Anyway, kto nic nie wie o KotORze albo wie niezbyt wiele, tego zapraszam do zapoznania się z długaśnym artykułem na Wookieepedii. Jak zapewne wiecie seria nie ukazuje się w Polsce, chociaż jest szansa, że gdy Egmont dogoni amerykańskie wydania TPB Legacy, rozpocznie wydawać KotORa – tak przynajmniej mówił swego czasu przedstawiciel wydawnictwa.
Wstęp za nami, więc do rzeczy. Ostatnio wyszedł wspomniany już czterdziesty numer KotORa, druga część mini-serii Dueling Ambitions. Przeczytałem i nie powiem, podobało mi się. Wprawdzie dziesięć pierwszych stron, prawie połowa zeszytu, to walki, za to później dostajemy to, co przynajmniej ja lubię – koncentrację na postaciach. Jest poważnie i ciekawie, a smaczku niewątpliwie dodaje fakt, że szykuje nam się przygotowanie do zwieńczenia/dodatkowego zaplątania wątku Jarael. Już się nie mogę doczekać 42-ki, gdzie w tą całą sprawę wmieszają się najwięksi z największych – Revan i Malak. Damn, jest na co czekać!

