Tag & Bink Are Dead

Od bardzo dawna jednym z moich ulubionych aktorów grających w filmach był Gary Oldman. Po raz pierwszy natknąłem się na niego w Léonie (film ten zresztą należy do wąskiego grona tych, które uważam za naprawdę wybitne). Postać wykreowana przez niego powaliła mnie na kolana, uznałem ją za idealny “czarny charakter”, była tak wyrazista, tak pełna pasji, absurdu i humoru, iż od razu stwierdziłem, iż Oldman to geniusz. Od tego czasu obejrzałem wiele filmów, w których występował - JFK, The Fifth Element, Dead Fish, Air Force One... A to tylko kilka tytułów, które w tej chwili przychodzą mi do głowy. Niemniej jednak w każdym z nich odgrywał według mnie kogoś naprawdę fascynującego. Jak to więc możliwe, że przez tak długi czas (szczególnie będąc wielkim fanem Oldmana) ani razu nie natknąłem się na żadną nawet wzmiankę o Rosencrantz & Guildenstern Are Dead, który nakręcony został w roku 1990? Na to pytanie nie umiem udzielić odpowiedzi. O istnieniu tego filmu dowiedziałem się niedawno od znajomego, który mi go gorąco polecił. Znajomy twierdził, że Oldman zagrał w nim rewelacyjnie i jest to jeden z lepszych filmów z jego udziałem. Jak się okazało miał całkowitą rację.
Film powstał na podstawie sztuki Toma Stopparda o tym samym tytule (Stoppard napisał też scenariusz i sam był reżyserem; zazwyczaj kiedy ta sama osoba odpowiedzialna jest za obie te rzeczy, kończy się to nie najlepiej, jednak w tym przypadku było inaczej). Pomysł na fabułę jest bardzo prosty - opowiada ona Hamleta z punktu widzenia dwóch drugoplanowych postaci, sług Rosencrantza i Guildensterna, w których role wcielili się Gary Oldman i Tim Roth. Ukazuje ona,w jaki sposób tych dwóch bohaterów wpływa na całą akcję dramatu, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Całość okraszona została jeszcze dużą dozą absurdu, tworząc mieszankę porywającą, z jednej strony zabawną, z drugiej zmuszającą do myślenia i naprawdę godną uwagi.
Gdy po obejrzeniu filmu szukałem różnych informacji i ciekawostek z nim związanych, dowiedziałem się, że istnieje komiks osadzony w świecie Gwiezdnych Wojen zatytułowany Tag & Bink Are Dead, którego tytuł i sposób skonstruwania fabuły nawiązują właśnie do Rosencrantz & Guildenstern Are Dead. Bardzo się nim zainteresowałem i gdy tylko udało mi się go zdobyć, natychmiast przeczytałem.
Komiks ten został stworzony przez Kevina Rubio (odpowiedzialnego za kilka historii z cyklu Star Wars Tales i wchodzącego w skład grona scenarzystów tworzących powstający serial The Clone Wars) oraz Lucasa Marangona (mniej znanego rysownika, który stworzył m.in. całkiem klimatyczne okładki do serii Star Wars: General Grievous). Jak już wspomniałem, tytuł tego zeszytu zdradza podejście autorów do tematu. Chcieli oni ukazać historię znaną nam wszystkim, ale w inny sposób - z punktu widzenia dwóch zwykłych rebeliantów, Taga i Binka. Jeśli ktoś oglądał Rosencrantz & Guildenstern Are Dead (wszystkim, którzy tego jeszcze nie zrobili, gorąco ten film polecam), to powinien wiedzieć, iż efekt powstały w wyniku takiego zamierzenia może być naprawdę ciekawy.
Jeden rzut oka na okładkę pierwszego zeszytu wystarcza, aby stwierdzić, że komiks ten będzie humorystycznym podejściem do Gwiezdnych Wojen. Dwóch zabawnie wyglądających mężczyzn przebierających się w pośpiechu w zbroje obezwładnionych szturmowców, w tle natomiast, w pozie pełnej powagi i godności, stoi Darth Vader, który tworzy niesamowity kontrast dla całej tej, dość absurdalnej, sytuacji. Dodatkowo utwierdza nas w tym przekonaniu pierwsza scena, w której widzimy tył lecącego niszczyciela gwiezdnego z doczepioną kartką z napisem “Zatrąb jeśli kochasz zło”.
Tags: tag & bink are dead, recenzje, gary oldman, rosencrantz, guildenstern, hamlet, leon zawodowiec, jfk, piąty element, dead fish, air force one, tom stoppard, tim roth, kevin rubio, star wars tales, wojny klonów, generał grievous, darth vader, humor, tantive iv, leia organa, nowa nadzieja, szturmowcy, blastery, lucas marangon, star wars republic, tales of the jedi
| Your rating: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
SEE ALSO
- Zaburzeń osobowości Vadera ciąg dalszy (News > Fun)
- Starwarsowa joga (News > Other)
- "Mroczne czasy: Ścieżka donikąd" już w sprzedaży (News > Comics)
- Robot Chicken: Star Wars (Articles > Reviews > TV series)
- Facebookowa "Nowa nadzieja" (News > Fun)
- Plakaty "Imperium kontratakuje" (Articles > Top lists)
- The Force Unleashed (Articles > Reviews > Video games)
- Jak zbudować bohatera z klasą (News > Star Wars Universe)
- Star Wars Komiks 2009/2 (Articles > Reviews > Comics)
- The Outer Rim (Fan Community > News websites)
Sith Mr. Bean
Rozkaz 66
Ahsoka
Ahsoka
Bad Guys Go To Slytherin
Konstrukcja Miecza Świetlnego
Bitwa o Neum
Darth Nihlus
Pokój treningowy klonów
Jedi, który był leniwy
Pieskie wojny
Sithowa rewia mody
Ja Sith
Jedi Trainer 2.0
Baby Vader...
Rycerze Starej Republiki #2: Flashpoint
Wsłuchaj się w (rozkazy) szturmowca
Niech Moc będzie z tobą, Wolverine...
Darth Tyrannus
Republic Commando 2
Plakaty "Mrocznego widma" w 3D
The Old Republic
Zimowa ofensywa Egmontu
Gra SWEx
Exar Kun
Książkowe Top 10
Darth Talon
Rękojeść miecza świetlnego
Riptide
Knight Errant
Sabermania
Stormtrooper Attack
Powrót (nietypowych) Jedi
Karen Traviss kontra fani
Nowości "Star Wars" 23-29 stycznia
Przeznaczenie Jedi 4: Odwet
Lego świat Star Wars
High School Clone Wars
Araxuss Yexyr
Zmarł choreograf walk w "Star Wars"
Nowe informacje o "Kinect Star Wars"
Cad Bane
Wydania egmontowskie w 2012 roku
Książkowe wieści
Savage Opress bratem Dartha Maula?
Empire Must Die
Najbliższa przyszłość "The Old Republic"...
Blaster DG-4450
Sithyjski rok 2011
Mos Eisley Cantina - www
Co zobaczyliście z SW pod choinką
Star Wars: Wojny Klonów - Encyklopedia postaci
star wars gra the clone wars
The Clone Wars: Republic Heroes
gazetka
Co ostatnio oglądaliście w kinie?
Star Wars - The Old Republic
Serial aktorski zabije magię Star Wars?
Śmieszne linki
Knights of the Old Republic
Polski dubbing w Starej Trylogii
Agent of the Empire
Kupię / sprzedam stuff SW
Aurebesh co o tym myślicie
Battlefront II
Republic Commando
Figurki
LEGO Star Wars na rok 2012
Zmarł twórca walk do "Gwiezdnych Wojen"
Pytania i propozycje
Umówmy się na multiplayer
Zbroja klona
Wasze ulubione gry (inne niż SW)
Problem z KotOR II
Czego słuchają fani "Star Wars"?
Kłopoty z językami obcymi
Poszukuję
Han i przemytnicy - przestępcy czy bohaterowie?
Propozycje nowych quizów, konkursów i minigier
Jediizm - co o tym myślisz?
E-booki Star Wars
Nowości na SWEx
Ktoś chętny na sesję PBF RPG?
Star Wars 3D
W co obecnie gracie?
Madrosci Mistrza Sellera
Fate of the Jedi
Poznajmy się!
Sesja RPG - temat tylko dla graczy!
Nagrody w konkursach
Dowcipy ze Star Wars
Największe skarby waszych starwarsowych kolekcji
Muzyka inspirowana "Gwiezdnymi wojnami"
Jakie książki Star Wars przeczytaliście?
Ulubiona gra Star Wars
Google +
Problem z KOTOR I
Lego Star Wars: The Padawan Menace
Pytania związane z umieszczaniem rzeczy na SWEx
Książki wszelakie (nie tylko Star Wars)
Knights of the Old Republic
Namiary na sklepy ze stuffem Star Wars
Blok Gwiezdnych wojen na 22. MFKiG w Łodzi
Konkurs na najlepszy myśliwiec!
Star Wars Rebellion (Supremacy)
Knight Errant
Death Troopers
Umieszczajcie gdzie tylko się da!
Czemu Nowa Trylogia nie dorównuje starej?
Kiedy nowi Beta-testerzy w SWU?
Sithizm - tworzymy?
Humor Star Wars
Battlefront III
Szmuglerzy
StarForce 2011
The Clone Wars - Sezon I
Fanowskie linki
Co ze starą redakcją SWex?
The Clone Wars - Sezon III
LEGO SW na rok 2011
Czy wyobrażacie sobie inną muzykę w "Gwiezdnych wojnach"?
Kim chcielibyście być, gdyby Star Warsy były naprawdę?
Star Wars w wersji Family Guy'a
Star Wars Jedi Knight: Dark Forces 2 - Spolszczenie 1.0b
Anakin Skywalker/Darth Vader
Ulubiony gwiezdnowojenny soundtrack
Czy admin mógłby stworzyć grupy jak np. Jedi i Sith?
Przywitaj się!
Najlepszy Gracz Miesiąca
Quiz "The Clone Wars" II
Konkurs na najlepszy komentarz do obrazka II
Quiz wycinkowy – gry wideo/komputerowe Star Wars
Nawiązania do Star Wars w filmach i serialach
Twórczość Fixera
Quiz filmowy - Nowa Trylogia
Quiz wycinkowy – Wojny klonów / The Clone Wars
Konkurs na najlepszy kawał SW lub SW-ową parafrazę kawału
Legacy of the Force/Dziedzictwo Mocy
Legacy / Dziedzictwo
Utapau- Spotkanie L
Filmy - ostatnio widziane / ulubione / zapowiedzi
Konwenty i zloty
Zmiana nicku
Shoutbox
Zmiana broni na arenie
Czego oczekujecie po Star Wars Universe?
Wstęp do fabuły, frakcje i sytuacja polityczna
Różne offtopikowe dyskusje o grze
Piękne dziewczyny z SW
Sklep
Quiz filmowy - Klasyczna Trylogia
Komiksowy quiz wycinkowy - Dziedzictwo / Legacy
Konkurs na najlepszy awatar
Wydane doświadczenie a poziom postaci
Klasy postaci
Wygląd modelu postaci 2
Pasek doświadczenia
Chat
Fabuła
1800 rzadkich zdjęć z Klasycznej Trylogii
Star Wars - najlepsza filmowa seria w historii?
Opisy współczynników w panelu startowym
Atrybuty a ekwipunek
Chat
Arena
Broń biała vs dystansowa
Dwa miecze
Kredyty
Wygląd walczacych
Nakładające się tury, zwiecha
Ciągły problem z ustawieniem postaci
Syf na arenie
Animacje
Animacje strzałów
www.sw-extreme.com
Seriale - przyszłość należy do nich!
Nowy SWEx - zgłaszajcie błędy
Ujemne Punkty Akcji oraz brak reakcji
Niewyświtlają się areny (?)
Pytania i komentarze
Celność
Ilość broni
Co z Star Wars chcielibyście zobaczyć pod choinką?
Punkty Akcji
Kilka postaci
Co to jest?
Awatar - mężczyzna z kobiecym awatarem i na odwrót
Tłumaczenie - przyciski
Twoja drużyna... i nic.
Nierówne walki i bratobójstwo
Liczenie heksów
Arena się nie ładuje
Umiejętności gatunkowe
Problem Twilekanki (już nie tylko)
Boty
Postać poza mapą
Walka bronią białą
Pendrive Lego Stormtrooper
[Chrome] Błąd przy wyświetlaniu aren
Statystyki przedmiotów
Zdobywanie doświadczenia
Elektrobicz
Garść Urozmaiceń [ARENA]
Strzał w samego siebie
Rękawice i broń
Przeglądarki
Panele
Miecz świetlny
Pasek życia
Gapowicz
Kantyna
(Firefox) Klonowanie aren.
Mini-gry
Informacje o zakupie
Nieaktywne przyciski i Trening
Nie widać postaci
Poruszanie się, podświetlanie statystyk i postaci
(Firefox) Przesuwanie postaci
Usuwanie postaci
Wygląd i odgłosy broni
Niewidoczne listy rozwijane
Podwójne drzewka umiejętności
Przycięte teksty w panelu startowym
Nie mogę stworzyć postaci
przycisk: posty nieprzeczytane oraz kanal RSS!!
Przysłowia z Gwiezdnych Wojen
[Chrome] Arena nie chce się załadować
Lista graczy online
Logowanie i problemy techniczne
Baner SWEx
Gotowość do gry
Chrome
Podpisy postaci na arenie
Ograniczenie czasowe wysyłania postów
Wygląd modelu postaci
Niekompletne opisy sprzętu
Brak aktualnego odświeżania
Postać - z konkursu na najlepszą historię.
Filmowy quiz wycinkowy
Quiz "The Clone Wars"
Konkurs na najlepszy komentarz do obrazka
Informacje o urodzinach
Scenki z udziałem miniaturek
Robot Chicken
Nieustający konkurs
System walki
Umiejętności
Ekwipunek
Poznajmy się!
Poszukuje komiksu
LEGO Star Wars III - The Clone Wars
Fatal Alliance, Deceived, Red Harvest i inne TORowe książki
Reklamuj Star Wars Universe
Muzyka
Oscary 2011
Extreme Hologames
Rzeczy, które nawiązują do Star Wars
Czytnik rss i powiadomienia mailowe o nowych komentach
Gatunki zwane błędnie rasami ;)
Zadaj trzy pytania pomysłodawcy i szefowi developerów SWU
Dekorowanie wnętrz
Problemy z logowaniem / zmiana adresu Email
Konkurs na najlepszą reklamę!
Pomoc w Battlefront: Elite Squadron
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Powiązanie SWEx z SWU
Filmowa twórczość fanów
Opowiadania
Konkurs na najlepszą postać!
Schaby Jabby
Konkursy - Wasze pomysły
Jedi - The Dark Side
Komunikaty techniczne
Animacje
Star Wars CCG
The Force Unleashed II
The Force Unleashed II - pomoc
Ulubiona era Star Wars
Crossover SW z innymi...
Ile pieniędzy wydajemy na Star Wars?
Kampania promocyjna i kwestie związane z naszym portalem
Battlefront: Elite Squadron
Twórczość niezwiązana ze Star Wars
Zasady zamieszczania prac w Galerii SWEx
Co Was motywuje do tworzenia?
Antologia Fanów 2009
Obsadzamy "stare" SW dzisiejszymi aktorami Hollywood!
Kilka słów o Star Wars Universe: The Dawn of Heroes
Witamy na oficjalnym forum gry Star Wars Universe!
Komentarze
Nieobecności
Schaby Jabby
Radomski Fanklub Star Wars
Spotkania olsztyńskich fanów
Podział zadań
Favicon
Inne
Postacie graczy
Powrót "Imperialnej Wojny Domowej"!
Powrót do gry
Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście
Mistrzostwa Świata 2010 w RPA
The Old Republic - Threat of Peace
Cat Run
Dział Rozrywka - nowości
Falkon 2010 [11-14.11, Lublin]
Movie Battles II
The Clone Wars - Sezon II
Pazaak online
Fabuła
Ogłoszenia
"Złote R2" czyli the best of Star Wars AD 2009
Dark Times / Mroczne czasy
Nowości w Bibliotece Ossus
Pytania i odpowiedzi
The Force Unleashed
Nowości i ciekawostki książkowe
I Konkurs na najciekawszą postać w IWD
Falkon 2009 [13-15.11, Lublin]
Invasion - Nowa Era Jedi w komiksie
Questy - pomysły, zleconka i takie inne
Postacie martwe, nieaktywne i skasowane
Statystyki postaci
Wydarzenia z Polski i świata
Propozycje
Przypomnienia
Indiana Jones
Lokacje
Gametrade.pl
Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście
StarWars.pl
Polcon 2009
Początek gry: 1 września 2009
Dejarik 2.0 - dział z minigrami forumowymi
Warto ufać Expanded Universe?
Grafika
Gwiezdnowojenne gry PBF RPG
Rozkład jazdy i lista rzeczy do zrobienia
Michael Jackson
Obi a śmierć z ręki Vadera...
"Bug list", czyli na tropie usterek
Noce Coruscant / Coruscant Nights
Jak dołączyć do gry?
Zasady gry
Mechanika gry i Moc
Rasy i klasy postaci
Informacje o grze i świecie Imperialnej Wojny Domowej
Bronie, pancerze, droidy i inne przedmioty
Pojazdy naziemne i kosmiczne
Chronologia epoki gry
Lista postaci
Koszykówka/NBA
Mechanika
Star Wars Weekends 2009
Wydania DVD filmów Star Wars
Dziesięć lat "Mrocznego widma"...
Eurowizja
The Clone Wars - Republic Heroes
Aktualne zapowiedzi komiksów dla Polski i USA
Dni Fantastyki 2009
Prawa autorskie do tekstów i grafiki + reklama
Jaskinia Graphomanthów
28 lutego Traffic Club
Regulamin forum
english
polski
french
spanish
swedish
german
russian
norwegian









ALL COMMENTS
Zgadzam się z Wedge. Znakomita recenzja.
"to nie jest konkurs na "wymyśl najfajniejszy tytuł" tylko zadanie "przetłumacz tytuł oryginalny".
Nie powinno być, ale jest. Tytuł ma sprzedać całość. I wracamy do tego, że za tytuł odpowiadać może dystrybutor/wydawca/dział marketingu a nie gość, który tłumaczył całość.
Co do tłumaczenia tytułów - to nie jest konkurs na "wymyśl najfajniejszy tytuł" tylko zadanie "przetłumacz tytuł oryginalny". Trochę logiki :P To jak ze Shrekiem i dubbingiem w nim, na który zacząłem narzekać po obejrzeniu oryginalnej wersji angielskiej. Okazało się bowiem, że Polacy w swej niepodważalnej mądrości stwierdzili, że "ulepszą" film. Doszli do wniosku, że oryginalna produkcja nie jest wystarczająco śmieszna i zaczęli przy podkładaniu głosów dowalać kolejne żarty i żarciki. Zamiast przetłumaczyć wprost normalną kwestię, w której nie było nic zabawnego tak naprawdę, a którą dało się bez problemu przetłumaczyć na język polski, Polacy stwierdzili, że dowalą kolejny żarcik. Jeśli uwzględnimy fakt, że wszystkie zamierzone żarty zostały przetłumaczone, w mniej czy bardziej wierny sposób (chociaż nie rozumiem wymyślania zupełnie innych żartów jeśli da się ładnie przenieść na nasz język te oryginalne), to zagęszczenie dowcipów niebezpiecznie rośnie. I w ten sposób mamy zrypanego Shreka 2, gdzie żart goni żart, nie przejmując się tym, że spójność i "flow" zostają tym zniszczone, co sam zauważyłem oglądając film, a o czym tylko utwierdziłem się później oglądając oryginał. Żenada i tyle.
Świetna recenzja! Tak trzymać, dosyć już miałkich recenzji książek/komiksów spod znaku "było ładnie, bo były obrazki i ogólnie to komiks podobał mi się" ;) WedgeIssu approved! A co do kwestii odnośnie tłumaczenia to zgadzam się z nią w 100%!
Tsk. "Tłumaczenia są jak kobiety - albo wierne albo piękne". Oczywiście "...kopnęli w kalendarz" jest trzecim rodzajem, nieudanym, pokracznym potworkiem, ale "Szklanej pułapki" będę bronił.
""Szklana pułapka" to moim zdaniem bardzo dobry tytuł. Z oryginałem nie ma nic wspólnego ale do filmu pasuje znakomicie."
I kogo to obchodzi?;) Tytul nie ma pasowac, tylko byc dobrze przetlumaczony. Jesli oryginalny tytul jest zenujacy i w ogole nie pasuje, to taki tez powinien byc jego polski odpowiednik. Jesli tlumaczenie staje sie interpretacja, jakims wymyslem tlumacza, to znaczy, ze po prostu zle wykonal swoja prace i tyle. Nie ma zadnego usprawiedliwienia.
Zacznijmy może od tego, że polski tytuł wcale nie musiał być dziełem tłumacza komiksu - mógł o nim zdecydować wydawca czy - o zgrozo - dział marketingu. To z doświadczenia - tłumaczyłem filmy dla telewizji które praktycznie nigdy nie były nadawane pod tytułami które proponowałem (chociaż to jeszcze inna sprawa, bo większość z nich była już znana pod jakimś polskim tytułem i trzeba się go było trzymać choćby nie wiem, jaki by nie był głupi).
"większość filmów, książek czy komiksów na szczęście jest właśnie tworzona po angielsku"
- czepiam się, oczywiście, ale co z ogromnym indyjskim przemysłem filmowym albo potężnym komiksowym rynkiem japońskim? Chociaż to pewnie prawda, że większość tego, co dociera do nas pochodzi z Brytanii czy USA,
A w ogóle to wdzięczny jestem autorowi za przypomnienia "Rosencrantza i Guildensterna", który od lat jest na mojej liście "do obejrzenia". Biorę się za szukanie jakiegoś egzemplarza.
PS "Szklana pułapka" to moim zdaniem bardzo dobry tytuł. Z oryginałem nie ma nic wspólnego ale do filmu pasuje znakomicie. Skąd pomysłodawca miał wiedzieć, że powstaną kontynuacje które z wieżowcami nie będą miały nic wspólnego?
Obraz sutuacji jest taki, że tłumacz okaleczył tłumacone przez siebie dzieło. A skoro tak zrobił to znaczy że jest marnym tłumaczem a nie żadnym kozłem ofiarnym. Nie rozumiem dlaczego szukasz dla niego usprawiedliwień? Może nie było Wookiepedii, może nic nie znalazł w Googlach a może mama zabroniła mu oglądać filmy z Timem Rothem. Wszyscy tutaj mamy do czynienia z tworzeniem rozmaitych tekstów i z dyskusji możemy wyciągnąć wnioski dla siebie samych. Dla mnie to bardo pouczające :) Teraz pracując nad jakims tekstem lub tłumaczeniem będę miał w tyle głowy wpadkę pana od kopania w kalendarz słusznie wytkniętą w powyższym tekście i będę czujny. Zakończ proszę tę walkę o obniżenie standardów ;-)
To ja tylko przypomnę, że kiedy Taga i Binka tłumaczono był rok 2005, kiedy Wookieepedia jeszcze w ogóle nie była znana (powstała w marcu tamtego roku), a w standardowej angielskiej Wikipedii pierwsze hasło na temat tego komiksu utworzono dopiero w sierpniu 2006 roku. Może tłumacz wstukał nazwę komiksu w gugle czy inną wyszukiwarkę i nie znalazł nic, co wiązało ów komiks ze sztuką/filmem Rosencrantz & Guildenstern Are Dead? Przypominam, był 2005 rok.
Łatwo jest jechać po tłumaczu, bo to świetny kozioł ofiarny - dobrze to wiem, bo sam to zrobiłem właśnie dzisiaj, pisząc kolejna swoję recenzję. Tyle tylko, że ja nie wrzucam żadnemu od "leniwych i głupich", bo to po prostu nie jest w porządku, zwłaszcza gdy nie znamy pełnego obrazu sytuacji.
I powtórzę jeszcze raz - nie zarzucam tłumaczowi, że nie znał tego filmu, tylko zarzucam mu to, że był albo zbyt leniwy, albo zbyt głupi by poszukać informacji o tłumaczonym dziele. Gdyby bowiem informacji tych poszukał, to na pewno dowiedziałby się o filmie. I tyle.
Szczerze mówiąc porównanie mojej niewiedzy o istnieniu filmu "R&G Are Dead" do niewiedzy tłumacza jest dla mnie zupełnie bezpodstawne. Ja nie musiałem o tym filmie wiedzieć. Natomiast gdybym tłumaczył komiks "T&B Are Dead" NA PEWNO wyszukałbym na jego temat różnych informacji, a szczerze mówiąc samo wejście na wikipedię wystarczyłoby by poznać genezę tytułu. Oznacza to, że tłumacz tego po prostu nie zrobił. I za to mu się dostało.
Przyznam się szczerze, że do tłumaczeń mam irracjonalne wręcz uprzedzenia (no może nie do końca irracjonalne, biorąc pod uwagę natłok koszmarnych błędów w tej sztuce, na które się na przestrzeni ostatnich kilku(nastu?) lat natknąłem) i, gdy tylko mogę, staram się wszystko "przyjmować" po angielsku (większość filmów, książek czy komiksów na szczęście jest właśnie tworzona po angielsku - na szczęście, gdyż język ten znam na tyle dobrze, by móc się cieszyć twórczością nieprzekładaną na polski; oczywiście bardzo chętnie czytam literaturę polską, ona również nie jest wówczas "skażona" przekładem). Jednak uważam, że w tym przypadku ten "atak" na tłumacza jest w pełni uzasadniony i podtrzymuję moje zdanie zawarte w tekście.
Nie narzekajcie na 'Szklaną pułapkę", bo inni mieli gorzej, heh. W Tajlandii przetłumaczono Die Hard na "Walka w dużym budynku", w Rosji "Ciężki orzech do zgryzienia", w Portugalii "Atak na wieżowiec", chociaż nic nie przebije Chin: "Męstwo tygrysa, siła smoka".
Zobaczcie sobie też tytuły niemieckich książek Star Wars. Masakra.
Wracając do tłumaczy, to wydaje mi się, że szukacie dziury w całym, jeśli chodzi o Taga i Binka. Nie wszyscy są, bo ja wiem, Łozińskim lub Marszałem (obaj, co ciakawe, przekładali tą samą książkę, Diunę).
Zgadzam się z Glujo - tłumacz nie ma tylko dosłownie tłumaczyć. On ma za zadanie oddać charakter oryginału - czy to przez stylizacje wypowiedzi, czy tłumaczenie żartów słownych czy nawiązań do elementów popkultury. W tym przypadku nie wywiązał się ze swoich obowiązków. Pozostaje nam tylko żałować, że żyjemy w kraju, w którym za tłumaczenie biorą się ludzie, którzy potem wymyślają takie potworki jak "Szklana pułapka".
Oczywiście. Tłumacz tak jak każdy człowiek powinien dążyć do zdobycia możliwie najszerszej wiedzy, zwłaszcza w zakresie tematyki z jaką może się zetknąć wykonując swój zawód. Jeżeli ktoś tłumaczy komiks pełen nawiązań do filmu to powinien wiedzieć co nieco o komiksie i o filmie :) Przywołany przez Ciebie przykłąd "Jaj w tropikach" potwierdza jedynie niekompetencję tłumacza, który nie posiadając rzetelnej wiedzy sili się na jakieś żarty i nawiązania, które nie były intencją twórcy oryginalnego dzieła.
W przypadku Taga i Binka - jak wskazał M.S. nawiązanie do Rosenkrantza i Guildensterna są zabiegiem celowym - wprowadzonym przez autorów komiksu. Tłumacz powinien się tego domyślić. A trop bardzo łatwo złapać przy użyciu nowoczesnej technologii, którą posługuje się każdy z nas. Tytuł komiksu brzmi: "Tag and Bink are Dead" - więc aby sprawdzić czy przypadkiem nie jest to jakieś nawiązanie wystarczy wpisać w google słowa "are Dead". Zobacz co wyskakuje jako pierwszy wynik :)
Jeszcze niedawno był nieznany dla autora tekstu, który nieznajomość filmu zarzuca tłumaczowi - może całkiem nieznany on nie jest, ale do całkiem znanych też się nie zalicza.
To, że tłumacz nie skojarzył tytułu może jest winą tego, że nie interesuje się na przykład filmami? Co to, każdy tłumacz ma znać cały popkulturowy, undergroundowy, awangardowy i Moc jedna wie jeszcze jaki świat filmów, książek, komiksów i gier? Nie wszyscy się tym interesują. Ja bym się pieklił z powodu tego, że tłumacze wymyślają co chwila jakieś 'kfiatki' w stylu "Kuźnia Gwiazd", czy, tak szerzej patrząc, "Jaja w tropikach", a nie, że nie udaje im się załapać nawiazań do dzieł, których znajomość jest bardzo daleka od powszechnej...
Jedi Nadiru Radeno! To, ze Ty nie słyszałeś o jakimś filmie nie znaczy, że jest on całkiem nieznanym dziełem. Ja np. słyszałem o nim przy różnych okazjach. To, że tłumacz nie potrafił skojarzyć tytułu i nie doszukał się nawiązań świadczy wyłącznie o skromności jego warsztatu. Tłumaczenie nie polega jedynie na prostym przekładaniu słów, ale także na znajdowaniu i wykorzystywaniu odpowiedniego kontekstu. Są tłumacze lepsi i gorsi - a ten od Binka musi być wyjątkowo kiepski bo "uśmiesznianie" tytułu zwrotami typu "kopnąć w kalendarz" świadczy nie tylko o braku szacunku do swojego języka ale i o kiepskim smaku czyli guście tego chałturnika :)
[i]Jak to więc możliwe, że przez tak długi czas ani razu nie natknąłem się na żadną nawet wzmiankę o Rosencrantz & Guildenstern Are Dead, który nakręcony został w roku 1990?[/i]
[i]Zrozumiałbym to jeszcze, gdyby w Polsce film, do którego nawiązuje komiks, znany był pod tytułem Rosencrantz i Guildenstern kopnęli w kalendarz, ale tak nie było. Tytuł fimu przetłumaczono na Rosencrantz i Guildenstern nie żyją. Skąd więc to zupełnie “urwane z księżyca” i nie pasujące do niczego “kopnęli w kalendarz”?[/i]
Przyganiał kocioł garnkowi.
Skąd biedny tłumacz miał wiedzieć o istnieniu tego filmu (tytuł komiksu jest na tyle nieskomplikowany, że tłumacz nie miał prawa podejrzewać jego związku z innym, całkiem nieznanym w Polsce dziełem, które na dodatek powstało w 1990 roku!), skoro sam autor tej recenzji jeszcze niedawno nawet nie wiedział o tym, że takie coś istnieje? Bądźmy poważni i zarzucajmy tłumaczom to, co naprawdę chrzanią z własnego lenistwa i głupoty - w tym wypadku taka sytuacja nie zachodzi.