Dziewczynka obudziła się, tłumiąc w gardle okrzyk przerażenia. Gdzieś, niedaleko, zagrała seria strzałów z blastera, a za oknem dosłyszała jęk przejeżdżającego śmigacza. Siedziała wciśnięta w kąt, otulona obszernym, ciemnym płaszczem, zdecydowanie na nią za dużym. Twarz miała ubrudzoną od pyłu zmieszanego z zaschniętymi łzami. Bała się. Nieopodal znów rozległy się strzały.
– Tatusiu... – szepnęła piskliwym głosikiem.
Nikt jej nie odpowiedział.
Na horyzoncie zbierały się ciemne chmury. Wzmagał się wiatr.
– To wszyscy? – ryknął dowódca.
Na środku placu stał, zgromadzony wokół gotowego do odlotu promu typu Lambda, niewielki oddział szturmowców. Żołnierze wyglądali na dziwnie zaniepokojonych, rozglądając się nerwowo i zdecydowanie za mocno zaciskając palce na broni.
– Asser i Weii powinni być lada moment – odparł jeden ze szturmowców.
– Lepiej niech się pospieszą – warknął dowódca. – Burza nie będzie czekać...
– Sir, już tu są.
Rzeczywiście, na końcu jednej z alejek pojawiło się kolejnych dwóch szturmowców. Dokładniej rzecz ujmując wybiegli zza rogu w sposób, jaki w żadnym wypadku nie mógł przywołać na myśl równego i uporządkowanego biegu elity imperialnej piechoty. Co więcej, biegnąc tak, wymachiwali niezrozumiale rękoma w stronę czekających na placu kolegów.
– Co ci kretyni wyrabiają?
Odpowiedź pojawiła się niemal natychmiast.
Za dwójką biegnących pojawił się nieduży tank, otoczony przez grupkę rebeliantów.
Asser i Weii jeszcze w biegu obrócili się, oddając na oślep kilka strzałów, by po chwili wbiec na plac. Zaskoczenie, jakie w pierwszym momencie sparaliżowało oddział szturmowców, szybko minęło i niemal natychmiast rozpoczęła się regularna wymiana ognia.
Rebelianci nie spodziewali się tak licznego oporu, toteż początkowo zaczęli się wycofywać, szybko jednak wsparcie z tanka zaczęło wyrównywać szanse.
– Wszyscy do promu – ryknął dowódca, przekrzykując kanonadę strzałów i wzmagający się wiatr. – Nie mamy czasu się tu bawić.
Alejką potoczyły się dwa nieduże przedmioty i już po chwili szturmowcy pod osłoną dymu zaczęli wycofywać się w stronę promu.
– Wszyscy na pokładzie – ryknął Weii, wbiegając ostatni na rampę.
– Startujemy – odparł pilot przez interkom.
Rampa powoli zamknęła się i prom zaczął się wznosić. Silny wiatr rzucał nim lekko na boki, ale lot był stabilny. Byli bezpieczni.
– Wow – krzyknął Weii, wymijając Assera i wbiegając między kolegów. – To była jazda!
– Nooo! Było blisko! – odparł ktoś radośnie.
W tym momencie statkiem wstrząsnęła potężna eksplozja. Rozległ się odgłos alarmowej syreny, nakazującej przygotowanie do lądowania awaryjnego. Wszyscy rzucili się do foteli, by przypiąć się pasami. Kolejna eksplozja zakręciła statkiem. Spadali.
***
Obudziły go pierwsze krople deszczu, przeciekające przez pęknięty wizjer hełmu. Czuł przenikający ból w okolicach uda. Przez krótką chwilę naszła go głupia myśl, że byłoby miło jeszcze chwilę pospać. Zaraz jednak przypomniał sobie wybuch. Pilot krzyczał coś o urwanym skrzydle. Biegł się przypiąć, kiedy coś nim szarpnęło i rzuciło o ścianę.
Z niemałym wysiłkiem usiadł na ziemi. Deszcz padał coraz mocniej. Zaczął rozglądać się za wrakiem promu i po chwili dojrzał czarny dym, silnie szarpany przez wiatr, daleko przed nim. Zaklął.
W oddali wciąż było słychać pojedyncze strzały, ale większość rebeliantów musiała pochować się przed burzą. On też powinien to zrobić.
Spróbował się podnieść. Ból w nodze, jaki wzmógł się podczas tej próby, był niemal nie do zniesienia. Krzyknął głośno, ale w końcu udało mu się stanąć, opierając się o ścianę. Podmuch wiatru, który nagle się zerwał był tak mocny, że omal nie posłał go z powrotem na ziemię.
– Cholerna planeta – ryknął. – Cholerna burza! Przeklęci rebelianci! Arhhh!
Wciąż warcząc i klnąc, zaczął powoli kuśtykać wzdłuż ściany.
***
Od kilku godzin prawie się nie poruszyła. Siedziała w kącie, smutna, samotna, wsłuchana w ryk wiatru, w deszcz zacinający w transpastalowe wrota, wsłuchana, jakby spodziewała się, że znów ich usłyszy, że znów przyjdą, tak jak wtedy, wtedy...
***
Wtedy...
Robiło się już ciemno. Pierwsze były ryki silników, myśliwców i promów, dziesiątek statków lecących nad miastem, lądujących gdzie się dało. Pierwsze strzały, krzyki, wybuchy. Wciąż daleko.
Oni tu idą, idą po nas...
Rytmicznie stukali podeszwami butów w brukowaną drogę. Kolejne strzały, coraz bliżej. Wszyscy uciekali. Ten panujący wokół hałas wywoływał wrażenie przerażającej ciszy.
Zabierz małą, schowaj ją, uciekajcie...
Keyla, Keyla, szybko!
Zatrzymali się przed ich domem. Było ich wielu. Wystarczająco wielu. Nie tylko tu. Wszędzie, w całym mieście. W nieprzypadkowych miejscach. Rozstawili się przed drzwiami, z załadowaną bronią, gotowi na opór, spokojni. Profesjonalni.
Nie pukali.
***
Zapłakała. Znowu. Ale tylko chwilę.
Drzwi po przeciwległej stronie uchyliły się. W świetle błyskawicy przez chwilę ujrzała zarys jakiejś postaci. Ktoś wszedł do środka, powoli, jęcząc z lekka i cicho przeklinając. Słyszała, jak stawia niepewnie kilka kroków, po czym pada twardo na ziemię, z głośnym jękiem.
– Cholerni rebelianci – dobiegł ją z końca sali ochrypły męski głos.
Po chwili przestrzeń przed nią oświetliło błękitne światło z niewielkiego przenośnego panelu jarzeniowego. Gdy go ujrzała, krzyknęła z przerażenia.
Kilka metrów przed nią, oparty plecami o skrzynię ze sprzętem, siedział szturmowiec.
***
Ktoś krzyknął.
W pierwszej chwili chciał odruchowo włączyć noktowizor, ale zaraz przypomniał sobie, że wizjer hełmu ma cały potrzaskany. W drugiej chwili sięgnął po blaster, by odkryć tylko, że kaburę przy pasie ma pustą.
– Kto tu jest? – zawołał.
Nikt mu nie odpowiedział. Ale był pewny tego, co słyszał. Podkręcił trochę moc panelu, z trudem podniósł się i zaczął kierować promień światła w różne strony. W końcu ją zobaczył.
Siedziała, z wielkim płaszczem zarzuconym na ramiona, przestraszoną twarzą i wycelowanym w niego blasterem, zdecydowanie zbyt dużym dla jej małych, trzęsących się rączek.
– Nie podchodź do mnie – wyrzuciła z siebie wysokim, dziecięcym głosem.
Nie mogła mieć więcej niż dziesięć lat. Na pierwszy rzut oka wydawała się być człowiekiem, zwłaszcza w chybotliwym świetle, jakie dawał panel. Szybko jednak przyuważył nadnaturalnie spiczaste, pokryte futrem uszy, pionowe źrenice, ostre kły.
– Spokojnie mała, nic ci nie zrobię – przesunął się kawałek w jej stronę.
– Powiedziałam żeby pan nie podchodził! – wypiszczała.
Zdecydowanie nie podobał mu się blaster wymierzony w jego stronę. Był zmęczony, obolały, poirytowany i na pewno nie chciało mu się cackać z małą dziewczynką.
– Słuchaj, smarkulo – ryknął – odłóż tę zabawkę, ba jak nie to zaraz spuszczę ci takie lanie, że...
Urwał, gdy usłyszał dwa wystrzały i laserowe błyskawice przeleciały tuż obok jego hełmu. Cofnął się i oparł o skrzynię, pod którą siedział.
– Ok – wydusił zaskoczony, patrząc na dziewczynkę, która właśnie niemal go zabiła, a co więcej wciąż w niego celowała z zaciętą miną – możesz ją zatrzymać.
Odruchowo przerzucił ciężar ciała na zranioną nogę i z bólu osunął się na ziemię. – Potrzymaj sobie blaster – jęknął przez zęby. – Jak nie będziesz do mnie strzelała, to cię nie zleję.
– Nie boję się pana – krzyknęła, nieudolnie próbując hardą miną zamaskować strach. – Wiem, kim pan jest! Pan jest szturmowcem, a mój tatuś zabija szturmowców!
– A gdzie jest twój tatuś, dziecinko? – wyjęczał. Ból w nodze niemal nie dawał mu trzeźwo myśleć.
Zawahała się chwilę, nim odpowiedziała.
– Mój tatuś... Niedługo tu przyjdzie.
***
Ściskała blaster obiema rączkami, nie spuszczając wzroku z siedzącego przed nią szturmowca. Siedział, a właściwie półleżał już od paru minut, wiercąc się strasznie i zerkając na nią co kilka chwil.
– To jak – jęknął w końcu – przestaniesz we mnie celować? Skoro i tak twój tatuś zaraz przyjdzie i mnie zabije?
Powoli opuściła miotacz, wciąż ściskając go w dłoniach.
– Dobrze – powiedziała – ale niech pan tu nie podchodzi.
– To masz póki co zapewnione – wystękał. – To będzie moja połowa, a tam twoja, zgoda?
Nie czekał na odpowiedź. Ściągnął hełm, i jej oczom ukazała się twarz około trzydziestoletniego mężczyzny. Włosy miał od dawna niestrzyżone, szczękę niedogoloną, a z ucha zwisał mu na kolczyku kieł jakiejś bestii. Na policzku miał lekką ranę. Odrzucił hełm, po czym spojrzał na nią przelotnie. Wcisnęła się głębiej w płaszcz i spuściła wzrok na ziemię.
– Hej, maluchu! – zawołał. Jego głos brzmiał dużo mniej przerażająco, kiedy nie był zniekształcony przez modulator z hełmu. – Da się tu zapalić jakieś światło?
– Niech mnie pan nie nazywa maluchem! – krzyknęła.
– To jak mam cię nazywać, maleńka?
– Nie jestem maleńka! Mam prawie dziewięć lat!
– O rety – wyglądał na zaskoczonego, uśmiechem zakrywając grymas bólu. – To już niedługo zasłużona emerytura?
– Nie! – odkrzyknęła oburzona. – Nie jestem taka stara!
– No dobrze – wyglądał na rozbawionego – panno ani stara ani mała, możesz zapalić tu jakieś światło?
– Mogę! I mam na imię Keyla.
Podniosła się i zaczęła powoli przesuwać wzdłuż ściany. Przez całą drogę czujnie spoglądali na siebie. W końcu dotarła do niewielkiej puszki, w której przestawiła kilka włączników. Pod wysokim sufitem rozjarzyło się i zapaliło kilkanaście zakratowanych lamp, rzucając blade światło na całe pomieszczenie.
– Dziękuję, Keyla. Ja jestem Crane.
***
Obserwował, jak dziewczynka niepewnie siada na swoim miejscu. W świetle lamp mógł rozejrzeć się po całym pomieszczeniu. Musiał to być jakiś garaż albo warsztat, bo stało tu kilka rozłożonych śmigaczy i dwa gravskutery, a prócz tego mnóstwo skrzyń zapewne pełnych części i narzędzi do naprawy.
Sięgnął do apteczki uczepionej do pasa i z ulgą stwierdził, że przynajmniej ona przetrwała jego upadek. Wyciągnął środek przeciwbólowy i wstrzyknął go sobie w nogę, w miejscu, gdzie nie osłaniał jej pancerz. Z ulgą poczuł rozchodzące się ciepło i ustępujący ból. Odchylił głowę do tyłu, przez chwilę rozkoszując się tym stanem.
Zaczął zastanawiać się nad swoją sytuacją. Z tego, co wiedział o Satomt VII, burze takie jak ta nie zdarzały się tu często, ale potrafiły trwać nawet dwa, trzy dni, przez cały ten czas skutecznie zakłócając łączność z orbitą i paraliżując co bardziej skomplikowane, elektroniczne urządzenia, z promami i lokalizatorami na czele. Nie miał co liczyć na szybką akcję ratunkową. Wichura i deszcz utrudniały poruszanie się zdrowemu humanoidowi, więc on ze swoją ranną nogą szanse miał co najmniej żadne.
Poczuł, jak burczy mu w brzuchu. Nic nie jadł odkąd wylądował na tej przeklętej planecie. Z jednego z zasobników wyciągnął paczkę pożywnych sucharów.
***
Kiedy zobaczyła, jak gryzie pierwszego herbatnika, żołądek nagle przypomniał jej, jak dawno nic nie jadła.
Zaczęła dyskretnie przeszukiwać kieszenie płaszcza – teraz wydało jej się dziwne, że jeszcze tego nie zrobiła – ale nie znalazła tam nic, co dałoby się zjeść. Nie spodziewała się też, żeby mogła znaleźć coś w warsztacie, zresztą bała się chodzić sama, kiedy siedział tu szturmowiec. Zrezygnowana spojrzała, chyba z lekką zazdrością, na jedzącego mężczyznę. Los chciał, że w tym samym momencie on podniósł wzrok, by zerknąć na nią. Musiał dostrzec głód w jej oczach, bo zatrzymał rękę w pół drogi do ust.
– Jesteś głodna?
Nic nie odpowiedziała, przestraszona wtuliła się tylko w płaszcz, jakby chciała udawać, ze jej tam nie ma. Zaśmiał się lekko.
– Jak chcesz, to mam jeszcze kilka. – Wyciągnął z zasobnika jeszcze jedną paczuszkę i skierował w jej stronę. Dziewczynka nie ruszyła się. – Śmiało, nie są zatrute. – Wyszczerzył zęby.
Nie podchodziła.
– No dobra – powiedział. – Jak będziesz chciała, to sobie weźmiesz.
Mówiąc to rzucił paczuszkę tak, że wylądowała niewiele ponad metr od niej. Uśmiechał się przy tym, ale nie bardzo wiedziała, jak rozumieć ten uśmiech. Nie ruszyła się.
Obserwował ją jeszcze chwilę, po czym wzruszył ramionami i wrócił do jedzenia.
***
Tłum zgromadził się na placu, wokół białego statku. Wysoki mężczyzna w szarym uniformie skończył właśnie podawać mieszkańcom do wiadomości, że Satomt VII jest od dziś pod jurysdykcją Imperium, będzie płacił należne podatki i znajdzie się pod obroną Imperialnej Armii, co przypieczętowane zostanie ulokowaniem na stałe garnizonu szturmowców w mieście oraz pobytu na orbicie przez najbliższe parę tygodni gwiezdnego niszczyciela.
– Keyla, czy ty mnie słuchasz?
– Tak, tato.
– To co powiedziałem?
– Nie wolno mi rozmawiać z tymi w białych pancerzach, nic od nich brać, najlepiej, żebym w ogóle się do nich nie zbliżała – wyrecytowała słowa, które usłyszała kilka chwil wcześniej.
– Właśnie. To ważne, Robaczku – tata się uśmiechał, ale ton głosu pozostawał poważny. Nie był to czas na wygłupy.
– Ale czemu, tato?
– Co czemu?
– No nie wolno mi rozmawiać i w ogóle?
– To niebezpieczne. To są źli ludzie. Wcale nie chcą naszego dobra. Naszym obowiązkiem jest z nimi walczyć. A ty masz być ostrożna i nie dać sobie nic zrobić. Obiecujesz, że tak będzie?
– Obiecuję. – Uśmiechnęła się, wyciągając ku niemu ręce. Podniósł ją, jakby nic nie ważyła i ruszyli w stronę domu. – Nie będę rozmawiać, nic brać i w ogóle. Obiecuję.
– To dobrze.
***
Obudziła się przestraszona.
Jak mogła zasnąć? Nie powinna, powinna czuwać. Na szczęście mężczyzna wciąż siedział tam, gdzie przedtem. Oczy miał zamknięte, głowę odchyloną do tyłu. Wyglądało na to, że i on zasnął.
Pomyślała, że powinna uciec. Tylko gdzie? Tak długo jak trwała burza, ucieczka nie wchodziła w rachubę. Zatem co? Zabić go? Na to by się nie zdobyła. Czekać?
Głód znów dał o sobie znać. Na ziemi, tuż przed nią, wciąż leżała srebrna paczuszka z krakersami. Wystarczyłoby wstać i sięgnąć... Nie. Nie weźmie nic od szturmowca! Popatrzyła z nienawiścią na śpiącego mężczyznę. Chociaż bez tego hełmu nie wyglądał przecież aż tak strasznie.
Jęknął i zaczął wiercić się. Przestraszona Keyla w pierwszej chwili chwyciła kolbę blasteru. Ale po chwili mężczyzna – mówił, że jak się nazywa? Crane? – uspokoił się i nawet lekko zachrapał. Dziewczynka odetchnęła.
Jeszcze raz spojrzała na paczkę krakersów. Głód powoli zwyciężał.
W końcu poniosła się, najciszej jak potrafiła, i zrobiła kilka niepewnych kroków przed siebie. Nagle szturmowiec poruszył się. Zamarła, ale już po chwili mężczyzna uspokoił się. Keyla szybko chwyciła paczuszkę i wróciła na swoje miejsce.
***
Zanim ugryzła pierwszego, dokładnie go obejrzała i powąchała. Nie miała pojęcia, czy wyczułaby jakąś truciznę czy coś takiego, ale uznała, że chociaż w ten sposób postara się zastosować do tego, co mówił jej tatuś. W końcu nadgryzła sam koniuszek pierwszego krakersa. Był bardzo smaczny. W mgnieniu oka schrupała go całego, potem następnego. I jeszcze dwa. Resztę zostawiła sobie na później.
Poczuła się dużo lepiej, mogąc napełnić czymś żołądek. Przez chwilę ogarnęła ją fala wdzięczności dla siedzącego przed nią szturmowca, ale szybko ją powstrzymała. Nic nie zawdzięczała szturmowcom!
Robiła się coraz bardziej senna.
***
Obudził się z silnym bólem w nodze. Specyfik, który sobie wstrzyknął musiał przestać działać. Sięgnął do apteczki, i wyciągnął kolejną strzykawkę. Prócz tej została mu już tylko jedna. Miał nadzieję, że to wystarczy.
Po chwili odetchnął z ulgą i odrzucił pustą strzykawkę od siebie.
Wyglądało na to, że dziewczynka zasnęła. Gdyby się postarał, mógłby teraz wstać i ją obezwładnić, odebrać jej blaster. Ale wątpił w to, by groziło mu jeszcze jakieś niebezpieczeństwo z jej strony. Uśmiechnął się, kiedy dostrzegł, że zabrała jego suchary. Nie wiedział czemu, ale sprawiło mu to dziwną przyjemność. To było miłe uczucie.
Na zewnątrz wciąż szalała burza. Komunikator i lokalizator wskazywały brak jakiegokolwiek zasięgu. Zaczął się zastanawiać, co z resztą jego ekipy. Czy wszyscy przeżyli?
Rozmyślając tak, obserwował śpiącą przed nim małą dziewczynkę.
***
– Smakowało ci? – Chciał jakoś przerwać panującą już od ponad godziny ponurą ciszę.
– Co mi smakowało? – odparła wojowniczo.
– No, moje suchary. – Uśmiechnął się widząc jej upór.
– Nie ruszyłam ich.
– Rozumiem. – Starał się by jego glos zabrzmiał poważnie. – Znów musiały dostać nóżek i sobie gdzieś pójść. Ciągle mi to robią.
Mimo woli uśmiechnęła się.
– Pewnie tak było. – Wciąż podtrzymywała bojowniczy ton.
– To mogłaś je zastrzelić. Miałbym teraz przynajmniej coś do jedzenia.
– I co z tego?
Wzruszył ramionami.
– Tak tylko sugeruję – mruknął. Po dłuższej chwili dodał: – Twój tata nauczył cię strzelać?
– Tak! Mój tata jest najlepszym strzelaczem na planecie.
– Rozumiem. – Kiwnął głową z udawaną powagą. – Pewnie razem polowaliście na szturmowców? To taka pewnie wasza miejscowa rozrywka? Zaczyna się lato – sezon na szturmowców otwarty!
Znów mimo woli uśmiechnęła się.
– Dokładnie tak!
– I ty też chcesz taka być, jak dorośniesz?
– Ja już jestem duża! – krzyknęła.
– No tak, tak – pokiwał ręką pojednawczo – ale jak jeszcze trochę bardziej dorośniesz, to też będziesz polowała na szturmowców?
– Oczywiście!
– Dzisiejsza młodzież. – Pokręcił głową z udawaną dezaprobatą. – Ja w twoim wieku chciałem być rycerzem Jedi.
– Rycerzem Jedi? – wypaliła zdziwiona
– No tak. Chyba wiesz, co to znaczy?
– Skąd mam wiedzieć?
– Za moich czasów każdy wiedział, kim są Jedi... Myślałem, że rebelianci dalej opowiadają o nich dzieciom. Tata nigdy ci nie opowiadał?
Pokręciła tylko głową.
– Co za czasy... – mruknął. – A gdzie on jest? Twój tata? Kiedy w końcu przyjdzie wybawić cię z moich okrutnych szponów?
Tym razem nagle jakby posmutniała. Dopiero po dłuższej chwili niepewnie odpowiedziała:
– Mój tatuś... – zająknęła się – niedługo tu przyjdzie.
– Nie żyje, prawda? – powiedział cicho.
Nie opowiedziała. Przez chwilę jakby walczyła ze sobą, a potem nagle załkała głośnym, nieopanowanym płaczem.
– Przykro mi – wyszeptał tylko, a słowa te utonęły w rozpaczliwym jęku małej, osieroconej dziewczynki.
Tags: fanfiki, opowiadania, exsul, fan ficiton, opowiadania fanowskie, twórczość fanów, dziewczynka, szturmowcy, galaktyczna wojna domowa, rebelia, imperium
| Your rating: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
SEE ALSO
- Konkurs literacki Mgławica Mroku (News > Contests)
- "A Light in the Darkness" - fanfilm gotowy! (News > Fan art)
- Strach (Articles > Short stories)
- Budżetowa maska szturmowca (News > Fan art)
- Empire at War (Articles > Reviews > Video games)
- Studium w błękicie (News > Fan art)
- Ciężko być podłym (Articles > Short stories)
- Kryminalne zagadki I: Muzyk (Articles > Short stories)
- SW w naszym świecie (News > Fan art)
- Rocznica (Articles > Short stories)
Savage Opress bratem Dartha Maula?
Nowości "Star Wars" 21-27 maja
A New Hope Revisited
Przeznaczenie Jedi 6: Wir
"Przeznaczenie Jedi 7: Wyrok" - recenzja...
Kobiety w "Gwiezdnych wojnach"
Ko(TOR) - część pierwsza
Schemat Campbella a Anakin Skywalker
Ko(TOR) - część druga
Book of Sith
Satele Shan
Studium w błękicie
Gry towarzyskie "Star Wars" w natarciu
Zapomniani Lordowie Sithów - część pierw...
A może "Star Wars: Identities" w Polsce?...
Na jaką grę "Star Wars" czekam?
Mój korespondencyjny fandom
Nowości "Star Wars" 7-13 maja
Biblioteka po Jasnej Stronie
Moje "Star Wars"
Jak uczcić Dzień Gwiezdnych Wojen?
Grievous
Chissanka
Kinect Star Wars
Dorosła Ahsoka Tano
Coruscant
Lucasa portret psychologiczny
Już jutro "Schaby Jabby" #76 - "Gwiezdne...
Star Wars Personality Test
Co z tą Starą Republiką?
Przeznaczenie Jedi 7: Wyrok
Top 10 Najgorszych Książek "Star Wars"
Nowości "Star Wars" 23-29 kwietnia
Koszmar dubbingu i tłumaczeń
Maulowe profanum
Wyniki konkursu "Kinect Star Wars"!
AT-ST
Kinect Star Wars
Sithyjskie spojrzenie na TCW
Ekranizacje komiksów - porażka czy...?
Million Dolla Troopa
Bardan Jusik
Nowości "Star Wars" 16-22 kwietnia
Gra SWEx
Star Wars Antologia Fanów 2010-2011
Co z tą Równowagą Mocy
Jawa Shoot
Antologiczny konkurs BotS rozstrzygnięty...
Jakie książki Star Wars przeczytaliście?
Legacy / Dziedzictwo
Noce Coruscant / Coruscant Nights
Książki w 2012 r
Czego słuchają fani "Star Wars"?
Knights of the Old Republic
Lost Tribe of the Sith
Knights of the Old Republic
Bitewniaki, karcianki i inne gry towarzyskie Star Wars
LEGO Star Wars na rok 2012
Śmieszne linki
Dawn of the Jedi
Nowości na SWEx
The Clone Wars IV
Star Wars - The Old Republic
Rzeczy, które nawiązują do Star Wars
Ktoś chętny na sesję PBF RPG?
'Revan' short story
Nowości i ciekawostki książkowe
Co z Star Wars chcielibyście zobaczyć pod choinką?
Lego Star Wars: The Padawan Menace
Kupię / sprzedam stuff SW
Mroczne Widmo 3D - wrażenia
star wars edycja kolekcjonerska
Eurowizja
Mos Eisley Cantina - www
Co zobaczyliście z SW pod choinką
Star Wars: Wojny Klonów - Encyklopedia postaci
star wars gra the clone wars
The Clone Wars: Republic Heroes
gazetka
Co ostatnio oglądaliście w kinie?
Serial aktorski zabije magię Star Wars?
Polski dubbing w Starej Trylogii
Agent of the Empire
Aurebesh co o tym myślicie
Battlefront II
Republic Commando
Figurki
Zmarł twórca walk do "Gwiezdnych Wojen"
Pytania i propozycje
Umówmy się na multiplayer
Zbroja klona
Wasze ulubione gry (inne niż SW)
Problem z KotOR II
Kłopoty z językami obcymi
Poszukuję
Han i przemytnicy - przestępcy czy bohaterowie?
Propozycje nowych quizów, konkursów i minigier
Jediizm - co o tym myślisz?
E-booki Star Wars
Star Wars 3D
W co obecnie gracie?
Madrosci Mistrza Sellera
Fate of the Jedi
Poznajmy się!
Sesja RPG - temat tylko dla graczy!
Nagrody w konkursach
Dowcipy ze Star Wars
Największe skarby waszych starwarsowych kolekcji
Muzyka inspirowana "Gwiezdnymi wojnami"
Ulubiona gra Star Wars
Google +
Pytania związane z umieszczaniem rzeczy na SWEx
Książki wszelakie (nie tylko Star Wars)
Namiary na sklepy ze stuffem Star Wars
Blok Gwiezdnych wojen na 22. MFKiG w Łodzi
Konkurs na najlepszy myśliwiec!
Star Wars Rebellion (Supremacy)
Knight Errant
Death Troopers
Umieszczajcie gdzie tylko się da!
Czemu Nowa Trylogia nie dorównuje starej?
Kiedy nowi Beta-testerzy w SWU?
Sithizm - tworzymy?
Humor Star Wars
Battlefront III
Szmuglerzy
StarForce 2011
The Clone Wars - Sezon I
Fanowskie linki
Co ze starą redakcją SWex?
The Clone Wars - Sezon III
LEGO SW na rok 2011
Czy wyobrażacie sobie inną muzykę w "Gwiezdnych wojnach"?
Kim chcielibyście być, gdyby Star Warsy były naprawdę?
Star Wars w wersji Family Guy'a
Star Wars Jedi Knight: Dark Forces 2 - Spolszczenie 1.0b
Anakin Skywalker/Darth Vader
Ulubiony gwiezdnowojenny soundtrack
Czy admin mógłby stworzyć grupy jak np. Jedi i Sith?
Przywitaj się!
Najlepszy Gracz Miesiąca
Quiz "The Clone Wars" II
Konkurs na najlepszy komentarz do obrazka II
Quiz wycinkowy – gry wideo/komputerowe Star Wars
Nawiązania do Star Wars w filmach i serialach
Twórczość Fixera
Quiz filmowy - Nowa Trylogia
Quiz wycinkowy – Wojny klonów / The Clone Wars
Konkurs na najlepszy kawał SW lub SW-ową parafrazę kawału
Legacy of the Force/Dziedzictwo Mocy
Utapau- Spotkanie L
Filmy - ostatnio widziane / ulubione / zapowiedzi
Konwenty i zloty
Zmiana nicku
Shoutbox
Zmiana broni na arenie
Czego oczekujecie po Star Wars Universe?
Wstęp do fabuły, frakcje i sytuacja polityczna
Różne offtopikowe dyskusje o grze
Piękne dziewczyny z SW
Sklep
Quiz filmowy - Klasyczna Trylogia
Komiksowy quiz wycinkowy - Dziedzictwo / Legacy
Konkurs na najlepszy awatar
Wydane doświadczenie a poziom postaci
Klasy postaci
Wygląd modelu postaci 2
Pasek doświadczenia
Chat
Fabuła
1800 rzadkich zdjęć z Klasycznej Trylogii
Star Wars - najlepsza filmowa seria w historii?
Opisy współczynników w panelu startowym
Atrybuty a ekwipunek
Chat
Arena
Broń biała vs dystansowa
Dwa miecze
Kredyty
Wygląd walczacych
Nakładające się tury, zwiecha
Ciągły problem z ustawieniem postaci
Syf na arenie
Animacje
Animacje strzałów
www.sw-extreme.com
Seriale - przyszłość należy do nich!
Nowy SWEx - zgłaszajcie błędy
Ujemne Punkty Akcji oraz brak reakcji
Niewyświtlają się areny (?)
Pytania i komentarze
Celność
Ilość broni
Punkty Akcji
Kilka postaci
Co to jest?
Awatar - mężczyzna z kobiecym awatarem i na odwrót
Tłumaczenie - przyciski
Twoja drużyna... i nic.
Nierówne walki i bratobójstwo
Liczenie heksów
Arena się nie ładuje
Umiejętności gatunkowe
Problem Twilekanki (już nie tylko)
Boty
Postać poza mapą
Walka bronią białą
Pendrive Lego Stormtrooper
[Chrome] Błąd przy wyświetlaniu aren
Statystyki przedmiotów
Zdobywanie doświadczenia
Elektrobicz
Garść Urozmaiceń [ARENA]
Strzał w samego siebie
Rękawice i broń
Przeglądarki
Panele
Miecz świetlny
Pasek życia
Gapowicz
Kantyna
(Firefox) Klonowanie aren.
Mini-gry
Informacje o zakupie
Nieaktywne przyciski i Trening
Nie widać postaci
Poruszanie się, podświetlanie statystyk i postaci
(Firefox) Przesuwanie postaci
Usuwanie postaci
Wygląd i odgłosy broni
Niewidoczne listy rozwijane
Podwójne drzewka umiejętności
Przycięte teksty w panelu startowym
Nie mogę stworzyć postaci
przycisk: posty nieprzeczytane oraz kanal RSS!!
Przysłowia z Gwiezdnych Wojen
[Chrome] Arena nie chce się załadować
Lista graczy online
Logowanie i problemy techniczne
Baner SWEx
Gotowość do gry
Chrome
Podpisy postaci na arenie
Ograniczenie czasowe wysyłania postów
Wygląd modelu postaci
Niekompletne opisy sprzętu
Brak aktualnego odświeżania
Postać - z konkursu na najlepszą historię.
Filmowy quiz wycinkowy
Quiz "The Clone Wars"
Konkurs na najlepszy komentarz do obrazka
Informacje o urodzinach
Scenki z udziałem miniaturek
Robot Chicken
Nieustający konkurs
System walki
Umiejętności
Ekwipunek
Poznajmy się!
Poszukuje komiksu
LEGO Star Wars III - The Clone Wars
Fatal Alliance, Deceived, Red Harvest i inne TORowe książki
Reklamuj Star Wars Universe
Muzyka
Oscary 2011
Extreme Hologames
Czytnik rss i powiadomienia mailowe o nowych komentach
Gatunki zwane błędnie rasami ;)
Zadaj trzy pytania pomysłodawcy i szefowi developerów SWU
Dekorowanie wnętrz
Problemy z logowaniem / zmiana adresu Email
Konkurs na najlepszą reklamę!
Pomoc w Battlefront: Elite Squadron
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Powiązanie SWEx z SWU
Filmowa twórczość fanów
Opowiadania
Konkurs na najlepszą postać!
Schaby Jabby
Konkursy - Wasze pomysły
Jedi - The Dark Side
Komunikaty techniczne
Animacje
Star Wars CCG
The Force Unleashed II
The Force Unleashed II - pomoc
Ulubiona era Star Wars
Crossover SW z innymi...
Ile pieniędzy wydajemy na Star Wars?
Kampania promocyjna i kwestie związane z naszym portalem
Battlefront: Elite Squadron
Twórczość niezwiązana ze Star Wars
Zasady zamieszczania prac w Galerii SWEx
Co Was motywuje do tworzenia?
Antologia Fanów 2009
Obsadzamy "stare" SW dzisiejszymi aktorami Hollywood!
Kilka słów o Star Wars Universe: The Dawn of Heroes
Witamy na oficjalnym forum gry Star Wars Universe!
Komentarze
Nieobecności
Schaby Jabby
Radomski Fanklub Star Wars
Spotkania olsztyńskich fanów
Podział zadań
Favicon
Inne
Postacie graczy
Powrót "Imperialnej Wojny Domowej"!
Powrót do gry
Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście
Mistrzostwa Świata 2010 w RPA
The Old Republic - Threat of Peace
Cat Run
Dział Rozrywka - nowości
Falkon 2010 [11-14.11, Lublin]
Movie Battles II
The Clone Wars - Sezon II
Pazaak online
Fabuła
Ogłoszenia
"Złote R2" czyli the best of Star Wars AD 2009
Dark Times / Mroczne czasy
Nowości w Bibliotece Ossus
Pytania i odpowiedzi
The Force Unleashed
I Konkurs na najciekawszą postać w IWD
Falkon 2009 [13-15.11, Lublin]
Invasion - Nowa Era Jedi w komiksie
Questy - pomysły, zleconka i takie inne
Postacie martwe, nieaktywne i skasowane
Statystyki postaci
Wydarzenia z Polski i świata
Propozycje
Przypomnienia
Indiana Jones
Lokacje
Gametrade.pl
Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście
StarWars.pl
Polcon 2009
Początek gry: 1 września 2009
Dejarik 2.0 - dział z minigrami forumowymi
Warto ufać Expanded Universe?
Grafika
Gwiezdnowojenne gry PBF RPG
Rozkład jazdy i lista rzeczy do zrobienia
Michael Jackson
Obi a śmierć z ręki Vadera...
"Bug list", czyli na tropie usterek
Jak dołączyć do gry?
Zasady gry
Mechanika gry i Moc
Rasy i klasy postaci
Informacje o grze i świecie Imperialnej Wojny Domowej
Bronie, pancerze, droidy i inne przedmioty
Pojazdy naziemne i kosmiczne
Chronologia epoki gry
Lista postaci
Koszykówka/NBA
Mechanika
Star Wars Weekends 2009
Wydania DVD filmów Star Wars
Dziesięć lat "Mrocznego widma"...
The Clone Wars - Republic Heroes
Aktualne zapowiedzi komiksów dla Polski i USA
Dni Fantastyki 2009
Prawa autorskie do tekstów i grafiki + reklama
Jaskinia Graphomanthów
28 lutego Traffic Club
Regulamin forum
english
polski
french
spanish
swedish
german
russian
norwegian











ALL COMMENTS
Trochę trudno mi się przyzwyczaić do tak nietypowego sposobu zmieniania perspektywy. Mimo to opowiadanie naprawdę dobre.
Takie sobie.
Nadiru -> Bastionowa biblioteczka nie jest tak rozbudowana znowu. No i ma indeksowanie po czasie akcji, co ułatwia wyszukanie ciekawych kąsków. Szkoda tylko, że sporo znośnej prozy utonęło na forum nigdy tam nie trafiając. Może pewnego dnia będzie mi się tak nudzić, że się przez to zacznę przekopywać... ;)
Stele -> Akurat tak się złożyło :) Będą na SWEx i opowiadania dużo starsze. Co zresztą nie jest niczym złym; młodsi stażem fani zapoznają się z tym, po co raczej nie sięgnęliby w inny sposób (przez bastionową biblioteczkę trudno się już przegrzebać ;)), a starsi przypomną sobie stare, dobre czasy.
Ta-a, i pomyśleć, że mówi to facet, który ma 23 lata ;)
Nadiru -> Zapewne w obu tych miejscach. Dlatego w głowie utarło się lepiej od połowy licencjonowanej prozy. ;) Ale tak po półtora roku opowiadanko na SWexa dodawać?
Stele -> Pewnie na Bastionie, gdzie wygrało konkurs literacki, albo w Antologii Fanów 2009 :)
Genialne! oby więcej takich tekstów było na swex
Gdzieś to już kiedyś czytałem... Nie ładnie tak kompanom po bolcie w łeb swoją drogą. :P
Potwierdzam, zacne opowiadanie :)
Cóż.. Nie wiem co napisać.. Naprawdę świetne, zacne, doskonałe itd. opowiadanie :)
Ciekawe. Pokazuje to czego często nie widać w SW tzn. światnie dzieli się na "dobrzych" i "złych" lecz wszędzie są ludzie. Starają się jakoś żyć i czasem przypadek decyduje o tym po jakiej stronie barykady stoją w danej sytuacji.