od redakcji

Luke Skywalker i cienie Mindora

2009-12-02, 11:15 w Artykuły > Recenzje > Książki
 
 
Przejdź na stronę: 1 2
 

Potężne i żądne odwetu pozostałości zwyciężonego Imperium wciąż są na wolności, dopuszczając się aktów piractwa, terroryzmu i rzezi planet młodej Republiki. Najbardziej śmiercionośny, bezwzględny legion szturmowców w czarnych pancerzach spełnia okrutną wolę Lorda Shadowspawna. Uderzając ze strategicznie położonej planety Mindor, niszczą porządek i bezpieczeństwo galaktyki i sieją strach przed odrodzeniem Imperium. Ponowne panowanie sił ciemności pod przywództwem Sithów, to coś do czego generał Luke Skywalker nie może dopuścić.

Mobilizując asów z Eskadry Łotrów wraz z zaufanymi Chewbaccą, Threepiem i Artoo Luke, Han i Leia wyruszają stawić czoła wrogowi w jego własnej twierdzy i zapobiec zagrożeniu, nim będzie za późno. Jednak nadciągające natarcie na Mindor zaprowadzi ich wprost w ręce ich przebiegłego przeciwnika...

Gdy ogłoszono tytuł kolejnej powieści autorstwa Matthew Stovera, twórcę uważanego za najlepszego pisarza książek Star Wars (Zdrajca, Punkt przełomu, Zemsta Sithów), wielu fanów kręciło nosami. Padały wielce nieprzychylne porównania do książek z cyklu Harry Potter i..., zastanawiano się, czy nazwa aby nie znamionuje spadku formy Stovera i czy sam wybór ery wczesnej Nowej Republiki jako czasu akcji nie jest już porażką. Kolejnych wątpliwości dostarczyła wybuchowa, oldschoolowa okładka z Lukiem Skywalkerem pędzącym na spotkanie z Lordem Shadowspawnem... Ależ się Stover z nas wszystkich ponabijał! Ta recenzja z początku miała nie mieć kształtu wielkiego peanu na cześć kunsztu twórcy znamienitej adaptacji Epizodu III, ale Luke’a Skywalkera i cienie Mindora (w oryginale Luke Skywalker and the Shadows of Mindor) nie da się potraktować inaczej, jak kolejny przykład błyskotliwości Stovera. Ten bowiem napisał książkę, jakiej nie spodziewał się absolutnie nikt, włącznie z recenzentem.

Haven’t you seen “Luke Skywalker and the Jedi’s Revenge”?

Co oczyma wyobraźni widzi fan, który czyta patetyczne słowa wypisane na obwolucie Cieni Mindora? Wielką bitwę sił Imperium i Nowej Republiki oraz wielki pojedynek między tytułowym bohaterem, a tajemniczym, niewątpliwie potężnym i bezsprzecznie złym Lordem Shadowspawnem. Słowem: jeden wielki schemat, rzekłby ktoś nawet — kicz jakich wiele. I w tym momencie swoje trzy grosze wtrąca Matthew Stover, o którym można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że lubi iść prostą drogą, czy, mówiąc slangowo, "jechać schematami”. Tak się właśnie składa, że owe patetyczne słowa na obwolucie, owa wybuchowa okładka, to nic innego jak jeden wielki przekręt, który ma sprawić, że spodziewający się jakiejś durnej młócki fan Star Wars wybałuszy oczy na widok prawdziwej zawartości tej książki. Dlaczego Stover to zrobił? Gdyż głównym wątkiem tej powieści jest in-universowe spojrzenie na bohaterów takich jak Luke Skywalker, o przygodach których zwykłe szaraczki dowiadują się z przerysowanych, często nieprawdziwych lub zainspirowanych propagandą szmirowatych holofilmów — i tym samym, w nieco subtelniejszej wersji, wyśmiewanie rzeczywistych produkcji filmowych i książkowych, które sławią różnych autentycznych bohaterów, całkiem przekręcając prawdę historyczną.

What’s going on? Why the playacting? Are you recording this?

Matthew Stover stworzył niezwykłą opowieść o manipulacyjnej potędze wizerunku i propagandy, którą wplótł w mroczną (i to dosłownie), inteligentną, acz niepozbawioną zabójczego humoru fabułę. Co więcej, aż trudno uwierzyć w to, że historia z Lukiem, Hanem, Leią i resztą starej, dobrej rebelianckiej paczki może być tak świeża. Ale znowu — to specjalizacja Stovera, że nawet z nielubianej przez fanów postaci (jak niegdyś Jacena) potrafi wykrzesać nowe życie. Luke Skywalker w Cieniach Mindora to bohater stuprocentowo pasujący do osoby, która niedawno przeżyła wydarzenia Powrotu Jedi i przeszła słynny campbellowski "cykl bohatera". Tym samym powróciła nieco zatracona w odmętach reszty Expanded Universe prostolinijność, spokój, zdecydowanie i siła "Ostatniego Jedi", które imponowały widzom w scenach wewnątrz drugiej Gwiazdy Śmierci. Tego Luke’a doceniamy i lubimy; tego Luke’a wydobył Stover, jakby trochę na przekór wspomnianym wyżej poprzednim książkom, które — zaryzykuję takim stwierdzeniem — są według mnie w The Shadows of Mindor delikatnie wyśmiewane, a przynajmniej potraktowane z lekkim przymrużeniem oka. Wracając jeszcze do tytułu powieści; jest on nie tylko fabularnie uzasadniony, ale na dodatek inspirowany starwarsową twórczością Alana Deana Fostera i Briana Daley’a, którym ta książka jest dedykowana.

 
Przejdź na stronę: 1 2
 
Twoja ocena:12345
Aby dodać ocene musisz być zalogowany!
linia

ZOBACZ RÓWNIEŻ

linia

DODAJ KOMENTARZ

Twój pseudonim*:
Treść komentarza*:
Przepisz tekst z obrazka*:token
linia

WSZYSTKIE KOMENTARZE

2010-02-08, 16:28 przez Cathia

Powiem tak... bardzo liczyłam na tę książkę. Nie zachwycają mnie kolejne części cyklu od czasu NEJ i naprawdę z wielką przyjemnością przyjęłam wiadomość o tym, że akcja "Luke'a" będzie toczyła się na w okolicach "Paktu na Bakurze", kiedy wszyscy bohaterowie są jeszcze sobą, takimi, jak ich poznaliśmy i pokochaliśmy. Nie przeszkadzał mi główny czarny charakter rodem z Marvel Star Wars, liczyłam na Stovera, bo jego nowelizacja EIII bardzo pozytywnie mi zaskoczyła.
Teraz też mnie zaskoczył. Niestety, na minus. Leia i Han już orbitują wokół siebie, jakby nazajutrz miał się odbyć ich ślub (o ile pamiętam choćby "Ślub księżniczki Leii", to wcale nie było takie oczywiste!), plan Shadowspawna jest bardzo przewidywalny, a Luke... no właśnie, Luke. Łączyłam z nim największe nadzieje, nie znoszę tego przemądrzałego mistrza Jedi, jakim staje się później w cyklu, liczyłam na tego chłopaczka, początkującego rycerzyka. Niestety. Luke ma już zachowania mocno mistrzowe, po prostu jest niestrawny.
Olbrzymią zaletą tej książki jest jednak to, o czym wspomniał recenzent - przedstawienie świata SW z pozycji szaraczka, który wydarzenia poznaje poprzez relacje w holonecie, tabloidy, kiepskie filmy przypominające telenowele. Przedstawienie tego, jak imperialnym widzom wyjaśniono wydarzenia na drugiej Gwieździe Śmierci, było po prostu majstersztykiem! Dodatkowo, wreszcie nie ma kolejnej humanoidalnej rasy, bo to, co zamieszkuje Mindor, nie przypomina wielu tworów ze świata Star Wars...
Czy warto przeczytać tę książkę? Jeśli jest się fanem i lubi się wszystko ze znaczkiem Star Wars, na pewno. Jeśli niekoniecznie, można sobie odpuścić, kiepska space opera, tylko ze znajomymi postaciami. Można też po prostu kupić wydanie angielskie i przynajmniej nie marudzić, że wydało się tyle pieniędzy na darmo - zawsze to człowiek nieco język podszkoli... A cena polskiego wydania... jest zdecydowanie za wysoka!

 

Dystrykt Mieszkaniowy [Singidun] (88)

Największe skarby waszych starwarsowych kolekcji (16)

Nieobecności (83)

Komentarze (292)

Favicon (5)

Gwiezdny Port [Singidun] (87)

Kantyna "Xim Despota" [Singidun] (176)

Inne (42)

Pływające Miasto (73)

Kantyna "Bezkresny Dzień" [Beskin] (89)

Dystrykt Rzeczny [Singidun] (55)

Postacie graczy (14)

Komenda Tiońskich Sił Bezpieczeństwa [Singidun] (59)

Twórczość niezwiązana ze Star Wars (20)

Ulubiona gra Star Wars (13)

Knights of the Old Republic (10)

Battlefront III (5)

Death Troopers (13)

Star Wars - The Old Republic (21)

Śmieszne linki (14)

Orbity Tionu i Erdevonu (229)

Gwiezdny port [Beskin] (64)

Radomski Fanklub Star Wars (2)

Ulice i zabudowania [Beskin] (92)

Gmach Floty Erdevonu [Beskin] (78)

Kawiarnia Spade'a [Singidun] (136)

W co obecnie gracie? (33)

Powrót "Imperialnej Wojny Domowej"! (40)

Powrót do gry (8)

Ile pieniędzy wydajemy na Star Wars? (23)

Ulubiony gwiezdnowojenny soundtrack (10)

Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście (7)

Poznajmy się! (46)

Mistrzostwa Świata 2010 w RPA (68)

The Old Republic - Threat of Peace (2)

Cat Run (3)

Nowy SWEx - zgłaszajcie błędy (7)

Dział Rozrywka - nowości (3)

Robot Chicken (12)

Ulubiona era Star Wars (7)

Wasze ulubione gry (inne niż SW) (6)

Schaby Jabby (7)

Falkon 2010 [11-14.11, Lublin] (1)

Czemu Nowa Trylogia nie dorównuje starej? (24)

Facebook (10)

Movie Battles II (1)

Serial aktorski zabije magię Star Wars? (24)

Konkursy - Wasze pomysły (3)

Antologia Fanów 2009 (1)

1800 rzadkich zdjęć z Klasycznej Trylogii (2)

The Clone Wars - Sezon II (56)

Pazaak online (3)

Crossover SW z innymi... (3)

Knights of the Old Republic (22)

Seriale - przyszłość należy do nich! (48)

Obsadzamy "stare" SW dzisiejszymi aktorami Hollywood! (4)

Filmy - ostatnio widziane / ulubione / zapowiedzi (35)

Fabuła (64)

Książki wszelakie (18)

Ogłoszenia (12)

Ulice i zabudowania [Singidun] (40)

Imperialna Forteca [Singidun] (126)

Dystrykt Usługowy [Singidun] (86)

Powierzchnia i atmosfera Tionu (48)

Nieustający konkurs (55)

"Złote R2" czyli the best of Star Wars AD 2009 (3)

Warsztat Moonana [Singidun] (22)

Dark Times / Mroczne czasy (?) (8)

Co ostatnio oglądaliście w kinie? (54)

Nowości w Bibliotece Ossus (4)

Pytania i odpowiedzi (43)

The Force Unleashed (8)

Motel-restauracja "Wytchnienie" [Beskin] (101)

Złomowisko [Beskin] (11)

Nowości i ciekawostki książkowe (3)

Dystrykt Handlowy [Singidun] (21)

I Konkurs na najciekawszą postać w IWD (6)

Dystrykt Portowy [Singidun] (92)

Falkon 2009 [13-15.11, Lublin] (20)

Kupię / sprzedam stuff SW (8)

Invasion - Nowa Era Jedi w komiksie (24)

Humor Star Wars (19)

Questy - pomysły, zleconka i takie inne (57)

Przysłowia z Gwiezdnych Wojen (7)

Szpital Metropolitarny [Singidun] (24)

Kasyno "Desevro" [Beskin] (60)

Siedziba Honorowego Rządu [Singidun] (17)

Postacie martwe, nieaktywne i skasowane (22)

Statystyki postaci (13)

Most Pokoju [Singidun] (25)

Tor wyścigowy "Dragberg" (12)

Kronika "Imperialnej Wojny Domowej" (3)

Schaby Jabby (3)

Wydarzenia z Polski i świata (9)

Zakład Galentro Heavy Works (32)

Nowości na SWEx (4)

Gmach Neutralności [Singidun] (28)

Imperialna Ambasada [Singidun] (37)

Propozycje (45)

Przypomnienia (14)

Indiana Jones (5)

Bazar [Beskin] (32)

Problemy z logowaniem / zmiana adresu Email (7)

Biurowiec Galentro Heavy Works [Singidun] (22)

Lokacje (25)

Szpital Besh-2 [Beskin] (6)

Dystrykt Centralny [Singidun] (10)

Jakie książki przeczytaliście? (9)

Gametrade.pl (1)

Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście (3)

Arena gladiatorów [Beskin] (25)

StarWars.pl (1)

Zakład montażowy gwiezdnych jachtów (17)

Podział zadań (12)

Pytania i propozycje (52)

Polcon 2009 (2)

Początek gry: 1 września 2009 (111)

Dejarik 2.0 - dział z minigrami forumowymi (2)

Wieżowiec Viraxo Industries [Singidun] (1)

Kryjówka Frontu [Singidun] (1)

Gmach Gildii Łowców Nagród [Beskin] (1)

Bezkresna Dżungla (1)

Pola uprawne hrastu (1)

Warto ufać Expanded Universe? (12)

Grafika (16)

Gwiezdnowojenne gry PBF RPG (20)

Legacy / Dziedzictwo (7)

Rozkład jazdy i lista rzeczy do zrobienia (20)

Imperialna Wojna Domowa - raporty z pól bitew nowej gry PBF (5)

Michael Jackson (6)

Namiary na sklepy ze stuffem Star Wars (9)

Obi a śmierć z ręki Vadera... (5)

"Bug list", czyli na tropie usterek (9)

Fate of the Jedi (6)

The Clone Wars - Sezon I (14)

Noce Coruscant / Coruscant Nights (7)

Jak dołączyć do gry? (1)

Zasady gry (1)

Mechanika gry i Moc (3)

Rasy i klasy postaci (3)

Informacje o grze i świecie Imperialnej Wojny Domowej (4)

Bronie, pancerze, droidy i inne przedmioty (5)

Pojazdy naziemne i kosmiczne (2)

Chronologia epoki gry (1)

Lista postaci (1)

Koszykówka/NBA (14)

Czy wyobrażacie sobie inną muzykę w "Gwiezdnych wojnach"? (6)

Mechanika (23)

Star Wars Weekends 2009 (4)

Wydania DVD filmów Star Wars (8)

Kiedy premiera gry SWExtreme? (2)

Dziesięć lat "Mrocznego widma"... (5)

Muzyka inspirowana "Gwiezdnymi wojnami" (2)

Eurowizja (17)

The Clone Wars - Republic Heroes (3)

Aktualne zapowiedzi komiksów dla Polski i USA (1)

Co Was motywuje do tworzenia? (2)

Dni Fantastyki 2009 (6)

Aktualne zapowiedzi książek dla Polski i USA (1)

Prawa autorskie do tekstów i grafiki + reklama (1)

Jaskinia Graphomanthów (5)

Star Wars - najlepsza filmowa seria w historii? (14)

28 lutego Traffic Club (6)

Regulamin forum (1)