Okładka: Guzes
Opowiadanie: Jedi Nadiru Radena
Arret zapiął uprząż ochronną. Po raz trzeci zaczął metodycznie sprawdzać wszystkie elementy swojego ekwipunku. Ostukał każdy z osiemnastu fragmentów oślepiająco białej zbroi. Trzasnął przełącznikami panelu kontrolnego na wyprofilowanym napierśniku. Szarpnął za krawędź przeciwblasterowego materiału wychodzącego z hełmu na opancerzone naramienniki. Wsunął opuszki okrytych grubymi rękawicami palców do każdej kieszeni i wnęki. Pogładził obłe kształty trzech granatów odłamowych. Z głośnym kliknięciem plastoidu rozładował i przeładował matowoczarny karabin blasterowy DLT-20A. Dotknął koniuszkiem jego długiej lufy plakietkę z dwoma czerwonymi kwadracikami leżącymi na parze błękitnych.
Stare powiedzenie mówiło, że jeśli zadbasz o swój ekwipunek, ekwipunek zadba o ciebie. Porucznik Arret z 1 Plutonu Kompanii Aurek 501 Legionu nie uważał tego za powiedzenie. To była jedna z reguł, według których żył. Miał ich zaledwie kilka. Lubił prostotę, gdyż na polu walki nie było miejsca ani na niedopowiedzenia, ani skomplikowane zasady.
Wszystko znajdowało się na swoim miejscu. Rozluźnił swoje mięśnie, ale tylko na tyle, by przygotować ciało na delikatne drżenie podchodzącego do lądowania transportowca desantowego typu Acclamator. Tu, w trzewiach dziesięciokołowego Juggernauta spoczywającego w olbrzymiej ładowni imperialnego okrętu, gdzie świat zewnętrzny był pojęciem abstrakcyjnym, panowała cisza.
Arret rozejrzał się po ciasnym wnętrzu czołgu. Kilku żołnierzy z 3 Plutonu zdjęło hełmy. Ich surowe, w wielu miejscach przybrużdżone zmarszczkami i bliznami twarze nie wyrażały żadnych uczuć. Gdyby wydobyć ich wszystkich spod całego bagażu wojennych doświadczeń, lat nieprzerwanej służby, bród i odmiennych fryzur, można by było dostrzec zdumiewające podobieństwo między dwoma lub trzema z nich. Gdyby to jednak uczynić, pozbawiłoby się ich cechy definiującej życie — indywidualizmu. Na powrót uczyniłoby się ich bezwolnymi klonami.
Może w innych jednostkach tak bywało. Ale nie tu. Nie w Pięćset Pierwszym.
Drżenie zaczęło się nasilać. Dzięki charakterystycznym wibracjom cienkiego tworzywa, z którego zrobiony był jego prosty fotel, Arret wiedział, że do momentu zetknięcia się gigantycznych płóz transportowca ze śnieżnymi pustkowiami pozostało dwadzieścia sekund. Czuł niesamowity pęd lodowatego powietrza uderzającego w rozgrzany do czerwoności trójkątny kadłub statku. Czuł zaciekle walczące ze sobą planetarną siłę grawitacji i potęgę kolosalnych silników atmosferycznych. Szale tej bitwy, jak zawsze, przechylały się w stronę technologii. Natura musiała ustąpić.
Gwałtowne stąpnięcie płóz wgniotło Arreta w fotel. Siła odrzutu po twardym lądowaniu sprawiła, że jednemu ze szturmowców wysunął się z rąk karabin blasterowy i z metalowym szczękiem upadł na podłogę. Nikt nie zawrócił na to uwagi. Zdarzało się, wśród trzystu żołnierzy zawsze musiał trafić się przynajmniej jeden, który jest w odrobinę niższej formie. Każdy miał kiedyś taki słabszy dzień. To świadczyło o nim dobrze, świadczyło o jego normalności.
Głośny zgrzyt serwomotorów połączony z lekkim szarpnięciem były znakami, że platforma ładownicza z Juggernautem zaczęła powoli opadać w kierunku zamarzniętego gruntu.
Arret nie żałował, że ładownia maszyny była pozbawiona iluminatorów i nie mógł obserwować, jak poszczególne trybiki armii Imperium Galaktycznego opuszczają swoje bezpieczne schronienia, jak powoli rozkładają się na śniegu. Jak z trzech innych Acclamatorów wysuwają się podobne platformy, jak spod stojących na ugiętych nogach machin kroczących AT-AT wyjeżdżają dwukrotnie mniejsze Juggernauty. Jak przy monstrualnych kołach czołgów-transporterów budzą się do życia jeszcze mniejsze AT-ST i, wreszcie, jak przy ich stopach rozgrzewają się silniki zwiadowczych speederów.
Arret niczego nie żałował, ponieważ miał ten widok zakodowany w głowie i w każdym momencie mógł go ujrzeć oczyma wyobraźni. I oglądał.
Nim w głąb Juggernauta zdążył się wedrzeć mróz, paliwożerny napęd maszyny wydał z siebie pierwszy ryk. Sądząc po natężeniu jego pracy, dziesięciokołowy czołg z początku miał trudności z przedarciem się przez śnieg. Wkrótce jednak rytm tłoków, stuknięć i warknięć wyrównał się, nabrał naturalnego tonu. Porucznik uśmiechnął się pod białą maską hełmu. Ruszyli.
**********
Szkarłatne i szmaragdowe strugi energii, jedne cienkie i krótkie, inne grube i długie, skupiały się na nich niczym promienie słońca w szkle powiększającym, ale nie czyniły im żadnej krzywdy. Uderzenia nadchodziły z każdej strony i pod każdym kątem, a mimo to za każdym razem były pochłaniane, tak jak kałuża pochłania krople deszczu. Inne pociski, te za którymi ciągnęły się pióropusze dymu, odbijały się niegroźne, jak gdyby były niegroźnymi piłeczkami rzucanymi w durastalową ścianę.
AT-AT podążały do przodu bez sekundy zwłoki — nie zatrzymywał ich żaden cios przeciwnika, same zaś siały popłoch i zniszczenie. Niepowstrzymalne, jeden po drugim burzyły umocnienia wroga, zamieniały jego maszyny w kule ognia i zostawiały po sobie jedynie strach. Nie zawsze śmierć — ta pozostawała dopiero po drobnicy, AT-ST i mniejszych machinach kroczących, a na końcu szturmowcach w białych maskach.
Tak to wyglądało. Lub tak to mogło wyglądać. Dla Arreta było wszystko jedno. Nieważne jak toczyła się bitwa. Wystarczyło, że się toczyła. On wiedział, co było jej esencją, co się działo i co się mogło wydarzyć. Bitwy się nie zmieniają. Planety — tak; dziś jest to lodowa bryła, wczoraj był to zanurzony w oceanie świat, jutro, być może, będzie spieczona w ogniu pustynia. Przeciwnicy — tak; raz są to bezduszne droidy bojowe, innym razem żądni krwi fanatycy, dziś to idealiści, może najbardziej niebezpieczni z nich wszystkich. Ale nie bitwy.
Porucznik Arret, zamknięty w nieprzenikalnym pancerzu Juggernauta, nie czekał na pierwszy huk wybuchu, ani szczebiot blasterowych błyskawic. Mogły przyjść, ale mogło się też okazać, że nie nadejdą. Dziesięciokołowce nie wchodziły już w skład głównych grup uderzeniowych, od tego były AT-AT. Teraz dostarczały piechotę do celu, często nie biorąc udziału w walce. Jeśli dziś żaden strzał nie osmali ich pancerzy, nie stanie się nic nieoczekiwanego ani niepożądanego.
Arretowi naprawdę nie przeszkadzało, że nie słyszy zgiełku bitwy.
Tylko co może się wydarzyć w tej dzisiejszej? Każdą maszynę można powalić, nawet tu, gdzie zwykłe pojazdy przymarzają do podłóg wykutych w lodzie hangarów. Może Rebelianci odkryli sposób na pokonanie AT-AT? Może właśnie w tej chwili dwaj odziani w białe kombinezony i specjalistyczne hełmy piloci, którzy wprawiali w ruch cztery gigantyczne łapy i dźwigieńkami kierowali dwoma parami działek laserowych, leżeli w jednej z opancerzonych kabin martwi, rozszarpani wybuchem i sczerniali od płomieni?
Nie wszystko musiało iść zgodnie z planem, ale — gdy była mowa o Pięćset Pierwszym — szło niemal zawsze. Również dlatego Arret nie miał ani krzty wątpliwości, jak toczy się dzisiejsza bitwa.
Machiny kroczące przebiły się przez pierwszą, drugą i trzecią linię obronną wroga. Bezużyteczne w walce z nimi wieżyczki przypominały teraz kikuty przetrąconych wichurą drzew, rozorany szponami mechanicznych łap śnieg gdzieniegdzie zdobiły czerwone kwiaty krwi. Już nic nie stało na przeszkodzie imperialnym maszynom — bo i też nic nie mogło. Zestrzelone airspeedery leżały na wpół zagrzebane w lodzie, ostatni obrońcy bazy uciekali w panicznym strachu. Pole bitwy, jeszcze przed chwilą gorące od plazmowego ognia, zaczęło ginąć w mrozie.
AT-AT na czele grupy jakby od niechcenia oddał kilka ostatnich strzałów w pierzchających wrogów. Zatrzymał się na moment i uniósł opancerzoną głowę, jak drapieżnik, który właśnie zauważył znacznie bardziej interesującą ofiarę. Dwa działka pozostały głuche na kilka sekund, po raz pierwszy od rozpoczęcia szturmu, ale kiedy wreszcie ponownie się odezwały, uczyniły to głosem trzykrotnie silniejszym. Dwa olśniewająco jaskrawe, rubinowe promienie w okamgnieniu uderzyły w cel.
Eksplozja generatora tarczy planetarnej była słyszalna i wyczuwalna nawet pod twardą skorupą pędzącego na spotkanie swojego losu Juggernauta. Arret jedynie lekko skinął głową.
Bitwy się nie zmieniają.
**********
Pancerne włazy otworzyły się z głośnym sykiem rozprężanego gazu. Podmuch lodowatego wiatru, który chciał wtargnąć do środka, rozbił się o zimowe pancerze szturmowców i stracił swój impet. Żołnierze Imperium wysypali się z maszyny w nienagannym szyku i bez zastanowienia ruszyli ku ziejącemu w ścianie skalistego zbocza otworowi tunelu, skrzypiąc podeszwami butów termicznych po śniegu.
Walka była krótka. Juggernauty wtoczyły się na przedpole i zaskoczyły załogę rebelianckiego posterunku nawałą naprowadzanych rakiet, które momentalnie rozerwały na strzępy działka ochronne, okopy, bunkry i stanowisko łącznościowe, jakby te nie były zrobione z mrozoodpornej durastali, lecz cienkiego, zwykłego flimsiplastu. Niedobitki, piechota, która zdołała ocaleć z tego piekła, została zdezintegrowana w blasku potężnych wiązek skondensowanej energii.
Arret wyobraził sobie tych dziesięć sekund bitwy, patrząc po zwęglonych szczątkach ciał, czarnych kraterach, gdzie zatrzymały się zabójcze błyskawice plazmy i kilku bladych płomykach, które mimo siarczystego mrozu nadal trawiły pozostałości rebelianckich fortyfikacji. Pociski czołgów „otworzyły” także przeciwblasterowe wrota, leżące teraz kilkanaście metrów obok w formie pogiętych, przypominających nadpalone liście płatów metalu.
Szturmowcy z 1 Plutonu pod komendą Arreta przeszli po pobojowisku i wkroczyli do tunelu, który miał ich doprowadzić do podziemnej bazy buntowników z przeciwnej strony niż główne siły dowodzone przez samego Lorda Dartha Vadera. Nawet bez wzmacniaczy dźwięku w swoim hełmie, porucznik był w stanie usłyszeć wszystko, co było mu niezbędne do ułożenia sobie w głowie kolejnego obrazu.
Obrońcy stawiali zaciekły opór, ostrzeliwując się zza każdego przedmiotu, który podtoczył im się pod ręce — czy to porzuconego kontenera, czy zepsutego droida, czy kawałka plastali. Nie oszczędzali energii w blasterach i jeśli mieli granaty, nie wahali się ich rzucać. Głuche detonacje wstrząsały ciasnymi korytarzami, a płomienie eksplozji, nie mogąc znaleźć ujścia, zwykle dosięgały białych zbrój imperialnych żołnierzy — i nie czyniły im większej krzywdy. Rebelianci nie mogli powiedzieć tego samego. Wysokoenergetyczne bełty nie musiały zawsze trafiać, by powoli obdzierać ich z nadziei, sił i życia, ale tu, na tej planecie, trafiały i szybko wykonywały swoje zadanie. Obrońcy bazy wycofywali się prędzej niż mieli zamiar, z większymi stratami, niż przewidywali.
Tak to wyglądało lub mogło wyglądać tam, dalej, gdzie toczyła się bitwa. Tu śladem po niej, dowodem przejścia burzy oddziałów szturmowych Pięćset Pierwszego, był unoszący się w powietrzu dym — gryzący od stopionych tworzyw i cuchnący od spalonej tkanki, gdyby nie filtr maski, który nie wpuszczał do nozdrzy Arreta niczego poza czystą mieszaniną tlenu i azotu. Uszkodzone w wymianie ognia lampy skwierczały i bez ustanku mrugały, pokrywając porucznika i zastygłe w bezruchu ciała zabitych dziwnymi refleksami światła.
Inni, gdy widzieli zabitych szturmowców, spoglądali na nich jak na uszkodzone roboty bojowe, mechaniczne istoty bez duszy, twarzy i imienia. On widział zabitych synów lub braci, jeszcze niedawno czujących i oddychających, z marzeniami i aspiracjami, które już nigdy nie zostaną zrealizowane. Ludzi takich jak wszyscy inni.
Pluton zaczął przechodzić przez sekcję mieszkalną bazy. Szturmowcy już nie biegli, chrzęszcząc pancerzami; Arret dwoma szybkimi gestami dłoni nakazał spowolnienie tempa. Inni mogli jeszcze tego nie wyczuwać, mogli nie rozumieć sytuacji, ale on instynktownie wiedział, że nie zdążą już odegrać w tej bitwie nawet najmniejszej roli. Żaden z żołnierzy 1 Plutonu nie poczuje dziś nagłego przypływu adrenaliny, nie zostanie lekko przytępiony charakterystycznym szumem krwi w głowie, lecz przede wszystkim — żaden nie zginie. To było najważniejsze.
Arret zawadził o coś nogą. Gdy spojrzał w dół, zobaczył, że była to ręka martwego Rebelianta z przestrzelonym gardłem. Krew pokrywająca jego białoszary mundur zdążyła zamarznąć. Porucznik odtrącił butem sztywną dłoń i ruszył dalej. Zanim jednak postawił choćby dwa kroki, usłyszał za sobą ciche charknięcie. Zerknął za siebie. Palce martwego żołnierza poruszyły się spazmatycznie.
Rebeliant wciąż żył. Szeregowy z 1 Plutonu, który podążał za Arretem, uniósł karabin. Porucznik powstrzymał go uniesieniem ręki i pokazał, by się nie zatrzymywał. Sam podszedł do śmiertelnie rannego mężczyzny i przyklęknął przy nim.
Według wszelkich rachub, Rebeliant powinien być już martwy. Zakrzepła, lodowaciejąca krew świadczyła, że leżał tu od parunastu minut i stało się coś, co nie powinno się wydarzyć. Strzał z blastera minął tętnicę szyjną żołnierza, lecz w zamian sparaliżował go, skazując na długie umieranie w samotności. Arret przełączył kontrolkę na napierśniku, rozhermetyzował swój kombinezon i zdjął rękawicę. Dotknął ręki, którą przed chwilą trącił butem. Była zaskakująco ciepła. Ścisnął ją lekko. Rebeliant spojrzał na szturmowca niewidzącymi, wypełnionymi bólem oczami, ale nie był w stanie uczynić nic poza mrugnięciem powiekami.
Arretowi to jednak wystarczyło. W ciszy, która nieoczekiwania zapadła na odległych frontach bitwy o Hoth, odgłos blasterowego wystrzału wstrząsnął ścianami korytarza i zadudnił niczym planetarny turbolaser.
Powieki Rebelianta opadły.
**********
Juggernaut niespiesznie wjechał na platformę ładowniczą. Ta zaczęła się unosić ku twardemu podbrzuszu transportera typu Acclamator, które po przyjęciu w swą opiekę dziesięciokołowej maszyny, zamknęło się. Pod trójkątnym okrętem Imperium wytworzyła się masywna chmura parującej wody, powietrze zaczęło tańczyć w takt potężnych repulsorów i statek wyruszył w podróż z powrotem na orbitę planety.
Bitwy się nie zmieniały, ale za każdym razem znajdował się w nich jakiś nieprzewidywalny czynnik, zazwyczaj ten ludzki, o którym mówiło się, że w dobrej armii nie powinien istnieć, a który z całych sił starano się wykorzenić. Rzadko zmieniał losy bitwy, lecz często wywierał ogromny wpływ na ich uczestników — nawet jeśli chodziło tylko o jedną, czy dwie osoby.
Arret ulitował się nad Rebeliantem i tym samym oddał swój jedyny strzał w bitwie o Hoth. Nie żałował ani podjętej decyzji, ani tego, że nie miał okazji pociągnąć jeszcze kilka razy za spust.
Porucznik 1 Plutonu Kompanii Aurek 501 Legionu zdjął oślepiająco biały hełm, ściągnął z dłoni rękawiczki i przeczesał palcami mokre od potu włosy. Gdy spuścił wzrok na swoją poplamioną żółtoszarymi kropkami rękę, zobaczył na niej o kilka pasemek siwych włosów więcej, niż zwykle; wypadały coraz szybciej i szybciej.
CT-1701, gdyż taki numer otrzymał przed swoimi narodzinami w komorze klonującej na Kamino, poczuł na krótki moment, że przygniata go ciężar minionego czasu. Jeśli Arret nauczył się czegoś po dwudziestu pięciu latach nieprzerwanej służby, to tego, że zabijanie wcale nie staje się łatwiejsze wraz z upływem czasu. Od Geonosis, przez Naboo, Mustafar i Yavin, aż do dziś, do Hoth — tak naprawdę nigdy się do tego nie przyzwyczaił. Niekiedy tęsknił za bitwami, w których jedynym przeciwnikiem były proste droidy. Niestety, nawet w trakcie Wojen Klonów były one dla niego i Pięćset Pierwszego rzadkością.
Dlatego dziś, w ostatnim dniu swojej służby, cieszył się, że na Hoth nic się nie wydarzyło. I że ostatni strzał, który oddał w swoim życiu jako szturmowiec Pięćset Pierwszego, sprawił, że odmienił czyjś los na lepsze. Nawet jeśli ową odmianą było jedynie skrócenie czyjegoś cierpienia o kilka minut. Przez lata sam nie marzył o niczym innym.
Dziś musiał znaleźć sobie nowe marzenie. Prawdziwe marzenie. Marzenie, w którym nie było żadnego blastera, żadnej zbroi, żadnej maszyny kroczącej, ani żadnej bitwy.
Absolutnie żadnej bitwy.
Tags: jedi nadiru radena, bitwa o hoth, snowtrooper, szturmowcy, 501 legion, arret, hoth, rebelianci, imperium, at-at, juggernauty, sojusz rebeliantów, blastery, bitwy, zbroje, walka, opowiadania, fanfiki, artykuły, wojny klonów, klony, kamino
| Your rating: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
SEE ALSO
- Star Wars Komiks 2009/2 (Articles > Reviews > Comics)
- Empire: What Sin Loyalty? (Articles > Reviews > Comics)
- Bitwa o Jabiim (Articles > Reviews > Comics)
- Atak na świątynię (Articles > Short stories)
- The Force Unleashed (Articles > Reviews > Video games)
- Konkurs opisowo-rysunkowy SWU! (News > Star Wars Universe)
- Drużyna Rebelii (Articles > Short stories)
- Jedi idealny (Articles > Jedi Archives)
- Moje "Star Wars" (Articles > Columns)
- Co łączy serie "Star Wars" i "Indiana Jones"? (Articles > Columns)
Przeznaczenie Jedi 6: Wir
"Przeznaczenie Jedi 7: Wyrok" - recenzja...
Kobiety w "Gwiezdnych wojnach"
Ko(TOR) - część pierwsza
Schemat Campbella a Anakin Skywalker
Ko(TOR) - część druga
Book of Sith
Satele Shan
Studium w błękicie
Gry towarzyskie "Star Wars" w natarciu
Savage Opress bratem Dartha Maula?
Zapomniani Lordowie Sithów - część pierw...
A może "Star Wars: Identities" w Polsce?...
Na jaką grę "Star Wars" czekam?
Mój korespondencyjny fandom
Nowości "Star Wars" 7-13 maja
Biblioteka po Jasnej Stronie
Moje "Star Wars"
Jak uczcić Dzień Gwiezdnych Wojen?
Grievous
Chissanka
Kinect Star Wars
Dorosła Ahsoka Tano
Coruscant
Lucasa portret psychologiczny
Już jutro "Schaby Jabby" #76 - "Gwiezdne...
Star Wars Personality Test
Co z tą Starą Republiką?
Przeznaczenie Jedi 7: Wyrok
Top 10 Najgorszych Książek "Star Wars"
Nowości "Star Wars" 23-29 kwietnia
Koszmar dubbingu i tłumaczeń
Maulowe profanum
Wyniki konkursu "Kinect Star Wars"!
AT-ST
Kinect Star Wars
Sithyjskie spojrzenie na TCW
Ekranizacje komiksów - porażka czy...?
Million Dolla Troopa
Bardan Jusik
Nowości "Star Wars" 16-22 kwietnia
Gra SWEx
Star Wars Antologia Fanów 2010-2011
Co z tą Równowagą Mocy
Jawa Shoot
Antologiczny konkurs BotS rozstrzygnięty...
Leia Bikini
"The Solo Adventures"
Legacy / Dziedzictwo
Noce Coruscant / Coruscant Nights
Książki w 2012 r
Czego słuchają fani "Star Wars"?
Knights of the Old Republic
Lost Tribe of the Sith
Knights of the Old Republic
Bitewniaki, karcianki i inne gry towarzyskie Star Wars
LEGO Star Wars na rok 2012
Problem z KOTOR I
Śmieszne linki
Dawn of the Jedi
Nowości na SWEx
The Clone Wars IV
Star Wars - The Old Republic
Rzeczy, które nawiązują do Star Wars
Ktoś chętny na sesję PBF RPG?
'Revan' short story
Nowości i ciekawostki książkowe
Co z Star Wars chcielibyście zobaczyć pod choinką?
Lego Star Wars: The Padawan Menace
Kupię / sprzedam stuff SW
Mroczne Widmo 3D - wrażenia
star wars edycja kolekcjonerska
Eurowizja
Mos Eisley Cantina - www
Co zobaczyliście z SW pod choinką
Star Wars: Wojny Klonów - Encyklopedia postaci
star wars gra the clone wars
The Clone Wars: Republic Heroes
gazetka
Co ostatnio oglądaliście w kinie?
Serial aktorski zabije magię Star Wars?
Polski dubbing w Starej Trylogii
Agent of the Empire
Aurebesh co o tym myślicie
Battlefront II
Republic Commando
Figurki
Zmarł twórca walk do "Gwiezdnych Wojen"
Pytania i propozycje
Umówmy się na multiplayer
Zbroja klona
Wasze ulubione gry (inne niż SW)
Problem z KotOR II
Kłopoty z językami obcymi
Poszukuję
Han i przemytnicy - przestępcy czy bohaterowie?
Propozycje nowych quizów, konkursów i minigier
Jediizm - co o tym myślisz?
E-booki Star Wars
Star Wars 3D
W co obecnie gracie?
Madrosci Mistrza Sellera
Fate of the Jedi
Poznajmy się!
Sesja RPG - temat tylko dla graczy!
Nagrody w konkursach
Dowcipy ze Star Wars
Największe skarby waszych starwarsowych kolekcji
Muzyka inspirowana "Gwiezdnymi wojnami"
Ulubiona gra Star Wars
Google +
Pytania związane z umieszczaniem rzeczy na SWEx
Książki wszelakie (nie tylko Star Wars)
Namiary na sklepy ze stuffem Star Wars
Blok Gwiezdnych wojen na 22. MFKiG w Łodzi
Konkurs na najlepszy myśliwiec!
Star Wars Rebellion (Supremacy)
Knight Errant
Death Troopers
Umieszczajcie gdzie tylko się da!
Czemu Nowa Trylogia nie dorównuje starej?
Kiedy nowi Beta-testerzy w SWU?
Sithizm - tworzymy?
Humor Star Wars
Battlefront III
Szmuglerzy
StarForce 2011
The Clone Wars - Sezon I
Fanowskie linki
Co ze starą redakcją SWex?
The Clone Wars - Sezon III
LEGO SW na rok 2011
Czy wyobrażacie sobie inną muzykę w "Gwiezdnych wojnach"?
Kim chcielibyście być, gdyby Star Warsy były naprawdę?
Star Wars w wersji Family Guy'a
Star Wars Jedi Knight: Dark Forces 2 - Spolszczenie 1.0b
Anakin Skywalker/Darth Vader
Ulubiony gwiezdnowojenny soundtrack
Czy admin mógłby stworzyć grupy jak np. Jedi i Sith?
Przywitaj się!
Najlepszy Gracz Miesiąca
Quiz "The Clone Wars" II
Konkurs na najlepszy komentarz do obrazka II
Quiz wycinkowy – gry wideo/komputerowe Star Wars
Nawiązania do Star Wars w filmach i serialach
Twórczość Fixera
Quiz filmowy - Nowa Trylogia
Quiz wycinkowy – Wojny klonów / The Clone Wars
Konkurs na najlepszy kawał SW lub SW-ową parafrazę kawału
Legacy of the Force/Dziedzictwo Mocy
Utapau- Spotkanie L
Filmy - ostatnio widziane / ulubione / zapowiedzi
Konwenty i zloty
Zmiana nicku
Shoutbox
Zmiana broni na arenie
Czego oczekujecie po Star Wars Universe?
Wstęp do fabuły, frakcje i sytuacja polityczna
Różne offtopikowe dyskusje o grze
Piękne dziewczyny z SW
Sklep
Quiz filmowy - Klasyczna Trylogia
Komiksowy quiz wycinkowy - Dziedzictwo / Legacy
Konkurs na najlepszy awatar
Wydane doświadczenie a poziom postaci
Klasy postaci
Wygląd modelu postaci 2
Pasek doświadczenia
Chat
Fabuła
1800 rzadkich zdjęć z Klasycznej Trylogii
Star Wars - najlepsza filmowa seria w historii?
Opisy współczynników w panelu startowym
Atrybuty a ekwipunek
Chat
Arena
Broń biała vs dystansowa
Dwa miecze
Kredyty
Wygląd walczacych
Nakładające się tury, zwiecha
Ciągły problem z ustawieniem postaci
Syf na arenie
Animacje
Animacje strzałów
www.sw-extreme.com
Seriale - przyszłość należy do nich!
Nowy SWEx - zgłaszajcie błędy
Ujemne Punkty Akcji oraz brak reakcji
Niewyświtlają się areny (?)
Pytania i komentarze
Celność
Ilość broni
Punkty Akcji
Kilka postaci
Co to jest?
Awatar - mężczyzna z kobiecym awatarem i na odwrót
Tłumaczenie - przyciski
Twoja drużyna... i nic.
Nierówne walki i bratobójstwo
Liczenie heksów
Arena się nie ładuje
Umiejętności gatunkowe
Problem Twilekanki (już nie tylko)
Boty
Postać poza mapą
Walka bronią białą
Pendrive Lego Stormtrooper
[Chrome] Błąd przy wyświetlaniu aren
Statystyki przedmiotów
Zdobywanie doświadczenia
Elektrobicz
Garść Urozmaiceń [ARENA]
Strzał w samego siebie
Rękawice i broń
Przeglądarki
Panele
Miecz świetlny
Pasek życia
Gapowicz
Kantyna
(Firefox) Klonowanie aren.
Mini-gry
Informacje o zakupie
Nieaktywne przyciski i Trening
Nie widać postaci
Poruszanie się, podświetlanie statystyk i postaci
(Firefox) Przesuwanie postaci
Usuwanie postaci
Wygląd i odgłosy broni
Niewidoczne listy rozwijane
Podwójne drzewka umiejętności
Przycięte teksty w panelu startowym
Nie mogę stworzyć postaci
przycisk: posty nieprzeczytane oraz kanal RSS!!
Przysłowia z Gwiezdnych Wojen
[Chrome] Arena nie chce się załadować
Lista graczy online
Logowanie i problemy techniczne
Baner SWEx
Gotowość do gry
Chrome
Podpisy postaci na arenie
Ograniczenie czasowe wysyłania postów
Wygląd modelu postaci
Niekompletne opisy sprzętu
Brak aktualnego odświeżania
Postać - z konkursu na najlepszą historię.
Filmowy quiz wycinkowy
Quiz "The Clone Wars"
Konkurs na najlepszy komentarz do obrazka
Informacje o urodzinach
Scenki z udziałem miniaturek
Robot Chicken
Nieustający konkurs
System walki
Umiejętności
Ekwipunek
Poznajmy się!
Poszukuje komiksu
LEGO Star Wars III - The Clone Wars
Fatal Alliance, Deceived, Red Harvest i inne TORowe książki
Reklamuj Star Wars Universe
Muzyka
Oscary 2011
Extreme Hologames
Czytnik rss i powiadomienia mailowe o nowych komentach
Gatunki zwane błędnie rasami ;)
Zadaj trzy pytania pomysłodawcy i szefowi developerów SWU
Dekorowanie wnętrz
Problemy z logowaniem / zmiana adresu Email
Konkurs na najlepszą reklamę!
Pomoc w Battlefront: Elite Squadron
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Powiązanie SWEx z SWU
Filmowa twórczość fanów
Opowiadania
Konkurs na najlepszą postać!
Schaby Jabby
Konkursy - Wasze pomysły
Jedi - The Dark Side
Komunikaty techniczne
Animacje
Star Wars CCG
The Force Unleashed II
The Force Unleashed II - pomoc
Ulubiona era Star Wars
Crossover SW z innymi...
Ile pieniędzy wydajemy na Star Wars?
Kampania promocyjna i kwestie związane z naszym portalem
Battlefront: Elite Squadron
Twórczość niezwiązana ze Star Wars
Zasady zamieszczania prac w Galerii SWEx
Co Was motywuje do tworzenia?
Antologia Fanów 2009
Obsadzamy "stare" SW dzisiejszymi aktorami Hollywood!
Kilka słów o Star Wars Universe: The Dawn of Heroes
Witamy na oficjalnym forum gry Star Wars Universe!
Komentarze
Nieobecności
Schaby Jabby
Radomski Fanklub Star Wars
Spotkania olsztyńskich fanów
Podział zadań
Favicon
Inne
Postacie graczy
Powrót "Imperialnej Wojny Domowej"!
Powrót do gry
Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście
Mistrzostwa Świata 2010 w RPA
The Old Republic - Threat of Peace
Cat Run
Dział Rozrywka - nowości
Falkon 2010 [11-14.11, Lublin]
Movie Battles II
The Clone Wars - Sezon II
Pazaak online
Fabuła
Ogłoszenia
"Złote R2" czyli the best of Star Wars AD 2009
Dark Times / Mroczne czasy
Nowości w Bibliotece Ossus
Pytania i odpowiedzi
The Force Unleashed
I Konkurs na najciekawszą postać w IWD
Falkon 2009 [13-15.11, Lublin]
Invasion - Nowa Era Jedi w komiksie
Questy - pomysły, zleconka i takie inne
Postacie martwe, nieaktywne i skasowane
Statystyki postaci
Wydarzenia z Polski i świata
Propozycje
Przypomnienia
Indiana Jones
Lokacje
Gametrade.pl
Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście
StarWars.pl
Polcon 2009
Początek gry: 1 września 2009
Dejarik 2.0 - dział z minigrami forumowymi
Warto ufać Expanded Universe?
Grafika
Gwiezdnowojenne gry PBF RPG
Rozkład jazdy i lista rzeczy do zrobienia
Michael Jackson
Obi a śmierć z ręki Vadera...
"Bug list", czyli na tropie usterek
Jak dołączyć do gry?
Zasady gry
Mechanika gry i Moc
Rasy i klasy postaci
Informacje o grze i świecie Imperialnej Wojny Domowej
Bronie, pancerze, droidy i inne przedmioty
Pojazdy naziemne i kosmiczne
Chronologia epoki gry
Lista postaci
Koszykówka/NBA
Mechanika
Star Wars Weekends 2009
Wydania DVD filmów Star Wars
Dziesięć lat "Mrocznego widma"...
The Clone Wars - Republic Heroes
Aktualne zapowiedzi komiksów dla Polski i USA
Dni Fantastyki 2009
Prawa autorskie do tekstów i grafiki + reklama
Jaskinia Graphomanthów
28 lutego Traffic Club
Regulamin forum
english
polski
french
spanish
swedish
german
russian
norwegian












ALL COMMENTS
Bardzo fajnie napisane, wciągające.