Artykuł zgłoszony do Nieustającego Konkursu Star Wars Extreme (10-12.2009)
To opowiadanie, które jest zresztą moim pierwszym, dedykuję:
Mojemu tacie.
Za sprzedanie głośników i pokazanie mi tego cudownego wszechświata.
Mojej mamie.
Za to, że nie wyrzuciła mnie z domu jak biegałem z modelem Falcona.
Grupie przyjaciół,
których za dużo by wymieniać, ale rozwijali tą pasję ze mną.
Tobie czytelniku.
Za to, że to czytasz i jeszcze na mnie nie klniesz.
Wczoraj
Dręczony przez koszmarne sny, wstawałem zlany potem. Czy Jedi powinien mieć takie sny? Niestety na to pytanie nikt mi nie odpowie. Dlaczego widzę w nich siebie? Ręce jakby same prowadziły miecz. Mój własny miecz. Ale te ręce. Przecież one zabijają. Mordują niewinnych. Czy powinienem, aż tak się bać? Przecież jestem Jedi. "Strach to Ciemna Strona Mocy". Słyszałem te słowa tyle razy, a jednak. Znowu to wszystko widziałem. A co jeśli zawiodę mistrza? Może to on mnie potępi i rozkaże mi odejść. Dlaczego się boję?
***
Podobno jaki mistrz taki uczeń. Podobno.
Chezzy stał ze swoim mentorem, mistrzem Ewenem i oglądał świt nowego dnia. Silny zapach świeżego powietrza zmieszanego z wonią kwiatów Dungree dodawał otuchy. Już dawno nie mogli pozachwycać się ciszą i spokojem. Bezustanna walka dobiegła końca. Dwójka przyjaciół przybyła na planetę Quollim za sprawą terroru grupy nazywającej siebie "Grupą Odrodzenia Chwały". Niestety żaden z nich nie spodziewał się aż dwóch Jedi na jednej mało znaczącej planecie.
"Czy nie mogli sobie poradzić sami? Następne kilka dni od domu. Ponownie z mieczem w dłoni i mistrzem u boku. Mam już..."
- Co cię trapi, młodzieńcze? - rozmyślania Chezzy'ego zostały przerwane jakby wibrobiczem.
- Nic, mistrzu. Zastanawia mnie tylko czy ta chwila potrwa dłużej. Czy to już koniec? Mam dość załatwiania spraw wszechświata bez odpoczynku. Jedi też chyba potrzebuje chwili na odpoczynek. Jesteśmy poza domem już osiem miesięcy. Kiedy to się skończy?
- Musisz opanować się młody padawanie. Wkrótce zostaniemy wezwani na naradę, a tam się już wszystko okaże. Przysięgałeś bronić Republiki bez względu na blizny. Dlaczego teraz nie zwracasz na to uwagi?
- Po prostu jestem zmęczony. Przepraszam, mistrzu.
"I tak mnie nie zrozumiesz", dodał w myślach.
Był młodym człowiekiem szczupłej budowy ciała. Na pierwszy rzut oka rzucały się jego niebieskie oczy. Oczy pełne uroku i głębi. Wyraźne rysy twarzy i młodzieńczy zapał dawały do zrozumienia, że jest gotów na wszystko. Czego nie można było powiedzieć o górującym nad nim mistrzem Ewenem. Ten z kolei siał niepewność wśród wrogów samym spojrzeniem. Pewność i doświadczenie w jego bystrym spojrzeniu onieśmielały przeciwników i koiły przyjaciół. Barczysty, z krótko przystrzyżonymi ciemnymi włosami i ciemną karnacją skóry. Spokojny, ale jednak zaniepokojony.
Dzisiaj
Wybuchy i krzyki. Ogień i strach. Furia i dwójka obrońców.
Piekło.
***
Darth Kai ponownie z uśmiechem pełnym nienawiści i triumfu wyłączył swój miecz świetlny. Szturchnął nogą ciało leżące tuż pod jego nogami. Następny, który stanął mu na drodze. Następny trup. Swąd palonej tkanki jeszcze unosił się w powietrzu. A lord Kai oddalił się z miejsca pojedynku. Pojedynku? Nie. On tylko zapalił klingę i raz ciął przez powietrze od tyłu zaskakując strażnika. Aura wokół Sitha była wszechobecna. Czarny strój, czarne myśli. Niewysoki lecz genialnie przeszkolony pozbawił już życia nie jednego. Ciemno brązowe dredy z tyłu związane w kitkę, z przodu swobodnie opadające do ramion tylko dodawały jego wyglądowi grozy.
Z za rogu wyłoniło się kilku humanoidów z miotaczami w dłoniach. Cień ukrył się tuż za nimi. Zaalarmowani brakiem odpowiedzi na wezwania i dziwnymi odgłosami, zebrali się w grupie, aby sprawdzić co się stało. Darth Kai uśmiechnął się tylko i gestem dłoni sprawił, że silne szarpnięcie w umyśle jednego ze zwiadowców podpowiedziało co robić.
Osobnik rasy Kubaz wycelował miotacz w najbliżej stojącego kompana i pociągnął za spust. Ciało upadło, a oczy umierającego spojrzały na zielono-czarną skórę i gogle ochronne zamroczonego kompana po czym wywróciły się białkami do góry.
- Dan? Co ty... - nie zdążył zapytać następny. Po prostu osunął się na ziemię z wypaloną dziurą w środku wysokiego czoła. Reszta kompanów oddała salwę do omamionego ochroniarza. Gdy jego ciało bezwładnie chyliło się ku ziemi, rozleciało się na dwie części za sprawą świetlistej klingi.
Gdyby ktokolwiek przeżył tę chwilę, na pewno pamiętałby jak stracił dech. Żaden ze zwiadowców nie był zdolny do najmniejszego ruchu. Natomiast Mroczny Lord wyszczerzył zęby i z ironicznym uśmiechem zaprosił ich do walki.
Pierwsza osoba, która odważyła się chociażby ruszyć została ciśnięta dzięki Mocy na dwójkę stojącą za nim. Kai korzystając z chwili nieuwagi wyskoczył w powietrze. Gdy wreszcie zwiadowcy odwrócili się by zaatakować Sitha, tego już nie było.
- Do diabła! O co tu chodzi? Z czym my w ogóle walczymy?
- Z samym sobą! - krzyknął głos za nimi i włączając miecz świetlny cień rzucił się do szaleńczego ataku.
***
- Czy czujesz to co ja? - Chezzy wyraźnie zaniepokojony spojrzał na swojego mistrza, nieświadomie kładąc rękę na rękojeści miecza.
- O tak - odpowiedź była nader spokojna. - To zawirowanie wyczułby nawet najmłodszy z padawanów ze świątyni. Myślę, że musimy się spieszyć. To coś może być groźne. Chodźmy!
Dwójka przyjaciół puściła się biegiem w stronę zagrożenia. Ruch na ulicy był jak zwykle w tej dzielnicy ożywiony. Przedstawiciele wielu ras plątali się bez celu po ulicach, przystając przy sklepikach, wchodząc do barów na szklaneczkę Biela i załatwiając za zwyczaj nielegalne interesy. Dwie Twi’lekanki odsunęły się z drogi biegnącym, by zaraz powzdychać na dosyć przystojnych mężczyzn. Ocierając się, przeskakując nad pojazdami anty-grawitacyjnymi, Jedi zagłębiali się w mieście, zmierzając poza strefę handlową planety Otarr.
Planeta owa zasłynęła dopiero po dwudziestu pięciu latach od zwycięstwa nad księżycem Endor. Mała, lecz bogata w zasoby mineralne stała się jednym z głównych ośrodków handlowych. I tak przez kilka lat osadnicy zaczęli zjeżdżać się na Otarr by pohandlować głównie kradzionym towarem. Naturalne złoża kryształów, które w zbliżeniu do ran działały jak bacta, lecz w dużo krótszym czasie, zaprosiły wręcz handlarzy z wielu zakątków wszechświata. Mimo działań tubylców nie udało się przegonić rządnych pieniędzy przemytników i koncernów leczniczych, które tu powstały. Tak więc przyjazna środowiskiem planeta zaczęła w bardzo szybkim czasie pogrążać się, a kryształy zaczęto hodować na ogromną skalę.
***
Kai bawił się wręcz doskonale, parując swym mieczem wszystkie zmierzające w jego stronę mordercze bolty tak, by odbite wiązki energii leciały we wszystkich możliwych kierunkach.
Wokół zaroiło się od odłamków ścian, części maszyn i tym podobnych rzeczy, leżących lub stojących przy "placu zabaw" Sitha. Darth wysyłał za pomocą Mocy większość z nich w stronę zwiadowców, ale tylko ich drażnił. Nie chciał ich aż tak szybko i łatwo wykończyć. Skakał nad ich głowami, robiąc salta i lekko kopiąc. Ale zawsze zabawa musi się skończyć.
Miotacze odmawiały już posłuszeństwa. Ostatnia wiązka energii, która wyleciała z jednego z nich, odbita przez Sitha, poleciała z powrotem do lufy, powodując niewielką eksplozję, która tak czy inaczej rozerwała palce właścicielowi broni. Przez chwilę nikt się nie ruszał, przewidując coraz to brutalniejsze wizje własnej zagłady. Tymczasem Darth Kai tylko uśmiechnął się do nich i wyłączył swój miecz świetlny.
- Macie może ochotę na coś mocniejszego? - spytał ich, przerywając ciszę z i ironicznym uśmiechem zaczął do nich podchodzić. - Zostawiłem dla was coś specjalnego. Powiedzmy... Taką małą niespodziankę. Co wy na to?
Jeden ze zwiadowców próbował ucieczki, lecz na próżno. Klatooinianin wzniósł się w górę i opancerzoną w ciężką rękawicę ręką próbował zabrać z szyi niewidzialny uścisk. Kai pokiwał mu palcem jak kiwa się małemu dziecku i zwolnił uścisk Mocy. Humanoid ciężko opadł na ziemię przetrącając sobie kolano. Sith podszedł do niego i ruchem ręki spowodował dość głośne chrupnięcie w kolanie Klatooinianina. Przed chwilą zbite kolano było jak nowe. Reszta kompanów pozostała bez ruchu. Sith uśmiechnął się.
Pyłki wokół pobojowiska zaczęły unosić się w powietrze i monotonnie przenosić się, tworząc krąg z grupą humanoidów w środku. Osłupiali strażnicy mogli tylko patrzeć, a Mroczny Lord powolnie zaczął unosić się w powietrze zmierzając na dach sąsiedniego budynku. Moc krążenia pyłu pomogła mu, a ze ścian i z ziemi do kręgu zaczęły dołączać się coraz większe odłamki. Mroczny Lord zaczął się śmiać. Jego śmiech był przeszywający, jego śmiech był zapowiedzią ich końca. Śmiech śmierci.
Wir pochłaniał wszystko a im więcej otoczenia niszczył, tym zwiększała się jego siła. Kai nie przestając śmiać się skupił swoją uwagę na wirze, wkładając w to całą siłę swej Mocy, przeobraził zjawisko w prawdziwą trąbę powietrzną. Tornado wyrywało nawet fundamenty otaczających budynków.
- Oto ja! - krzyknął Sith. - Władca życia i śmierci! Wasz bóg, który zapowiada wam wieczne życie w męczarniach! Poczujcie to! Oto tornado Mocy! Ostateczna umiejętność na drodze do pełnej potęgi Ciemnej Strony Mocy! Miejcie zaszczyt w nim umrzeć!
Zacisnął pięści. Wyładowania energetyczne okoliły całą trąbę a jasność wiązek piorunów rozświetliła nocne niebo. Jaśniejsza niż jakiekolwiek słońce. Uśmiech na twarzy Kaia nie słabł natomiast tornado w jednym momencie zaprzestało wirować. Pył, który pozostał po całym terenie powoli i monotonnie rozpoczął swą wędrówkę ku ziemi, jedyne co pozostało w promieniu kilku kilometrów to pojedyncza cieniutka igła. Wysoka na 50 metrów igła, na której stał Pan Zniszczenia. Wiedział że nadchodzą i głównie dlatego stał i spokojnie czekał.
***
"To było nieprawdopodobne. Jak on to zrobił? Skąd ta potęga i gdzie jest to źródło z którego czerpie Moc tamta istota? Czy to jest ten legendarny Sith, o którym tyle słyszałem? I dlaczego czuję się tak niepewnie?"
- O czym dumasz? - Nie przerywając biegu Ewen brutalnie przerwał rozmyślania swego padawana.
- Mistrzu. A co jeśli przyjdzie nam tam zginąć? Jeśli zawiedziemy?
- Nawet ja tego nie wiem, ale sam widziałeś. Taka potęga zdolna by była zniszczyć całe układy. Czy przyjdzie nam umrzeć? Jeśli Moc tak będzie chciała. Któż to wie? Nawet mistrz Skywalker nie zauważył niebezpieczeństwa.
Ich pogoń za przeznaczeniem trwała. Niebawem dotarli do skraju terenu zwykłego, a tego pochłoniętego przez tornado Sitha. Ewen dostrzegł w oddali słup-igłę i odpinając rękojeść miecza od paska, wykrzyknął.
- Tam jest! Stoi na szczycie! Tylko pamiętaj, nie daj się ponieść emocjom, uczniu! Jeśli zawiedziemy może pochłonąć kolejne systemy.
Wiem - pomyślał Chezzy. - Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Ale jak mam walczyć bez emocji? Przecież coraz mniej nadziei w sercu pozostało. Muszę go zabić, muszę go pokonać, choćby za wszelką cenę żaden Sith czy inne cokolwiek nie stanie nam na drodze.
Odpiął miecz i zapalił klingę. Szkarłatno-niebieskie ostrze ożyło z cichym, kojącym buczeniem. Mistrz Ewen stanął u jego boku tuż przed igłą.
- Uda się nam Chezzy. Pokonamy go.
Srebrno-zielone ostrze bluznęło całą swą mocą. Stali w pełnej gotowości bojowej. Jak mistrz i uczeń. Ojciec i syn. Para najlepszych przyjaciół. Stali ramię w ramię i czekali na przeciwnika. Darth Kai powoli zaczął schodzić ze szczytu, a gdy zbliżał się ku ziemi, wykonał perfekcyjne salto w tył, lądując naprzeciw Jedi.
Stali naprzeciw siebie i patrzyli prosto w oczy. Kai najwyraźniej świetnie się bawił gdyż uśmiech nie schodził mu z twarzy. Po chwili przemówił.
- Witajcie! Jeśli przybyliście mnie powstrzymać, poddajcie się już teraz. Lecz jeśli zamierzacie walczyć, pamiętajcie że nie poddam się i nie obejdzie się bez waszej krwi. Jestem Lord Kai, i proszę zaczynajcie!
Zapalił swój krwistoczerwony miecz świetlny, uniósł klingę wysoko nad głowę i gestem zaprosił do rozpoczęcia walki, pozdrawiając dwójkę Jedi.
Chwila niepewności... I zaatakowali.
Parował ich ciosy z gracją i co chwila zmuszał do przerwy, stojąc naprzeciw, uśmiechając się pewnie i kontynuując walkę. Mieszali się między nim, natomiast Kai kierował każdym ich ruchem. Chezzy skoczył prze siebie, niestety jego cios minął Sitha o centymetry. Zanim zdążył wylądować na ziemi, już musiał zablokować cios, który by go przepołowił. Mroczny Lord nie ustępował. Bronił się, ciął, pchał i znów się bronił. Ewen odbił morderczą klingę zmierzającą ku jego szyi i niespodziewanie pchnął Mocą w Kaia. Zaskoczony cień leciał wprost na ostrze padawana lecz udało mu się ominąć je przy pomocy salta. Jego nogi dotknęły ziemi tuż za młodym Jedi. Stali tak stykając się plecami, a pył wzbity przez walczących monotonnie opadał na powrót polepszając widoczność.
- Więc co tam? - spytał Darth Kai. - Zabijesz mnie, uczniu? Czy może brakuje ci siły?
Chezzy obrócił się na pięcie i ciął w serce, lecz trafił na ostrze lorda.
- Brakuje ci szybkości, padawanie. Nie ograniczaj się. Użyj swych emocji. Uwolnij je i wykorzystaj.
- Nie słuchaj go! - wyrzucił Ewen, zadając cios w plecy. Sith sparował z łatwością, od niechcenia. Kontrował, mistrz zrobił unik prosto na potężny but Sitha. Kai kopnął go w środek klatki piersiowej i odepchnął, używając Mocy. Jedi upadł ciężko prosto na kolana, dysząc.
- Cóż to ja widzę? Mistrz słabszy niż jego padawan? – zadrwił. - Może powinieneś złożyć broń?
Mówiąc to wyszarpnął Mocą rękojeść miecza świetlnego Ewena i cisnął nią w stojącego obok Chezzy'ego.
- Proszę, skorzystaj. Zabij mnie, jeśli potrafisz.
Chezzy złapał broń mistrza. Rękojeść była mu znana niemal od dziecka. Pasowała do ręki i była perfekcyjnie wyważona, zresztą miał podobną. Uaktywnił drugie ostrze. Padawan wyprowadził szaleńczy atak, przy czym jego ostrza wirując, tworzyły swego rodzaju barierę lub pole siłowe. Sith z trudem parował grad ciosów, który na niego spadał, lecz nie ustępował. Pochwycił Mocą kawałek skały i cisnął w plecy padawana, ale Chezzy już był za nim tnąc obydwoma ostrzami na głowę. Nie wiedząc, co robić Sith otrzymał własny cios kamieniem w bok, a krzyżujące się ostrza zatrzymał wsadzając pomiędzy nie świetlistą klingę miecza. Spojrzał głęboko w oczy przeciwnika i zauważył ten ogień pewności siebie. Padawan zaatakował ponownie. Kai, uskakując, chowając się za Chezzym powoli tracił nerwy.
Ku zdumieniu Mrocznego Lorda na pole bitwy powrócił mistrz Ewen. Jego uczeń rzucił mu miecz świetlny, który błyskawicznie ożył i poleciał w stronę zdumionego Sitha. Będąc bez wyjścia padł na ziemię. Przeturlał się przez bark i wyskoczył w powietrze, by zablokować kolejny cios. Zanim jego stopy stanęły na ziemi, Chezzy już na niego czekał. We dwójkę byli piekielnie szybcy.
Poprzez pył dostrzec się dało tylko świetliste kolorowe klingi, szalejące niby fajerwerki, latające w powietrze, wirujące lub stykające się ze sobą i tworzące niewielkie wyładowania. Mistrz Ewen kontynuował walkę i wraz z młodszym Jedi próbowali wziąć wroga w kleszcze, ale również i tym razem udało mu się pokrzyżować ich plany. Walka pomiędzy dobrem a złem trwała i trwała, aż wreszcie wszystko ucichło. Powstał podmuch, jakby wiatr oczyścił pole widzenia – tylko, że razem z pyłem odleciało dwóch Jedi.
Wokół ciała Sitha krążyły niewielkie błyskawice, a w pomarańczowo-czerwonych źrenicach dało się zauważyć czystej postaci obłęd. Zgasił swój miecz i przyklęknął. Ewen i jego uczeń pozbierali się i stanęli w pozie obronnej, czekając na ruch przeciwnika, który gromadził Moc.
Jego długie dredy uniosły się do góry, jakby były obdarzonymi inteligencją mackami, a źrenice znikły. Sith zaczął krzyczeć. Krzyk ten był uosobieniem wszystkich jego ofiar, dawnych przyjaciół i rodziny, której nie pamiętał. Krwistoczerwone błyskawice oplatały jak jakiś łańcuch jego kończyny, rozchodząc się po reszcie ciała. Cała ciemność jego serca właśnie wychodziła na światło dzienne. Niebo wokół zaczęło ciemnieć, aż ostatecznie nabrało barwy iście czarnej.
- Trzeba go powstrzymać! - wykrzyknął starszy Jedi, lecz jego uczeń go nie słyszał.
Chezzy wpatrywał się w Sitha, jakby mógł go oglądać na wylot. Jakby klęczący przed nim Darth Kai był tylko widmem. Padawan walczył sam ze sobą i powoli tę walkę przegrywał.
- Chezzy! Nie! - lecz on nie słuchał bo szedł już w stronę przeciwnika. Uniósł dłonie ku górze i zapalił miecz. Gdy podszedł już dostatecznie blisko, łańcuch błyskawic oplótł go. Mimo iż szedł smagany po całym ciele błyskawicami to i tak podążał coraz bliżej wroga, jakby nic się nie działo.
Darth Kai odzyskał świadomość i pchnął Mocą w stronę podchodzącego Jedi, bez skutku. Chezzy szedł dalej i bez uwagi odtrącił fragment igły, lecący ku niemu od tyłu. Zatrzymał się dopiero przed Sithem i uśmiechnął się do niego. Zaskoczony Kai przerwał gromadzenie Mocy i dzięki brutalnemu kopniakowi prosto w twarz, stracił równowagę i padł na ziemię. Zaczął się cofać z przerażeniem, a uczeń nie ustępował i wciąż powolnie zbliżał się z klingą miecza skierowaną do gardła wroga. Ten, będąc pod dosyć dużą presją ostrza Jedi, błyskawicznie zapalił miecz i uderzył w ostrze Chezzy'ego. Wybił się z ziemi, by stanąć na nogach, zamachnął się i uciął tylko powietrze. Padawan stał już za nim i wyprowadził kilka kolejno zablokowanych ciosów pod różnym kątem, dobrze się przy tym bawiąc.
Z chwili na chwilę stał się prawdziwym zagrożeniem i Kai o tym wiedział aż za dobrze. Mistrz Ewen próbował dołączyć do walki, lecz kolejny silny podmuch Mocy zwalił go z nóg. Ta Moc zdziwiła go. Była czysta, jasna w swej postaci. Moc jego ucznia.
Chezzy rozpoczął swój atak. Prędkość jego ruchów była na tyle zdumiewająca, że wydawałoby się, że nie trzyma on miecza lecz tarczę energetyczną. Technika i precyzja ciosów przy tym zadawanych nie miała sobie równych. Była wręcz idealna. Sith, nie poddając się, atakował coraz zacieklej, z całych sił, natomiast Chezzy jakby już czekał ze swym ostrzem by sparować cięcie i zadać kolejne dwa ciosy pod rząd. Młody Jedi wyskoczył nad Kaia i ciął w ramię, niestety Sithowi udało się zrobić rozpaczliwy unik. Świetlista klinga miecza świetlnego Jedi drasnęła rękaw czarnej tuniki wroga.
Za blisko – pomyślał. - Skąd on tak szybko zaczerpnął tyle Mocy? To przecież niemożliwe.
Następne cięcie prosto na klatkę piersiową odparował już z wysiłkiem, a Chezzy prawie nie zwalniał. Atakował tak zaciekle, że kompletnie zapomniał o wszystkim. Jego świadomość podpowiadała mu tylko jeden cel. Zniszczyć Lorda Sithów. Jego cały świat nagle ograniczył się do pokonania Darth Kaia. Chciał patrzeć jak umiera i wcale nie było to dla niego dziwne. Zagłębiony w walce. W siódmym stylu walki na miecze wymyślonym przez legendarnego już mistrza Windu wykonywał niezliczone kombinacje ataków na Sitha. Zagłębiał się w tej jakże niebezpiecznej technice, ponieważ Vaapad jak wiadomo otwierał bramę do mroku duszy wojownika, łącząc go po części z Ciemną Stroną Mocy. Mistrz Skywalker ostrzegał go kiedyś podczas pojedynku treningowego, że musi uważać na tą technikę, bo jeśli przesadzi, Vaapad pochłonie go do reszty. Na ironię Chezzy również tego nie pamiętał. Teraz był tylko on i jego przeciwnik. Jedi i Sith. Dobro i zło. A może tylko zło?
W każde cięcie, każdy unik wkładali całą swą energię. Mięśnie walczących już zapowiadały potężne zakwasy. Ponownie skrzyżowali miecze, przy czym spojrzeli sobie prosto w oczy. Tym razem to w spojrzeniu Sitha był lęk, strach przed uczniem. Znów spróbował odepchnąć go Mocą. Nie udało się, bo Chezzy już stał za nim, atakując na plecy. Sparowany cios pewnie podążył na talię, znów obrona. Zgrzyt mieczy był wręcz wyczuwalny. Mistrz Jedi tylko patrzył na wszystko z niedowierzaniem. Nie potrafił pojąć, jak przemknęły mu zmiany w sercu jego padawana. Ponownie chciał dołączyć do pojedynku na śmierć i życie. Ponownie został odepchnięty. Podjął już decyzję. Usiadł na ziemi i pogrążył się w medytacji.
"Dasz radę Chezzy. Nie poddawaj się gniewowi, a zwyciężysz."
***
Trzask zderzających się mieczy nie ustawał, mimo zmęczenia walczący nie przestawali. Oni nawet nie mieli takiego zamiaru. Darth Kai wyprowadził zamach w stronę padawana. Ten bez chwili zastanowienia, wręcz niedbale sparował cios. Kopnął, ale Sithowi udało się utrzymać równowagę. Obrócił się na pięcie z wirującą klingą miecza, dopiero po chwili zadać cios. Na próżno. Młody Jedi był znacznie szybszy i po raz kolejny zablokował uderzenie. Jednak tym razem Kai zauważył coś dziwnego. Oczy padawana miały inny kolor i na miejsce niebieskiego wchodził przez fiolet w czerwony. "Czyżby przechodził transformację?" - zastanowił się, lecz odpowiedź poznał o wiele szybciej niż sądził. Uczeń padł na ziemię. Ostrze jego miecza zgasło, a ten zwinął się w kulkę jak poparzona larwa i łapiąc się za głowę, zaczął krzyczeć z bólu.
***
Jego uczeń leży na ziemi. Cierpi. Co robić? Bez słowa Ewen oddał się Mocy, a ta pchnęła Sitha, zrzucając go z nóg. Mistrz Jedi w obronie swego ucznia rzucił się na Kaia, jednak ten był od niego lepszy. Musiał go unieszkodliwić. Teraz nie było już wyjścia i musiał ratować padawana, swego prawie brata, prawie syna. Ratować.
Z rękojeści wysunęła się srebrno-zielona klinga. Moc prowadziła każdy jego ruch. Podpowiadała gdzie atakować, gdzie się bronić i znów gdzie podejmować próbę zadania tego ostatecznego ciosu. Walczyli już długo, na zmianę zadając ciosy i wystarczył tylko ułamek nieuwagi, by palce Sitha oddzieliły się od reszty ciała. Pojedynek ustał. Darth Kai sapał z bólu i nienawiści. Powietrze powoli nabierało pędu, krąg zaczął się zamykać. Mistrz Ewen, zanim zorientował się co tak naprawdę się dzieje, wisiał już w powietrzu, utrzymywany dzięki sile mrocznej postaci, której zmysły szalały, dając potęgę zdolną do zniszczenia wszystkiego wokoło. Nie mógł zrobić nic, jego miecz świetlny został porwany przez rosnącą wichurę. Cylinder rozlatywał się na strzępy część po części. Małe i ostre jak brzytwa odłamki skalne zaczęły ranić wiszącego mistrza. rozrywając jego szatę niby czas działający na jej starzenie się i rozpad. Darth Kai z oczyma pełnymi nienawiści zacisnął pięści i zakręcił trąbą powietrzną.
Tak skończył Ewen. Mistrz Jedi.
***
Czy to był mój mistrz? Co się z nim stało? Jakby zakrzyczał wewnątrz mego umysłu i umilkł nagle. Nie! Nie możesz! Zostaw go! NIE!
Już po tobie! Zginiesz!
***
Chezzy otworzył oczy. Żółto-czerwone oczy, które były jego odpowiedzią na cierpienie. Poniżej ich linii jakby łzy naznaczyły czarne znamię do połowy policzków. To było znamię z powodu braku zrozumienia, odpowiedź na wszystkie bolesne treningi, na brak rodziny, na wszystkie ofiary które musiał ponieść i poświęcić dla sprawy Jedi. Odpowiedź na śmierć mistrza i wszystko to czego nie pamiętał.
Wstał na nogi i zobaczył ogromne tornado pokryte błyskawicami. Jasność trąby oślepiała, więc musiał mrużyć łzawiące oczy. Płakał ze strachu, płakał z nienawiści, płakał, bo nic innego mu nie zostało. Całe życie nie grało już roli, wręcz straciło znaczenie. Zapalił swój miecz świetlny.
- Zapłacisz mi za wszystko! - krzyknął do Sitha, który był wewnątrz trąby. - Oto twój koniec! Nie dasz rady! To już koniec!
Rzucił swój miecz do tornada. Aktywna broń przeleciała przez tornado jak przez durastal. Zanim Darth Kai zwrócił uwagę, co się dzieje, zapalona klinga miecza świetlnego Jedi przebiła jego klatkę piersiową i przepaliła na wylot pełne nienawiści i mroku serce. Bezwładne ciało Sitha zaczęło spadać ku ziemi. Bez życia. Chezzy patrzył jak tornado Mocy pochłania i niszczy zwłoki przeciwnika, spalając je na proch wraz z jego własnym mieczem.
Burza szalała w dalszym ciągu, a jedyny, który przeżył, płacząc, stał i obserwował dzieło nieistniejącego już Sitha. Skupił całą swą siłę woli na trąbie i wyciągnął przed siebie ręce. Na początku nic. Parł Mocą z całych sił, mocniej i mocniej. Przed jego oczyma ukazały się obrazy, jakby galeria. Galeria jego życia. Widział tam siebie z treningowym mieczem walczącego z przyjaciółmi w akademii, mistrza Skywalkera chwalącego za dobre wyniki, swego mistrza w dzień wyboru, pierwsze zapalenie miecza świetlnego. Widział tam wszystko, wspólne misje, radości ale też i smutek. Niepewność.
Wichura ustawała. Dopiero to był prawdziwy koniec. Tornado utworzone przez Lorda Sithów traciło na sile z każdą sekundą, a padawan opadł z sił. Osunął się na kolana i upadł na plecy. Na pole bitwy powolnie jakby od niechcenia opadał pył. Pył zmieszany z ciałami największego przyjaciela, jak i największego wroga, lecz on już tego nie widział.
Jutro
Co się stało później? Tego niestety sam nie wiem. Rozwiązań jest kilka. Wiele. Lecz to, co się stało po pojedynku na Otarr, zależy od was. Oto koniec historii ucznia. Padawana Jedi, który posunął się za daleko, który w końcowej fazie zapomniał o zasadach, o swej misji, o wszystkim.
Czy opowieść została zakończona, czy też jest to jej zaledwie początkiem? Czy uczeń Chezzy zginął, opanowując sytuację, czy może przeżył? A jeśli tak to czy dalej podąża ścieżką Jedi, czy też kompletnie zatracił się w mroku...?
Tags: jedi, lord sithów, miecz świetlny, fanfik, opowiadanie, moc, ciemna strona mocy
| Your rating: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
SEE ALSO
- Kodeks Jedi (Articles > Short stories)
- Względność ciemności (Articles > Short stories)
- Dzień z życia padawana (Articles > Short stories)
- Ja, Jedi. Wkrótce Sith. (Articles > Sith Friday)
- Tysiącletni Konflikt (Articles > Sith Friday)
- Ciężkie życie szarego obywatela (Articles > Columns)
- Rody Ciemnej Strony (Articles > Sith Friday)
- Specjalizacje Jedi: Obrońcy (Articles > Jedi Archives)
- Holocrony (Articles > Sith Friday)
- Zakapturzeni Jedi niemile widziani w Tesco (News > Fun)
Gra SWEx
35 powodów, dla których kochamy "Star Wa...
Savage Opress bratem Dartha Maula?
Nowości "Star Wars" 21-27 maja
A New Hope Revisited
Przeznaczenie Jedi 6: Wir
"Przeznaczenie Jedi 7: Wyrok" - recenzja...
Kobiety w "Gwiezdnych wojnach"
Ko(TOR) - część pierwsza
Schemat Campbella a Anakin Skywalker
Ko(TOR) - część druga
Book of Sith
Satele Shan
Studium w błękicie
Gry towarzyskie "Star Wars" w natarciu
Zapomniani Lordowie Sithów - część pierw...
A może "Star Wars: Identities" w Polsce?...
Na jaką grę "Star Wars" czekam?
Mój korespondencyjny fandom
Nowości "Star Wars" 7-13 maja
Biblioteka po Jasnej Stronie
Moje "Star Wars"
Jak uczcić Dzień Gwiezdnych Wojen?
Grievous
Chissanka
Kinect Star Wars
Dorosła Ahsoka Tano
Coruscant
Lucasa portret psychologiczny
Już jutro "Schaby Jabby" #76 - "Gwiezdne...
Star Wars Personality Test
Co z tą Starą Republiką?
Przeznaczenie Jedi 7: Wyrok
Top 10 Najgorszych Książek "Star Wars"
Nowości "Star Wars" 23-29 kwietnia
Koszmar dubbingu i tłumaczeń
Maulowe profanum
Wyniki konkursu "Kinect Star Wars"!
AT-ST
Kinect Star Wars
Sithyjskie spojrzenie na TCW
Ekranizacje komiksów - porażka czy...?
Million Dolla Troopa
Bardan Jusik
Nowości "Star Wars" 16-22 kwietnia
Star Wars Antologia Fanów 2010-2011
Co z tą Równowagą Mocy
Jawa Shoot
Problem z KOTOR I
Legacy / Dziedzictwo
Noce Coruscant / Coruscant Nights
Książki w 2012 r
Czego słuchają fani "Star Wars"?
Knights of the Old Republic
Lost Tribe of the Sith
Knights of the Old Republic
Bitewniaki, karcianki i inne gry towarzyskie Star Wars
LEGO Star Wars na rok 2012
Śmieszne linki
Dawn of the Jedi
Nowości na SWEx
The Clone Wars IV
Star Wars - The Old Republic
Rzeczy, które nawiązują do Star Wars
Ktoś chętny na sesję PBF RPG?
'Revan' short story
Nowości i ciekawostki książkowe
Co z Star Wars chcielibyście zobaczyć pod choinką?
Lego Star Wars: The Padawan Menace
Kupię / sprzedam stuff SW
Mroczne Widmo 3D - wrażenia
star wars edycja kolekcjonerska
Eurowizja
Mos Eisley Cantina - www
Co zobaczyliście z SW pod choinką
Star Wars: Wojny Klonów - Encyklopedia postaci
star wars gra the clone wars
The Clone Wars: Republic Heroes
gazetka
Co ostatnio oglądaliście w kinie?
Serial aktorski zabije magię Star Wars?
Polski dubbing w Starej Trylogii
Agent of the Empire
Aurebesh co o tym myślicie
Battlefront II
Republic Commando
Figurki
Zmarł twórca walk do "Gwiezdnych Wojen"
Pytania i propozycje
Umówmy się na multiplayer
Zbroja klona
Wasze ulubione gry (inne niż SW)
Problem z KotOR II
Kłopoty z językami obcymi
Poszukuję
Han i przemytnicy - przestępcy czy bohaterowie?
Propozycje nowych quizów, konkursów i minigier
Jediizm - co o tym myślisz?
E-booki Star Wars
Star Wars 3D
W co obecnie gracie?
Madrosci Mistrza Sellera
Fate of the Jedi
Poznajmy się!
Sesja RPG - temat tylko dla graczy!
Nagrody w konkursach
Dowcipy ze Star Wars
Największe skarby waszych starwarsowych kolekcji
Muzyka inspirowana "Gwiezdnymi wojnami"
Ulubiona gra Star Wars
Google +
Pytania związane z umieszczaniem rzeczy na SWEx
Książki wszelakie (nie tylko Star Wars)
Namiary na sklepy ze stuffem Star Wars
Blok Gwiezdnych wojen na 22. MFKiG w Łodzi
Konkurs na najlepszy myśliwiec!
Star Wars Rebellion (Supremacy)
Knight Errant
Death Troopers
Umieszczajcie gdzie tylko się da!
Czemu Nowa Trylogia nie dorównuje starej?
Kiedy nowi Beta-testerzy w SWU?
Sithizm - tworzymy?
Humor Star Wars
Battlefront III
Szmuglerzy
StarForce 2011
The Clone Wars - Sezon I
Fanowskie linki
Co ze starą redakcją SWex?
The Clone Wars - Sezon III
LEGO SW na rok 2011
Czy wyobrażacie sobie inną muzykę w "Gwiezdnych wojnach"?
Kim chcielibyście być, gdyby Star Warsy były naprawdę?
Star Wars w wersji Family Guy'a
Star Wars Jedi Knight: Dark Forces 2 - Spolszczenie 1.0b
Anakin Skywalker/Darth Vader
Ulubiony gwiezdnowojenny soundtrack
Czy admin mógłby stworzyć grupy jak np. Jedi i Sith?
Przywitaj się!
Najlepszy Gracz Miesiąca
Quiz "The Clone Wars" II
Konkurs na najlepszy komentarz do obrazka II
Quiz wycinkowy – gry wideo/komputerowe Star Wars
Nawiązania do Star Wars w filmach i serialach
Twórczość Fixera
Quiz filmowy - Nowa Trylogia
Quiz wycinkowy – Wojny klonów / The Clone Wars
Konkurs na najlepszy kawał SW lub SW-ową parafrazę kawału
Legacy of the Force/Dziedzictwo Mocy
Utapau- Spotkanie L
Filmy - ostatnio widziane / ulubione / zapowiedzi
Konwenty i zloty
Zmiana nicku
Shoutbox
Zmiana broni na arenie
Czego oczekujecie po Star Wars Universe?
Wstęp do fabuły, frakcje i sytuacja polityczna
Różne offtopikowe dyskusje o grze
Piękne dziewczyny z SW
Sklep
Quiz filmowy - Klasyczna Trylogia
Komiksowy quiz wycinkowy - Dziedzictwo / Legacy
Konkurs na najlepszy awatar
Wydane doświadczenie a poziom postaci
Klasy postaci
Wygląd modelu postaci 2
Pasek doświadczenia
Chat
Fabuła
1800 rzadkich zdjęć z Klasycznej Trylogii
Star Wars - najlepsza filmowa seria w historii?
Opisy współczynników w panelu startowym
Atrybuty a ekwipunek
Chat
Arena
Broń biała vs dystansowa
Dwa miecze
Kredyty
Wygląd walczacych
Nakładające się tury, zwiecha
Ciągły problem z ustawieniem postaci
Syf na arenie
Animacje
Animacje strzałów
www.sw-extreme.com
Seriale - przyszłość należy do nich!
Nowy SWEx - zgłaszajcie błędy
Ujemne Punkty Akcji oraz brak reakcji
Niewyświtlają się areny (?)
Pytania i komentarze
Celność
Ilość broni
Punkty Akcji
Kilka postaci
Co to jest?
Awatar - mężczyzna z kobiecym awatarem i na odwrót
Tłumaczenie - przyciski
Twoja drużyna... i nic.
Nierówne walki i bratobójstwo
Liczenie heksów
Arena się nie ładuje
Umiejętności gatunkowe
Problem Twilekanki (już nie tylko)
Boty
Postać poza mapą
Walka bronią białą
Pendrive Lego Stormtrooper
[Chrome] Błąd przy wyświetlaniu aren
Statystyki przedmiotów
Zdobywanie doświadczenia
Elektrobicz
Garść Urozmaiceń [ARENA]
Strzał w samego siebie
Rękawice i broń
Przeglądarki
Panele
Miecz świetlny
Pasek życia
Gapowicz
Kantyna
(Firefox) Klonowanie aren.
Mini-gry
Informacje o zakupie
Nieaktywne przyciski i Trening
Nie widać postaci
Poruszanie się, podświetlanie statystyk i postaci
(Firefox) Przesuwanie postaci
Usuwanie postaci
Wygląd i odgłosy broni
Niewidoczne listy rozwijane
Podwójne drzewka umiejętności
Przycięte teksty w panelu startowym
Nie mogę stworzyć postaci
przycisk: posty nieprzeczytane oraz kanal RSS!!
Przysłowia z Gwiezdnych Wojen
[Chrome] Arena nie chce się załadować
Lista graczy online
Logowanie i problemy techniczne
Baner SWEx
Gotowość do gry
Chrome
Podpisy postaci na arenie
Ograniczenie czasowe wysyłania postów
Wygląd modelu postaci
Niekompletne opisy sprzętu
Brak aktualnego odświeżania
Postać - z konkursu na najlepszą historię.
Filmowy quiz wycinkowy
Quiz "The Clone Wars"
Konkurs na najlepszy komentarz do obrazka
Informacje o urodzinach
Scenki z udziałem miniaturek
Robot Chicken
Nieustający konkurs
System walki
Umiejętności
Ekwipunek
Poznajmy się!
Poszukuje komiksu
LEGO Star Wars III - The Clone Wars
Fatal Alliance, Deceived, Red Harvest i inne TORowe książki
Reklamuj Star Wars Universe
Muzyka
Oscary 2011
Extreme Hologames
Czytnik rss i powiadomienia mailowe o nowych komentach
Gatunki zwane błędnie rasami ;)
Zadaj trzy pytania pomysłodawcy i szefowi developerów SWU
Dekorowanie wnętrz
Problemy z logowaniem / zmiana adresu Email
Konkurs na najlepszą reklamę!
Pomoc w Battlefront: Elite Squadron
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Powiązanie SWEx z SWU
Filmowa twórczość fanów
Opowiadania
Konkurs na najlepszą postać!
Schaby Jabby
Konkursy - Wasze pomysły
Jedi - The Dark Side
Komunikaty techniczne
Animacje
Star Wars CCG
The Force Unleashed II
The Force Unleashed II - pomoc
Ulubiona era Star Wars
Crossover SW z innymi...
Ile pieniędzy wydajemy na Star Wars?
Kampania promocyjna i kwestie związane z naszym portalem
Battlefront: Elite Squadron
Twórczość niezwiązana ze Star Wars
Zasady zamieszczania prac w Galerii SWEx
Co Was motywuje do tworzenia?
Antologia Fanów 2009
Obsadzamy "stare" SW dzisiejszymi aktorami Hollywood!
Kilka słów o Star Wars Universe: The Dawn of Heroes
Witamy na oficjalnym forum gry Star Wars Universe!
Komentarze
Nieobecności
Schaby Jabby
Radomski Fanklub Star Wars
Spotkania olsztyńskich fanów
Podział zadań
Favicon
Inne
Postacie graczy
Powrót "Imperialnej Wojny Domowej"!
Powrót do gry
Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście
Mistrzostwa Świata 2010 w RPA
The Old Republic - Threat of Peace
Cat Run
Dział Rozrywka - nowości
Falkon 2010 [11-14.11, Lublin]
Movie Battles II
The Clone Wars - Sezon II
Pazaak online
Fabuła
Ogłoszenia
"Złote R2" czyli the best of Star Wars AD 2009
Dark Times / Mroczne czasy
Nowości w Bibliotece Ossus
Pytania i odpowiedzi
The Force Unleashed
I Konkurs na najciekawszą postać w IWD
Falkon 2009 [13-15.11, Lublin]
Invasion - Nowa Era Jedi w komiksie
Questy - pomysły, zleconka i takie inne
Postacie martwe, nieaktywne i skasowane
Statystyki postaci
Wydarzenia z Polski i świata
Propozycje
Przypomnienia
Indiana Jones
Lokacje
Gametrade.pl
Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście
StarWars.pl
Polcon 2009
Początek gry: 1 września 2009
Dejarik 2.0 - dział z minigrami forumowymi
Warto ufać Expanded Universe?
Grafika
Gwiezdnowojenne gry PBF RPG
Rozkład jazdy i lista rzeczy do zrobienia
Michael Jackson
Obi a śmierć z ręki Vadera...
"Bug list", czyli na tropie usterek
Jak dołączyć do gry?
Zasady gry
Mechanika gry i Moc
Rasy i klasy postaci
Informacje o grze i świecie Imperialnej Wojny Domowej
Bronie, pancerze, droidy i inne przedmioty
Pojazdy naziemne i kosmiczne
Chronologia epoki gry
Lista postaci
Koszykówka/NBA
Mechanika
Star Wars Weekends 2009
Wydania DVD filmów Star Wars
Dziesięć lat "Mrocznego widma"...
The Clone Wars - Republic Heroes
Aktualne zapowiedzi komiksów dla Polski i USA
Dni Fantastyki 2009
Prawa autorskie do tekstów i grafiki + reklama
Jaskinia Graphomanthów
28 lutego Traffic Club
Regulamin forum
english
polski
french
spanish
swedish
german
russian
norwegian











ALL COMMENTS
Brak komentarzy