Upadek

2011-11-02, 10:00 w Articles > Short stories
6
450
Rating: 4.25
 
 

Kamparan, Zewnętrzne Rubieże.

3,5 dnia przed wydaniem rozkazu 66, 1085 dni po bitwie o Geonosis

Set strzepnął kurz z lufy swego DC-17. Na Kamparanie często bywały burze piaskowe, mimo iż nie był on pustynną planetą. Przeciwnie — w krajobrazie planety dominowały góry i lasy, często też stepy i równiny. Komandos RC-2332 pociągnął za spust i obserwował jak droid pada na ziemię z dziurą w korpusie.

— Coraz lepiej, Set — pochwalił go Niko Arfa, młody rycerz Jedi.

— Dziękuję generale. Muszę przyznać że te nowe DC są lepsze od poprzednich wersji. — Set poklepał swój karabin.

— Jaki dystans? — spytał Niko.

— Ponad dwa i pół kilometra. Ale ten celownik ma dużo dalszy zasięg. — Set wycelował w drugiego droida oddalonego o około cztery kilometry. — Ciekawe czy ten dece też ma daleki zasięg. — Pociągnął za spust. Głowa droida odleciała od korpusu gdzieś dalej. — Ło! Naprawdę się postarali.

— Ten został specjalnie zmodyfikowany. — Niko uśmiechnął się. — Na twoje potrzeby. Nie ma takiego drugiego DC-17, chyba, że ktoś taki zamówi.

— Dziękuję, generale. — Na twarzy komandosa malowało się zaskoczenie zmieszane z radością.

— Wracajmy do bazy.

— Jakieś wieści z innych planet? Podobno był atak na Coruscant.

— To prawda. Generał Grievous porwał Palpatine’a, ale dzięki interwencji Kenobiego i Skywalkera udało się go ocalić. — Niko parsknął z pogardą. — W końcu to bohaterowie.

— Niby racja. — Set wzruszył ramionami. — Bunt tubylców zdławiony?

— Nie mam pojęcia. Dawno nie byliśmy na froncie, co? — Niko roześmiał się. — Szczerze, nie tęsknię za walką. A ty?

— Mi spokój odpowiada. Nie jestem jakimś tam białasem do ślepego wykonywania rozkazów. Kal’buir nie był zadowolony kiedy odszedłem od komandosów.

— Mówisz w Mando’a?

— Trochę. Uczyli nas w młodości Mandalorianie wybrani przez Fetta, Cuy’val dar. Ja należałem do grupy Kala Skiraty. Ale po bitwie o Geonosis odszedłem z drużyny i dołączyłem do 202 Korpusu Uderzeniowego. Brałem udział w bitwie o Jabiim, na Liannie i w walkach na Saleucami. Potem mój oddział został przeniesiony do 18 Korpusu Skoczków. Służyłem tam chyba z tydzień, ale w końcu przenieśli mnie samego do twoich oddziałów specjalnych i znowu jestem ze starą drużyną.

— I dobrze trafiłeś. — Jedi zaśmiał się. — Znamy się tyle czasu i dopiero teraz poznałem jakoś twoją przeszłość. Cóż, chyba nigdzie cię już nie przenoszą, hm?

— Nic na to nie wskazuje, Nik’ika. — Set uśmiechnął się i dalej szli w milczeniu.

***

Gdy dotarli do bazy ujrzeli ogromne zamieszanie. Klony nosiły jakieś skrzynki i ładowały je do kanonierek LAAT/i, te zaś transportowały je do krążownika na orbicie.

— Co tu się dzieje? — zdziwił się Niko.

— Przenoszą nas? Znaczy buntownicy załatwieni.

— Czekaj — powiedział Niko i podbiegł do klona z czerwonymi oznaczeniami. — Kapitanie! Co się dzieje?

— O! Właśnie pana szukałem, generale. — Kłamstwo. Kapitan stał z założonymi rękami i przyglądał się mapie na ścianie baraku. Gdy Jedi do niego podszedł, klon odwrócił się do niego leniwie. — Generał Horen wydał rozkaz ewakuacji.

— A co z rebeliantami i separatystami?

— Mistrz Horen uznał, że skoro miejscowi i separańcy traktują nas wrogo i kamparańczycy nie chcą pomocy w walce z droidami, to marnujemy tu czas. — Klon wzruszył ramionami. — Jest rozkaz, trzeba wykonać. Rozkaz to rozkaz.

Set podszedł cicho do rozmówców.

— Mamy wolne? — szepnął do ucha Jedi. — Ale co z tubylcami?

— Nie chcę się nad tym zastanawiać. Możemy się pakować. Zbiórka Ehn przy kanonierce czterysta pięć za dwadzieścia minut.

Niko ledwo się odwrócił i ujrzał eksplodujący barak brygady piechoty. Fala uderzeniowa zwaliła ich z nóg. Niemal w tym samym momencie zawyły syreny alarmowe i z głośników było słychać głos robota, powtarzający:

— UWAGA! TO NIE SĄ ĆWICZENIA! JESTEŚMY ATAKOWANI! WSZYSCY DO KANONIEREK!

Nad bazą przeleciała eskadra myśliwców ARC-170 i Alpha-3 Nimbus.

— Set! — Niko biegł za komandosem. — Set! Daruj sobie pakowanie. Daj znać chłopcom, żeby biegli do czterysta piątki.

— Nie mogę. Mam tam bardzo ważną rzecz.

Wbiegli do baraku komandosów. Był pusty. Set skoczył do swojego kufra i zaczął wyrzucać z niego rzeczy. Wygrzebał z nich bransoletę z czystego cortosis i zdobioną szafirami shoroni z Ankarresu. Budynkiem wstrząsnął wybuch nieopodal.

— Bransoleta? — zdziwił się Niko. — Skąd ją masz?

— Dostałem od pewnej ślicznotki na Potrójnym Zerze. Miała na imię Callista. Może to coś więcej niż przelotna znajomość? — Set mrugnął do Nika. — Poza tym muszę zabrać pancerz Katarn. — Komandos podszedł do szafki na pancerze. Gdy ją otworzył zauważył, że brakuje trzech pozostałych. Założył swój i sprawdził HUD. Była wiadomość od komandosa RC-5549, sierżanta oddziału Sigma. — Niko, mam wiadomość od Blysa. Czekają przy „Ratowniku”.

„Ratownik” to kanonierka LAAT/i drużyny Sigma. Nieraz ratowała ich z opresji. Jedi i komandos wyszli z baraku i skierowali się do hangaru, jeśli hangarem można nazwać teren dla kanonierek i myśliwców przykryty płachtami. Bombardowanie nie ustawało, ale słabło. Nad bazą przeleciała kolejna eskadra myśliwców, lecz była wśród nich także kanonierka.

— Namierzyli moździerze — stwierdził Set.

— Skąd to wiesz? — spytał Niko. — Poinformowali cię na wewnętrznym kanale?

— Też. Ale to poleciała pierwsza brygada uderzeniowa. Można się domyślić.

***

„Ratownik” nie był typową kanonierką LAAT/i. Ciężko opancerzony lart rzucał się w oczy pośród biało-czerwonych transportowców. Był większy, lepiej uzbrojony i miał malowanie ochronne — plamy w kolorze od czerni, przez szarości, na zieleniach kończąc. W terenie ciężko było go dostrzec.

Raif właśnie kończył montować działo laserowo-jonowe. RC-5597 był odpowiedzialny za przeróbki w kanonierce.

— No, no. Dobra robota, Raif. — Niko klasnął w dłonie.

— Dzięki, Nik’ika. Niedługo można będzie odlecieć na „Dral Ka’rę”.

„Dral Ka’ra” był krążownikiem typu Venator 19 Batalionu Oddziałów Specjalnych.

Niko zauważył że Kracko, RC-2359, ma nowe oznaczenia na hełmie. Każdy komandos z drużyny Sigma miał inne.Set posiadał dwie równoległe linie biegnące po skosie z lewej strony w dół, a na napierśniku namalował dwa przekrzywione celowniki — jego znak rozpoznawczy. Blys miał na hełmie wzór przypominający połączenie liter „M” i „V”. Kracko namalował pionową linię z lewej strony. Przypominał literę „Y”. Najdziwniejszy wzór miał Raif. Zajmował niemal całą frontalną część hełmu. Przywodził na myśl mandaloriański herb.

Montowanie działek nie zajęło wiele czasu. Po kilku standardowych minutach „Ratownik” był gotowy do lotu. Syreny alarmowe nie przestawały wyć.

— Jak ja wam zazdroszczę tych hełmów. — Niko wskoczył do kanonierki.

— Czemu? — spytał Blys. — Chodzi ci o funkcję wygłuszania dźwięku, Nik’ika?

— Dokładnie. Tych syren nie da się już słuchać.

— Proszę cię bardzo. Trzymaj. — Kracko rzucił Arfie wolny hełm komandosa.

— Dzięki, Kra’ika. — Jedi uśmiechnął się i włożył hełm. Od razu wygłuszył dźwięk i wszedł na wewnętrzny kanał drużyny Sigma. — Teraz to można rozmawiać.

W głośnikach zaszumiało i zadźwięczała seria kliknięć i trzasków.

— Gotowi? — Pilot „Ratownika”, Him, odpalił silniki. Wszyscy przytaknęli. — To w drogę.

Lart uniósł się trochę i zakołysał.

— Może być ciężej, przez działa — ostrzegł Raif.

— Będzie dobrze. Nie takim cackiem się latało. — Him lubił się przechwalać. — Dobra komandosi. Najpierw do punktu zbornego kilka klików na południe stąd. Rozkaz generała Horena.

Długi czas lecieli w ciszy. Blys i Raif dyskutowali o czymś na wewnętrznym kanale, Kracko drzemał, Set ustawiał coś w swoim karabinie, a Niko medytował.

Nagle coś uderzyło w kanonierkę i zapaliły się lampki alarmowe.

— Dostaliśmy. — Him nie mógł zapanować nad pojazdem. — Spadamy. Raif! Dasz radę coś zrobić?

— Nie wiem. — Raif zachwiał się i gdyby nie Set, wypadłby z transportowca. — Dzięki, Set’ika.

Znowu uderzenie. Kracko i Blys z dział jonowo-laserowych zestrzelili dwa myśliwce tri.

— Krążownik „Dral Ka’ra”! Tu „Ratownik”! Jesteśmy pod ostrzałem. Potrzebna pomoc. „Dral Ka’ra”! — Raif próbował wezwać pomoc, ale na próżno. — Tu drużyna Sigma! „Ratownik” jest pod ostrzałem. Potrzebna pomoc. — Cisza. — Fierfek. Łączność padła.

— Trzymajcie się! — ryknął Him i zamknął włazy kanonierki.

Kanonierka zatrzęsła się i uderzyła w ziemię. Prawe skrzydło oderwało się i zostało w tyle. Lart sunął jeszcze po ziemi, ale przez nierówności w końcu się przewrócił i zatrzymał. Cała załoga była poobijana, a Him nieprzytomny.

—Wszyscy cali? — Niko włączył miecz aby dać trochę światła. Komandosi przytaknęli. — Him? — Cisza. — Him!

Korzystając z Mocy, Jedi wypchnął właz. Wyjrzał ostrożnie na zewnątrz, ale od razu jak tylko czubek jego głowy znalazł się poza kanionerką, tuż nad jego głową przeleciał pocisk, trafiając w wygięty właz. — Snajper. — mruknął Niko. — Shab.

Set zabrał miecz Arfie i wyciął niewielki otwór w ścianie. Ustawił swój DC-17 na karabin snajperski i wyjrzał przez dziurę. — Widzę go. To człowiek. Kamparanin, ale nie jest rebeliantem. Wygląda raczej na cywila.

— Cywil-snajper? — zdziwił się Kracko. — Może tajniak?

— Zaraz — przerwał mu Set. — Ma coś na ubraniu. Jakiś symbol. — komandos przybliżył obraz. — Mhm, wiedziałem. To żołnierz KNS.

— Separatyści werbują kamparańczyków? — spytał Blys. — Co do shab się tu dzieje?

— Zdjąć go?

— Nie. Może nam się przydać żywy. — Arfa obserwował snajpera przez drugi otwór. — Zrań go tak, żeby nie uciekł.

— Tak jest. — Set wycelował i strzelił. Separatysta oberwał w dłoń, przez co wypuścił karabin. Drugi strzał i cel upadł na ziemię. — Kolega dostał. Żyje.

— Dobra, ruchy, panowie. — Blys i Set pobiegli do snajpera, zaś Niko, Kracko i Raif sprawdzili stan nieprzytomnego Hima.

— Przeżyje. — stwierdził Kracko. — Rany nie są poważne. Złamana ręka, parę siniaków. Wyliże się. Co z naszym gościem?

— Trup. — Blys spostrzegł oskarżycielskie spojrzenia, kierowane do Seta. — Set go nie zabił. Chakaar zastrzelił się jak do niego podchodziliśmy.

— To shabuir, no. — Raif opatrzył rękę Hima. — Jak tak można? Przecież byśmy go nie zabili, tylko przesłuchali. Fierfek!

— Dobra chłopcy. Spróbujmy coś zrobić z „Ratownikiem” i łącznością. — Niko odwrócił się i wszedł do kanonierki. Komandosi poszli za nim.

 

Kamparan, Zewnętrzne Rubieże. Później, tego samego dnia.

Dzięki Mocy i wspólnemu wysiłkowi, drużyna postawiła kanonierkę prosto. LAAT/i nie wyglądała jak po dwukrotnym trafieniu i uderzeniu z impetem w ziemię. Miała kilka wgnieceń, parę dziur, oderwane skrzydło i pękniętą szybę kabiny pilota.

— Nie jest tak źle. — Niko próbował pocieszyć Raifa, który się niemal popłakał widząc stan swojej „dziecinki”. — Da się łatwo naprawić.

— Moja ad'ika. Moja dziecina. Dwa lata pracy. Fierfek! — Raif kopnął kamień we wrak myśliwca TRI, znajdujący się niedaleko. — Rozwalę tych chakaare, separańców! Shab, shab, shab! — Raif był teraz naprawdę wkurzony. Niko odsunął się na wypadek, jakby komandosa za bardzo poniosło. — Idę się przejść. — Kracko chciał iść z nim, dla towarzystwa, ale Raif go zatrzymał. — Nie ner'vod. Chcę być sam.

— Raif! — zawołał za nim Blys. — Weź chociaż broń. Na wszelki wypadek.

Raif odwrócił się i pokiwał głową. Sięgnął po swój dece i ruszył przed siebie. Niko spoglądał za nim przez dłuższą chwilę. Set, widząc to, podszedł do Jedi.

— Nie martw się. Ra'ika da sobie radę. — Komandos poklepał Arfę po plecach. — Zabierzmy się do naprawy „Ratownika".

Młody Jedi przytaknął i ruszył w stronę kanonierki.

Przez czas naprawy LAAT/i nikt się nie odzywał. Jedyne słowa jakie padały to prośby o podanie narzędzi. Z małego odbiornika w kanonierce do uszu żołnierzy docierały wiadomości HoloNetu: o tym że zniszczenia na Coruscant nie są groźne, o walkach na Saleucami, Mygeeto, Kashyyyku i innych planetach , o poszukiwaniach Grievousa i innych pierdołach. Blys już tego nie ścierpiał.

— Set! Rusz swoją shebs i zmień kanał. Tych głupot nie da się już słuchać.

— Ta jest. — Set poczłapał się do środka i włączył muzykę. Nastawił stację WAR w momencie gdy spiker czytał dedykację:

— A kolejna piosenka jest dla 19. Batalionu Oddziałów Specjalnych, stacjonującego na Kamparanie. Specjalnie od towarzyszy z Mygeeto.

— O! To dla nas. — Kracko uśmiechnął się. — Miło że ktoś o nas pamięta, gdy tkwimy na tym zadupiu.

— Z Mygeeto. To od oddziałów mistrza Mundiego. — zauważył Niko.

Nagle z oddali dobiegł dźwięk strzału. Wszyscy spojrzeli w tamtą stronę i po chwili ujrzeli nadbiegającego Raifa.

— Droidy! — krzyknął. — Wielki oddział superrobotów bojowych!

— Do kanonierki! Szybko. — rozkazał Niko. — Set i Blys. Zajmijcie stanowiska przy wieżyczkach.

— Tak jest. — powiedzieli równocześnie i ruszyli w stronę wieżyczek kanonierki.

— Raif. Mógłbyś przełączyć jedno z dział na drugą stronę? — spytał Jedi.

— Nie wiem. — komandos wzruszył ramionami. — Chyba tak. Spróbuję.

— Jeśli ci się uda, to ty i Kracko będziecie je obsługiwać. Ja zajmę się szarżą. — Arfa zapalił dwa miecze. Obie klingi miały szmaragdowy kolor.

Zza ogromnej skały dało się słyszeć tupot ciężkich nóg droidów. Chwilę potem wyłoniło się kilka droidek. Jeszcze nim zdążyły włączyć tarcze, Niko wyrzucił granat jonowy, skutecznie je unieruchamiając. Skoczył ku nim i przeciął każdą driodekę na dwoje. Nagle tuż obok przeleciał pocisk trafiając w pierwszego superrobota. Chwilę potem rycerza zalał grad pocisków wystrzeliwanych z karabinów umieszczonych na ramionach droidów. Jedi skoczył w sam środek oddziału robotów, wykonując salto i piruet przy lądowaniu. Zdezorientowane roboty odwróciły się w jego stronę. Już chwilę potem pierwsze szeregi grupy zostały zlikwidowane przez komandosów. Niko przesuwał się w głąb oddziału. Torując sobie drogę mieczami, przerzedzał jego szeregi.

W końcu droidy stojące na czele uznały że nie ma sensu skupiać się na Jedi i odwróciły się, atakując „Ratownika”. Lecz nie na wiele się to zdało, gdyż komandosi skutecznie eliminowali kolejne roboty. Arfa właśnie zniszczył tylną straż oddziału i zaczął wracać, gdy tuż obok wybuchł granat i odrzucił Jedi do tyłu. Niko padł nieprzytomny wśród skał.

***

— Co do shab — zaklął Kracko. Set sięgnął po swój DC-17.

— Idę po niego. Osłaniajcie mnie — powiedział i wyskoczył z kanonierki. Nie zwracając uwagi na pociski, zaczął biec ku Jedi.

— Kto rzucił granat? — spytał Blys. Było to bardziej pytanie do siebie, niż do towarzyszy, ale odpowiedział mu Raif:

— Kamparańskie chakaare. Patrzcie. — Wskazał na północne wzgórze, z którego schodzili kamparańscy rebelianci.

— Osik — mruknął Blys. — Ilu ich? Kracko?

— Jakieś trzy oddziały po dwudziestu żołnierzy każdy.

— Czyli mamy około tuzina droidów i sześćdziesiąt rebeliantów.

— Tak jest.

— Sigma! Mam go — to był Set.

— Przyjąłem, Set'ika — potwierdził Blys. — Słuchaj. Zakryj generała całym ciałem. Twój pancerz wytrzyma wybuch.

— Zrozumiałem, szefie. — Chwila ciszy. — Gotowe, Bly'ika.

— Dobra, ludzie — zwrócił się do Kracko i Raifa. — Na trzy. Raz… Dwa… Trzy!

Wszyscy jednocześnie wyrzucili granaty plazmowe i momentalnie zaraz potem wystrzelili salwę z granatników z DC-17. Pole bitwy zasnuł dym.

— Set'ika. Żyjesz? — spytał Blys.

— Tak. Wszystko dobrze. Niko jest cały… Zaraz… — Cisza. — Ma poważnie poparzone ramiona.

— Przynieś go tu. Szybko!

— A droidy?

— Zniszczone. Kamparańczycy uciekli.

Po chwili z dymu wyłoniła się postać Seta niosącego Arfę, przewieszonego przez ramię.

— Ręka nadaje się do amputacji — stwierdził Kracko, po obejrzeniu rany. — Wezwijcie pomoc.

— Łączność nadal nie działa — rzekł Raif. — Spróbuję coś zrobić.

— Co… Co się dzieje? — spytał Him, wstając z prowizorycznego łóżka.

— Nie ma łączności. — oznajmił Kracko. — Jak się czujesz?

— Łeb mnie trochę boli… — Him chciał się podrapać w rękę. — Ała!

— Uważaj. Złamana w dwóch miejscach.

— Co z generałem? — Him wskazał na Arfę leżącego obok.

— Stracił przytomność w bitwie. Jego ręce nadają się do amputacji. Będzie chodził z mechanicznymi protezami.

Nagle z kokpitu dobiegł krzyk Raifa:

— Mam! Działa!

— Łączność? — spytał Set.

— Tak. — Raif uśmiechał się od ucha do ucha. — Wezwę pomoc. — wpisał na klawiaturze kod połączenia. — Dral Ka'ra! Tu RC-pięć-pięć-dziewięć-siedem z drużyny Sigma. Potrzebna pomoc.

— Tu Dral Ka'ra. Powtórz.

— Mówi RC-pięć-pięć-dziewięć-siedem z drużyny Sigma. Potrzebujemy pomocy. „Ratownik” jest zniszczony, generał Arfa jest nieprzytomny, a nasz pilot ranny. Przesyłam współrzędne.

— Zrozumiałem, Raif. Przyślemy po was kanonierki. Nie martw się, zabierzemy też „Ratownika”.

— Dzięki. Raif — bez odbioru.

***

Niko ujrzał mnóstwo śmierci. Żołnierze w białych pancerzach, podobnych do pancerzy klonów, zabijali broniących się Jedi. Republikańskie wojska okupujące mnóstwo planet. Śmierć starego Jedi na pokładzie jakiejś stacji kosmicznej, z ręki wysokiej postaci, odzianej na czarno w lśniącym hełmie. Mała armia broniąca się przed maszynami kroczącymi AT-AT, na jakiejś śnieżnej planecie. Znów czarna postać, wrzucająca zakapturzonego starca do szybu stacji bojowej. W tej samej chwili, Arfa otworzył oczy.

Sekcja medyczna, krążownik Dral Ka'ra na orbicie Kamparanu.
1,5 dnia przed wydaniem rozkazu 66, 1088 dni po bitwie o Geonosis.

Gdy Niko się ocknął, pierwsze co poczuł to straszliwy ból na lewym łokciu i prawym barku. Po nieudanych próbach podniesienia głowy, doszedł do wniosku że jest przypięty do łóżka. Z niedaleka słyszał przytłumione, identyczne głosy.

— Po co go przypięliście? — mówił pierwszy. — To zbędne.

— Rozkaz z dowództwa. — odparł drugi.

— Z dowództwa?

— Kapitan Maze twierdził iż wydał mu go sam kanclerz.

— Bzdury. Rozkuj go.

— Nie mogę, sir.

— Jaki masz numer, żołnierzu?

— CT-21-8642, sir.

Arfa zaczął kojarzyć pierwszy głos. Był nieco niższy od drugiego.

— Jestem sierżantem komandosów drużyny Sigma, szeregowy. Musisz wykonywać rozkazy starszych rangą. Rozkuj go. — To był Blys.

— Ale…

— Już! To rozkaz!

Nagle wtrącił się trzeci głos, taki sam jak szeregowca, lecz z nutą stanowczości.

— Co tu się dzieje? — spytał.

— Ten szeregowy sprzeciwia się starszym rangą, sir — rzekł Blys.

— Co? Nie… — zaprzeczył żołnierz.

— Cisza! — rozkazał trzeci i zwrócił się do Blysa. — Wiesz, kim jestem sierżancie?

— Tak, sir. Jest pan komandorem ARC A-dwa-pięć.

— Dokładnie, cztery dziewięć. Dostaliśmy rozkaz skucia tego Jedi. Jedynymi osobami mogącymi go podważyć są kanclerz, lub którykolwiek generał Jedi.

— Rozkuj mnie, komandorze — odezwał się w końcu Niko.

— Tak, sir. To co pan ujrzy może pana zszokować, ale nie dało się nic innego zrobić.

Niko spojrzał w dół i zamiast swoich rąk ujrzał mechaniczne protezy łączące się z ciałem w lewym łokciu i prawym barku.

— Fierfek. Co to za shu'shuk?

— Shu-co, sir? — spytał A-25.

— To z Mando'a — wyjaśnił Blys. — Znaczy tyle co „szajs", „śmieć" i tym podobne.

Niko wpatrywał się durastalowe ręce, nie wiedząc, co powiedzieć.

— Miałeś poważnie ranne ramiona — rzekł komandos. — Prawe było niemal całe spalone i połamane w kilku miejscach. Lewe było tylko trochę w lepszym stanie, Nik'ika.

— Jest w szoku — stwierdził CT-21-8642.

— Oczywiście że jest — rzucił Blys. — Ty byś nie był w szoku widząc że straciłeś ręce?

— Co z pozostałymi? — spytał Niko półgłosem.

— Kracko i Raif naprawiają „Ratownika”, a Set leży tu niedaleko.

— Co mu się stało?

— Nic strasznego. Jest trochę poobijany. Baliśmy się że ma to co Fi z Omegi — rzekł i szepnął. — Nu kyr'adyc, shi taab'echaaj'la.

— Co miał Fi z Omegi, a co Set?

— Fi miał wstrząs mózgu i nie przeżył. Set miał podobne objawy — wymiotował, bolała go głowa, tracił stopniowo koordynację, ale generał Horen stwierdził że to nic poważnego. Set'ika popływał trochę w bakcie i dochodzi do siebie. Możesz chodzić?

— Raczej tak. — Arfa usiadł na brzegu łóżka. — A co z Himem?

— Dobrze. Pomaga Kracko i Raifowi z „Ratownikiem”. — Blys wyciągnął rękę do Jedi. — Wstawaj.

Niko dźwignął się na nogi z lekkim stęknięciem i ruszył za Blysem.

— Dokąd idziemy? — spytał.

— Do naszej kajuty. Muszę z tobą porozmawiać.

— Miałem wizję, Blys. Jedi byli zabijani przez postać w czarnym pancerzu...

— Potem mi opowiesz, Nik'ika. — przerwał mu Blys.

Niko przytaknął i dalej szli w milczeniu. Gdy doszli do kajuty drużyny, Blys wepchnął Arfę do środka i wszedł za nim.

— Dobra, Nik'ika. Posłuchaj mnie — powiedział cicho. — To że cię przykuli do łóżka nie jest normalne. Generał Horen nic o tym nie wiedział. Nawet nie mógł się z tobą widzieć.

— Do czego zmierzasz?

— Dostałem cynk że na innych krążownikach było to samo. Przypinali do łóżek tylko Jedi. Ciężko rannych Jedi. Podejrzewam że kanclerz planuje rozkaz sześć-sześć.

— Co?

— Rozkaz sześćdziesiąt sześć: w przypadku działania oficerów Jedi wbrew interesom Republiki, po otrzymaniu szczególnych rozkazów zweryfikowanych jako pochodzące bezpośrednio od Głównodowodzącego, dowódcy WAR wyeliminują fizycznie wzmiankowanych oficerów, a dowodzenie WAR zostanie na powrót przejęte przez Głównodowodzącego do czasu utworzenia nowej hierarchii dowodzenia.

— Ale Jedi nie działają wbrew interesom Republiki.

— Widocznie według kanclerza, tak właśnie jest.

— Chce zabić wszystkich Jedi?

— Tak. I ponieważ jesteś naszym ner'vod, proszę cię, abyś porzucił szaty Jedi.

— Mam odejść z Zakonu? — oburzył się Arfa.

— Tak. — Blys był nienaturalnie spokojny. — Tylko aby ocalić swoją shebs. Umiesz walczyć. Zostań kapitanem, albo innym admirałem.

— Nie wiem...

— Proszę w imieniu całej drużyny, vod'ika. Tu chodzi o twoje życie. Jak długo będziesz udawać że się wahasz?

Przez dłuższą chwilę panowała cisza. Obaj towarzysze patrzyli sobie w oczy. W końcu Niko pokiwał głową.

— Dobra. Jak tylko będziemy na Coruscant, pójdę do świątyni i oddam szaty i miecze.

— Znakomicie. — Na twarz Blysa wypełzł szeroki uśmiech. — Chodźmy pomóc chłopcom przy „Ratowniku".

Krążownik Dral Ka'ra w drodze na Coruscant.
1089 dni po bitwie o Geonosis, 20 godzin przed wydaniem rozkazu 66.

— Jak się czujesz? — spytał generał Horen, uważnie obserwując durastalowe ręce Arfy.

— Całkiem nieźle, mistrzu. — Niko westchnął. — Muszę ci coś powiedzieć.

— Tak? — Horen przeniósł wzrok z protez na twarz dawnego ucznia.

— Zdecydowałem się opuścić Zakon, jak tylko wylądujemy na Coruscant.

Horen nic nie powiedział, tylko spuścił wzrok i pokiwał głową.

— Jesteś pewny? — spytał po chwili. — Przemyślałeś to?

— Tak mistrzu — odparł Niko. — Ale czy muszę udawać się do świątyni, czy wystarczy, jak porozmawiam z mistrzem Zeyem?

— Czemu akurat z nim? — zdziwił się Horen.

— Bo jest naszym przełożonym, tak jakby. Jest dowódcą Sił Specjalnych.

— Udaj się do Rady. Tak będzie lepiej.

— Dobrze, mistrzu.

— Czemu, Niko? Czemu chcesz opuścić Zakon? — Anoon spojrzał w oczy Arfy. — Czemu teraz, kiedy Jedi są potrzebni?

— Nie wiem jak ci to wyjaśnić. — Arfa wzruszył ramionami. — To chyba różnica zdań i poglądów.

— W stosunku do?

— W stosunku do wojny, klonów. — Niko zamyślił się. — Głównie w stosunku do klonów.

— Jak to?

— Wielu Jedi, z mistrzem Kenobim na czele, widzi w nich zwykłe mięso armatnie. Większość z nich to zarozumiałe buraki, dążące po trupach do celu. Nie zwracając uwagi na ofiary, wysyłają dobrych żołnierzy... nie tylko żołnierzy, ale nawet przyjaciół, na śmierć. Niestety wiele klonów, na przykład Cody, widzi w nich świętych z aureolą na głowie.

— Rozumiem, ale zauważ że morale ich żołnierzy jest wysokie.

— Głównie przez Cody'ego, Rexa, Appo, czy innego Alfę.

Horen postał chwilę w zamyśleniu, rozważając słowa byłego padawana, po czym wzruszył ramionami.

— No cóż — rzekł. — Widzę, że się dobrze nad tym zastanowiłeś.

Niko spojrzał na niego zdumiony. Przecież nie omówili tego tak starannie, tylko jedną sprawę i to nie całkiem. Horen widząc zaskoczenie w jego oczach postukał palcem w skroń i rzekł:

— Wyczułem w Mocy. Znam cię bardzo dobrze, mój były padawanie.

Statek wyszedł z nadprzestrzeni i po dłuższej chwili już podchodził do lądowania.

— Powodzenia w rozmowie z Radą, Niko. — Horen poklepał Arfę po plecach.

— Uważaj na siebie, mistrzu. — Jedi uśmiechnął się i skierował do myśliwca. Horen długo jeszcze stał i patrzył w ślad za Arfą.

— Wiem, że nie powiedziałeś mi prawdy — mruknął. — Jakiekolwiek masz powody, pamiętaj, niech Moc będzie z tobą.

***

Gdy Niko udał się do świątyni był już wieczór, gdyż wcześniej musiał złożyć raport w kwaterze głównej. Instynkt podpowiedział mu, by nie zakładał szat Jedi, ale lekki wojskowy mundur, podobny do tych noszonych przez admirałów, poruczników i innych oficerów z krążowników.

Na audiencję z którymkolwiek obecnym członkiem Rady czekał w małym pokoju, medytując. I gdy tak medytował, doświadczył wizji Mocy. Wizji, w której ujrzał mnóstwo bólu i cierpienia. To była rzeź. Żołnierze klony zabijały generałów Jedi. Ujrzał Hima strzelającego w głowę Horenowi. Cody'ego rozkazującego zestrzelenie Kenobiego. Bly'a celującego w plecy mistrzyni Securze. Zakapturzony upadły Jedi zabijający młodych adeptów w świątyni. I znów postać w czarnym pancerzu zabijająca mistrzynię Jedi wśród wodospadów i lasu, kilku Jedi w jakiejś fabryce. Nagle wszystko się cofnęło i ujrzał gabinet kanclerza i zakapturzoną postać wydającą rozkaz wszystkim klonom:

— Wykonać rozkaz sześćdziesiąt sześć.

Gdy postać zaczęła się odwracać ukazując twarz, Niko ocknął się. Był cały zdyszany i po chwili spostrzegł że stoi przed nim Shaak Ti.

— Wszystko w porządku? — spytała.

— Mistrzyni Ti! — Arfa zmieszał się. — Yyy… Tak. Medytowałem.

— Chciałeś porozmawiać.

— Tak. Mam sprawę.

Świątynia Jedi, Coruscant. 1089 dni po bitwie o Geonosis.
Godzina 22:00.

Rozmowa z Shaak Ti trwała ponad dwie godziny. W tym czasie Niko opowiedział jej o swych wizjach, o podejrzeniach Blysa i o swej rezygnacji.

— Możesz zatrzymać miecze — rzekła na koniec Shaak Ti.

— Naprawdę? — zdziwił się Niko. — Dziękuję. Byłem przekonany że będę musiał je zwrócić.

— Są twoje. Sam je zbudowałeś, doskonaliłeś i nie mamy prawa ci ich odbierać.

Nagle z korytarza dało się słyszeć strzały z blasterów i tupot tysiąca wojskowych butów. Gdy wyszli na korytarz ich oczom ukazał się obraz rzezi.

— Sprawdziła się — mruknął Niko.

— Co? — spytała Shaak Ti.

— Moja wizja. O ile się nie mylę, to właśnie giną Jedi z ręki własnych żołnierzy. Shab!

Ti zapaliła miecz i ruszyła z odsieczą padawanom. Z niewiarygodną szybkością cięła klony w pancerzach z niebieskimi oznaczeniami. 501 Legion. Na szczęście, Niko miał miecze schowane pod kurtką, dzięki czemu żołnierze wzięli go za zwykłego przełożonego.

— Sir. Tu nie jest bezpiecznie — rzekł jeden klon, podchodząc do Arfy.

— Co się stało? Dlaczego… — zaczął, ale klon mu przerwał.

— Wybuchł bunt. Jedi próbowali zabić kanclerza.

Niko stał jak sparaliżowany. Poruszał bezgłośnie ustami, nie wierząc własnym uszom.

— Kto? — spytał w końcu. — Kto usiłował zabić kanclerza?

— Mace Windu, sir. Także Kit Fisto, Saese Tinn i Agen Kolar — odparł klon. — Dzięki interwencji generała Skywalkera, dało się temu zapobiec.

— Co?! — ta wiadomość nim wstrząsnęła. Dwóch żołnierzy wzięło go pod ramiona i wyprowadzili ze świątyni. Na dziedzińcu właśnie lądował duży, zielonoszary lart, z którego wyskoczył komandos. Powiedział coś klonom z 501 i ci zostawili z nim Arfę.

— Nik’ika — powiedział Set. — Wszystko w porządku?

Gdy to mówił, na dziedziniec wybiegło kilku młodych padawanów. Od razu zaczęli szarżować na „Ratownika”. Kracko i Raif otworzyli do nich ogień, lecz kilku dotarło do kanonierek i zaczęli przecinać żołnierzy. Jeden ranił Blysa, a gdy drugi zamachiwał się na Seta, Niko wyskoczył niczym sprężyna i przycisnął rękojeści mieczy do klatki piersiowej napastnika. Gdy ten spojrzał mu w oczy, tylko wymruczał:

— Mistrz Arfa? — Zaraz osunął się na ziemię ze śladami po klingach mieczy Arfy. Niko skoczył ku grupce padawanów, niszczących kanonierki. Z furią siekał ich ciała. Nie wkroczył jednak do świątyni, gdyż zaczęły go atakować klony w biało-niebieskich pancerzach.

— To Jedi! Zabić go! — krzyknął kapitan oddziału. Niko poddał się swemu gniewowi i ujawniając swą ciemną stronę, począł zabijać agresorów. Po niedługim czasie wszyscy na dziedzińcu byli martwi, leżąc u stóp Arfy. Wszyscy, poza drużyną Sigma. Jedi rozejrzał się wkoło, rozkazał komandosom by zaczekali na niego, po czym wszedł do świątyni. Dotarł do sali holokronów, zostawiając po drodze stos zwłok klonów atakujących go. Gdy znalazł holokrony Sithów, poszukał cichego i ciemnego kąta, by tam nad nimi pomedytować. Gdy skończył, wrócił na dziedziniec, gdzie czekali na niego komandosi.

— Zawieźcie mnie do kanclerza — wychrypiał Niko.

— Ta jest — mruknął Raif i odpalił silniki „Ratownika”.

Gabinet Wielkiego Kanclerza Palpatine’a, gmach Senatu, Coruscant.
1089 dni po bitwie o Geonosis. Godzina 23:30.

— Co to za hałas? — spytał Palpatine żołnierza stojącego przy drzwiach.

— Sprawdzę, sir — odparł klon. Właśnie miał otworzyć drzwi, gdy te eksplodowały. Do gabinetu wbiegło czterech komandosów. Jeden z nich, którego hełm przyozdobiony był dwiema ukośnymi, równoległymi liniami, podbiegł do kanclerza i przycisnął go do biurka.

— Co się dzieje? — wyszeptał starzec w kapturze — To zdrada! Więc klony mogą zdradzić!

— Oj, cicho bądź, przynęto na aiwhy — odpowiedział ten, co go przyciskał.

Nagle do pokoju weszła piąta osoba. Nie klon, lecz Jedi. Silny w Mocy. Sidious zdziwił się, że nie wyczuł go wcześniej.

— Podnieś go — rzekł Jedi. Kanclerz poczuł jak komandos go prostuje siłą. Lord Sithów mógłby ich zabić raz-dwa, ale wolał poczekać. Chciał zobaczyć, co planują. Stanął twarzą w twarz z rycerzem. Spostrzegł że zarówno Jedi, jak i on sam, ma nasunięty kaptur. Gdy Jedi ukazał swą twarz, okazało się , że jest bardzo młody. Wyglądał na mniej niż 25 lat, ale jego prawy policzek był spalony. Błąd — on nie miał policzka. Zamiast niego były pojedyncze ścięgna i skrawki osmalonej skóry. Widać, że rana jest świeża. Jedi zauważył, że kanclerz obserwuje jego ranę.

— Ciekawi cię, skąd ją mam? — spytał — To prezent od twoich żołnierzy.

— Kim jesteś? — wycedził Sidious.

— Jeszcze wczoraj byłem Jedi. Nazywam się Niko Arfa i przybyłem tu, aby pobierać od ciebie nauki, panie — to powiedziawszy, Niko padł przed Palpatinem na kolana. — Ucz mnie posługiwać się Ciemną Stroną, Lordzie Sithów.

Niko dał znak, by komandos puścił kanclerza. Palpatine stał przez chwilę zaskoczony słowami Jedi. Czy był aż tak zdesperowany chęcią przeżycia, że gotów był na takie poświęcenie, jakim dla Jedi było przejście na Ciemną Stronę Mocy? W końcu odparł:

— Zadam ci jedno pytanie. Czy słyszałeś o doktrynie Bane’a?

Arfa zawahał się.

— Tak — odparł po chwili. — To Zasada Dwóch.

— Właśnie. A muszę cię poinformować, że mam już ucznia. Znacznie silniejszego od ciebie. Bez urazy.

— Skywalker? — spytał Niko — On nie musi wiedzieć. Szkol mnie w tajemnicy przed nim. Poznałem trochę historię Sithów i wiem, do czego prowadzi posiadanie kilku uczniów. Poddaj mnie sprawdzeniu i zadecyduj, czy jestem godzien być twym uczniem.

Arfa cały czas klęczał. Sidious stał nad nim i myślał nad słowami, które wypowiedział Niko.

— Dobrze — rzekł w końcu — Ale będziesz tylko Mrocznym Jedi, młodzieńcze. Od teraz twe imię brzmi Darth... Ivax. A tych czworo, to co? — spytał po chwili, odwracając się do komandosów. — Powinienem was zabić za napaść.

— Nie, sir — powiedział Ivax. — To moja osobista ochrona. Moja drużyna. Moi ner’vod.

— Ner-co?

— Bracia — wytłumaczył ten, który miał ukośne linie na hełmie.

— Dobrze. — Sidious usiadł za biurkiem. — Lordzie Ivax. Twoim pierwszym zadaniem będzie zakończyć dzieło w świątyni Jedi.

— Tak, panie. — odparł Niko na odchodnym.

Już był przy drzwiach, gdy Palpatine krzyknął:

— A właśnie! Najpierw zgłoś się do budynku CRC Impal. Jeszcze nie został oficjalnie otwarty, ale daj to strażnikom. — Sidious rzucił Arfie datapad. — Niech ci coś zrobią z tym policzkiem. Idź już.

— Dziękuję… Mistrzu.

Darth Ivax wyszedł z gabinetu, a drużyna Sigma za nim, pozostając jego eskortą.

***

— Ty tak na poważnie? — spytał Kracko, gdy wyszli z budynku.

— Niestety, ale nie mam wyboru — odpowiedział Arfa. Spojrzał na datapad i uśmiechnął się. — Ale za to mam darmową operację policzka.

— Wcale ci go nie zoperują, Ivax — rzucił Set, z pogardą wypowiadając nowe imię Nika.

— Daj spokój. Co miałem zrobić? Chować się po całej galaktyce? — spytał Niko. — Wiesz, że prędzej czy później żołnierze Palpatine’a by mnie znaleźli. — westchnął — To jest wszędzie.

— Co? — spytał Raif, uruchamiając silniki „Ratownika”.

— Czystka Jedi. To co było w świątyni to dopiero początek. Każdy klon właśnie zabija swego generała Jedi.

— Rozkaz 66 — odpowiedział Blys, na co Niko przytaknął.

— Właśnie. Gdy medytowałem nad holokronami w świątyni, miałem kolejną wizję. — Komandosi spojrzeli na Arfę z wyczekiwaniem. — Sidious, czy raczej wtedy już Imperator Palpatine, zleci zabicie mnie. Nie wiem komu, nie wiem dokładnie kiedy. Wiem że tak się stanie, a wtedy sfingujemy moją śmierć.

Set nie za bardzo zrozumiał plan Ivaxa.

— Po co? — spytał.

— Abym mógł wieść spokojne życie. — Niko znów uśmiechnął się. — Gdy Palpatine będzie pewny mojego zgonu, nie będę musiał się martwić o to, że będą na mnie polować. Tymczasem, Raif, zawieź nas do CRC Impal, aby mi naprawili policzek.

***

„Naprawa” policzka polegała na dokładnym leczeniu bactą. Jedyne co się polepszyło, to brak wiszących ścięgien i osmalonej skóry. Wiszące skrawki skóry zrosły się z dziąsłem, a większe rozcięcia i braki mięśni zabliźniły się, przez co rana nie wyglądała już tak strasznie. Lecz Darth Ivax wolał założyć maskę. Miejscowy robot medyczny, zaproponował mu prototypową maskę, zapewniającą przeżycie w każdych warunkach atmosferycznych, a także w przestrzeni kosmicznej. Niko przystał na to i otrzymał lśniący biały hełm, przypominający kształtem hełmy mandalorian, lecz bez charakterystycznego wizjera w kształcie litery „T”, zaś ciągnącego się na wysokości oczu ciemnego paska, odpowiednio szerokiego przy oczodołach. Czoło maski zwieńczone było czerwonym kryształem, osadzonym na równie czerwonym pasie, okalającym hełm.

Pełne korzystanie z właściwości hełmu wymagało noszenia specjalnej aparatury, mieszczącej się na naramienniku i połączonej z maską specjalnymi rurami i kablami. Gdy wszystko zostało już podłączone i skonfigurowane z organizmem Ivaxa, robot medyczny pouczył mrocznego Jedi jak się z tym obsługiwać, po czym odprawił go, informując że cała operacja została zakończona pomyślnie.

— Gdzie teraz? — spytał Set, gdy wyszli z budynku.

— Do świątyni — odparł Ivax — Muszę skończyć to, co zostało zaczęte.

— Więc prowadź — rzekł Blys i skierowali się do „Ratownika”, a następnie do płonącej świątyni Jedi.

 

Your rating:12345
Please login!
linia

SEE ALSO

linia

ADD COMMENTS

Twój pseudonim*:
Treść komentarza*:
Przepisz tekst z obrazka*:token
linia

ALL COMMENTS

net19   |  2012-01-09, 16:40

Bardzo dobre opowiadanie ale popełniłeś bad pisząc "to moi ner'vod". Ner'vod to zwrot - drogi bracie, droga siostro. Zamiast tego mogłeś napisać - to moi vode.

Kjorn   |  2011-12-24, 00:23

"Z małego odbiornika w kanonierce do uszu żołnierzy docierały wiadomości HoloNetu: o tym że zniszczenia na Coruscant nie są groźne, o walkach na Saleucami, Mygeeto, Kashyyyku i innych planetach , o poszukiwaniach Grievousa i innych pierdołach." - może się nie znam, ale wydaje mi się że narrator nie powinien chyba używać w tak bezpośredni sposób kolokwializmów. W dialogach można kląć gorzej niż dres, ale narracja to rzecz święta, przynajmniej ja tak uważam. Poza tym takie trochę dziwne to przejście na ciemną stronę, trochę zbyt skrótowe. Kwestie Palpatine'a też mogłyby być lepsze. Ale nie mówię, że jest źle, nawet dobrze. Pierwszą połowę opowiadania czyta się świetnie, od razu akcja i widać, że czujesz militarny klimat, i tej części opowiadania nie ma nic do zarzucenia. Wiem że będziesz pisać coraz lepiej, powodzenia!

Ahsoka Tano   |  2011-11-21, 19:02

Fajne!A jak miło się czyta.

avatar
Darth Milorin   |  2011-11-03, 17:10

fajne, naprawdę fajne

Jedi125   |  2011-11-03, 16:04

Miło czyać

Visct   |  2011-11-02, 17:41

Hmm, kolejne z opowiadań, które umiliły mi czas :)

 
35 powodów, dla których kochamy "Star Wa... by Kjorn

Savage Opress bratem Dartha Maula? by Caedus

Nowości "Star Wars" 21-27 maja by Caedus

A New Hope Revisited by Binol

Przeznaczenie Jedi 6: Wir by Kaśka

"Przeznaczenie Jedi 7: Wyrok" - recenzja... by Bella

Kobiety w "Gwiezdnych wojnach" by Caedus

Ko(TOR) - część pierwsza by Ahsoka Tano

Schemat Campbella a Anakin Skywalker by Cathia

Ko(TOR) - część druga by Adakus

Book of Sith by Jedi Nadiru Radena

Satele Shan by Daro

Studium w błękicie by JohnnyTano

Gry towarzyskie "Star Wars" w natarciu by Keran

Zapomniani Lordowie Sithów - część pierw... by Adakus

A może "Star Wars: Identities" w Polsce?... by Marik Vao

Na jaką grę "Star Wars" czekam? by Kjorn

Mój korespondencyjny fandom by Kjorn

Nowości "Star Wars" 7-13 maja by Caedus

Biblioteka po Jasnej Stronie by xymox

Moje "Star Wars" by xymox

Jak uczcić Dzień Gwiezdnych Wojen? by Massny

Grievous by ben24

Chissanka by xymox

Kinect Star Wars by Denal111

Dorosła Ahsoka Tano by ben24

Coruscant by ben24

Lucasa portret psychologiczny by Marik Vao

Już jutro "Schaby Jabby" #76 - "Gwiezdne... by NitWtAVGKW

Star Wars Personality Test by skylwaker

Co z tą Starą Republiką? by G.M.Jackie

Przeznaczenie Jedi 7: Wyrok by Stele

Top 10 Najgorszych Książek "Star Wars" by Stele

Nowości "Star Wars" 23-29 kwietnia by Caedus

Koszmar dubbingu i tłumaczeń by darthkuba

Maulowe profanum by darthkuba

Wyniki konkursu "Kinect Star Wars"! by Denal111

AT-ST by Kit fisto

Kinect Star Wars by Denal111

Sithyjskie spojrzenie na TCW by LSF

Ekranizacje komiksów - porażka czy...? by Jedi Nadiru Radena

Million Dolla Troopa by Kit fisto

Bardan Jusik by Kit fisto

Nowości "Star Wars" 16-22 kwietnia by Jedi Nadiru Radena

Gra SWEx by mateuszek908

Star Wars Antologia Fanów 2010-2011 by Ketlan

Co z tą Równowagą Mocy by Kjorn

Jawa Shoot by Marik Vao

Antologiczny konkurs BotS rozstrzygnięty... by Frost

Problem z KOTOR I

Jakie książki Star Wars przeczytaliście?

Legacy / Dziedzictwo

Noce Coruscant / Coruscant Nights

Książki w 2012 r

Czego słuchają fani "Star Wars"?

Knights of the Old Republic

Lost Tribe of the Sith

Knights of the Old Republic

Bitewniaki, karcianki i inne gry towarzyskie Star Wars

LEGO Star Wars na rok 2012

Śmieszne linki

Dawn of the Jedi

Nowości na SWEx

The Clone Wars IV

Star Wars - The Old Republic

Rzeczy, które nawiązują do Star Wars

Ktoś chętny na sesję PBF RPG?

'Revan' short story

Nowości i ciekawostki książkowe

Co z Star Wars chcielibyście zobaczyć pod choinką?

Lego Star Wars: The Padawan Menace

Kupię / sprzedam stuff SW

Mroczne Widmo 3D - wrażenia

star wars edycja kolekcjonerska

Eurowizja

Mos Eisley Cantina - www

Co zobaczyliście z SW pod choinką

Star Wars: Wojny Klonów - Encyklopedia postaci

star wars gra the clone wars

The Clone Wars: Republic Heroes

gazetka

Co ostatnio oglądaliście w kinie?

Serial aktorski zabije magię Star Wars?

Polski dubbing w Starej Trylogii

Agent of the Empire

Aurebesh co o tym myślicie

Battlefront II

Republic Commando

Figurki

Zmarł twórca walk do "Gwiezdnych Wojen"

Pytania i propozycje

Umówmy się na multiplayer

Zbroja klona

Wasze ulubione gry (inne niż SW)

Problem z KotOR II

Kłopoty z językami obcymi

Poszukuję

Han i przemytnicy - przestępcy czy bohaterowie?

Propozycje nowych quizów, konkursów i minigier

Jediizm - co o tym myślisz?

E-booki Star Wars

Star Wars 3D

W co obecnie gracie?

Madrosci Mistrza Sellera

Fate of the Jedi

Poznajmy się!

Sesja RPG - temat tylko dla graczy!

Nagrody w konkursach

Dowcipy ze Star Wars

Największe skarby waszych starwarsowych kolekcji

Muzyka inspirowana "Gwiezdnymi wojnami"

Ulubiona gra Star Wars

Google +

Pytania związane z umieszczaniem rzeczy na SWEx

Książki wszelakie (nie tylko Star Wars)

Namiary na sklepy ze stuffem Star Wars

Blok Gwiezdnych wojen na 22. MFKiG w Łodzi

Konkurs na najlepszy myśliwiec!

Star Wars Rebellion (Supremacy)

Knight Errant

Death Troopers

Umieszczajcie gdzie tylko się da!

Czemu Nowa Trylogia nie dorównuje starej?

Kiedy nowi Beta-testerzy w SWU?

Sithizm - tworzymy?

Humor Star Wars

Battlefront III

Szmuglerzy

StarForce 2011

The Clone Wars - Sezon I

Fanowskie linki

Co ze starą redakcją SWex?

The Clone Wars - Sezon III

LEGO SW na rok 2011

Czy wyobrażacie sobie inną muzykę w "Gwiezdnych wojnach"?

Kim chcielibyście być, gdyby Star Warsy były naprawdę?

Star Wars w wersji Family Guy'a

Star Wars Jedi Knight: Dark Forces 2 - Spolszczenie 1.0b

Anakin Skywalker/Darth Vader

Ulubiony gwiezdnowojenny soundtrack

Czy admin mógłby stworzyć grupy jak np. Jedi i Sith?

Przywitaj się!

Najlepszy Gracz Miesiąca

Quiz "The Clone Wars" II

Konkurs na najlepszy komentarz do obrazka II

Quiz wycinkowy – gry wideo/komputerowe Star Wars

Nawiązania do Star Wars w filmach i serialach

Twórczość Fixera

Quiz filmowy - Nowa Trylogia

Quiz wycinkowy – Wojny klonów / The Clone Wars

Konkurs na najlepszy kawał SW lub SW-ową parafrazę kawału

Legacy of the Force/Dziedzictwo Mocy

Utapau- Spotkanie L

Filmy - ostatnio widziane / ulubione / zapowiedzi

Konwenty i zloty

Zmiana nicku

Shoutbox

Zmiana broni na arenie

Czego oczekujecie po Star Wars Universe?

Wstęp do fabuły, frakcje i sytuacja polityczna

Różne offtopikowe dyskusje o grze

Piękne dziewczyny z SW

Sklep

Quiz filmowy - Klasyczna Trylogia

Komiksowy quiz wycinkowy - Dziedzictwo / Legacy

Konkurs na najlepszy awatar

Wydane doświadczenie a poziom postaci

Klasy postaci

Wygląd modelu postaci 2

Pasek doświadczenia

Chat

Fabuła

1800 rzadkich zdjęć z Klasycznej Trylogii

Star Wars - najlepsza filmowa seria w historii?

Opisy współczynników w panelu startowym

Atrybuty a ekwipunek

Chat

Arena

Broń biała vs dystansowa

Dwa miecze

Kredyty

Wygląd walczacych

Nakładające się tury, zwiecha

Ciągły problem z ustawieniem postaci

Syf na arenie

Animacje

Animacje strzałów

www.sw-extreme.com

Seriale - przyszłość należy do nich!

Nowy SWEx - zgłaszajcie błędy

Ujemne Punkty Akcji oraz brak reakcji

Niewyświtlają się areny (?)

Pytania i komentarze

Celność

Ilość broni

Punkty Akcji

Kilka postaci

Co to jest?

Awatar - mężczyzna z kobiecym awatarem i na odwrót

Tłumaczenie - przyciski

Twoja drużyna... i nic.

Nierówne walki i bratobójstwo

Liczenie heksów

Arena się nie ładuje

Umiejętności gatunkowe

Problem Twilekanki (już nie tylko)

Boty

Postać poza mapą

Walka bronią białą

Pendrive Lego Stormtrooper

[Chrome] Błąd przy wyświetlaniu aren

Statystyki przedmiotów

Zdobywanie doświadczenia

Elektrobicz

Garść Urozmaiceń [ARENA]

Strzał w samego siebie

Rękawice i broń

Przeglądarki

Panele

Miecz świetlny

Pasek życia

Gapowicz

Kantyna

(Firefox) Klonowanie aren.

Mini-gry

Informacje o zakupie

Nieaktywne przyciski i Trening

Nie widać postaci

Poruszanie się, podświetlanie statystyk i postaci

(Firefox) Przesuwanie postaci

Usuwanie postaci

Wygląd i odgłosy broni

Niewidoczne listy rozwijane

Podwójne drzewka umiejętności

Przycięte teksty w panelu startowym

Nie mogę stworzyć postaci

przycisk: posty nieprzeczytane oraz kanal RSS!!

Przysłowia z Gwiezdnych Wojen

[Chrome] Arena nie chce się załadować

Lista graczy online

Logowanie i problemy techniczne

Baner SWEx

Gotowość do gry

Chrome

Podpisy postaci na arenie

Ograniczenie czasowe wysyłania postów

Wygląd modelu postaci

Niekompletne opisy sprzętu

Brak aktualnego odświeżania

Postać - z konkursu na najlepszą historię.

Filmowy quiz wycinkowy

Quiz "The Clone Wars"

Konkurs na najlepszy komentarz do obrazka

Informacje o urodzinach

Scenki z udziałem miniaturek

Robot Chicken

Nieustający konkurs

System walki

Umiejętności

Ekwipunek

Poznajmy się!

Poszukuje komiksu

LEGO Star Wars III - The Clone Wars

Fatal Alliance, Deceived, Red Harvest i inne TORowe książki

Reklamuj Star Wars Universe

Muzyka

Oscary 2011

Extreme Hologames

Czytnik rss i powiadomienia mailowe o nowych komentach

Gatunki zwane błędnie rasami ;)

Zadaj trzy pytania pomysłodawcy i szefowi developerów SWU

Dekorowanie wnętrz

Problemy z logowaniem / zmiana adresu Email

Konkurs na najlepszą reklamę!

Pomoc w Battlefront: Elite Squadron

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Powiązanie SWEx z SWU

Filmowa twórczość fanów

Opowiadania

Konkurs na najlepszą postać!

Schaby Jabby

Konkursy - Wasze pomysły

Jedi - The Dark Side

Komunikaty techniczne

Animacje

Star Wars CCG

The Force Unleashed II

The Force Unleashed II - pomoc

Ulubiona era Star Wars

Crossover SW z innymi...

Ile pieniędzy wydajemy na Star Wars?

Kampania promocyjna i kwestie związane z naszym portalem

Battlefront: Elite Squadron

Twórczość niezwiązana ze Star Wars

Zasady zamieszczania prac w Galerii SWEx

Co Was motywuje do tworzenia?

Antologia Fanów 2009

Obsadzamy "stare" SW dzisiejszymi aktorami Hollywood!

Kilka słów o Star Wars Universe: The Dawn of Heroes

Witamy na oficjalnym forum gry Star Wars Universe!

Komentarze

Nieobecności

Schaby Jabby

Radomski Fanklub Star Wars

Spotkania olsztyńskich fanów

Podział zadań

Favicon

Inne

Postacie graczy

Powrót "Imperialnej Wojny Domowej"!

Powrót do gry

Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście

Mistrzostwa Świata 2010 w RPA

The Old Republic - Threat of Peace

Cat Run

Dział Rozrywka - nowości

Falkon 2010 [11-14.11, Lublin]

Facebook

Movie Battles II

The Clone Wars - Sezon II

Pazaak online

Fabuła

Ogłoszenia

"Złote R2" czyli the best of Star Wars AD 2009

Dark Times / Mroczne czasy

Nowości w Bibliotece Ossus

Pytania i odpowiedzi

The Force Unleashed

I Konkurs na najciekawszą postać w IWD

Falkon 2009 [13-15.11, Lublin]

Invasion - Nowa Era Jedi w komiksie

Questy - pomysły, zleconka i takie inne

Postacie martwe, nieaktywne i skasowane

Statystyki postaci

Wydarzenia z Polski i świata

Propozycje

Przypomnienia

Indiana Jones

Lokacje

Gametrade.pl

Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście

StarWars.pl

Polcon 2009

Początek gry: 1 września 2009

Dejarik 2.0 - dział z minigrami forumowymi

Warto ufać Expanded Universe?

Grafika

Gwiezdnowojenne gry PBF RPG

Rozkład jazdy i lista rzeczy do zrobienia

Michael Jackson

Obi a śmierć z ręki Vadera...

"Bug list", czyli na tropie usterek

Jak dołączyć do gry?

Zasady gry

Mechanika gry i Moc

Rasy i klasy postaci

Informacje o grze i świecie Imperialnej Wojny Domowej

Bronie, pancerze, droidy i inne przedmioty

Pojazdy naziemne i kosmiczne

Chronologia epoki gry

Lista postaci

Koszykówka/NBA

Mechanika

Star Wars Weekends 2009

Wydania DVD filmów Star Wars

Dziesięć lat "Mrocznego widma"...

The Clone Wars - Republic Heroes

Aktualne zapowiedzi komiksów dla Polski i USA

Dni Fantastyki 2009

Prawa autorskie do tekstów i grafiki + reklama

Jaskinia Graphomanthów

28 lutego Traffic Club

Regulamin forum