od redakcji

Noce Coruscant 3: Ścieżki Mocy

2009-07-20, 14:46 w Artykuły > Recenzje > Książki
 
 

Po krwawym pogromie Jedi przez Imperium, jeden samotny rycerz wciąż walczy w ich imieniu, nieświadom, że wkrótce zostanie wciągnięty w straszliwą bitwę z samym panem ciemności. W całej Galaktyce schwytany Jedi oznacza martwego Jedi — nawet w zapuszczonych slumsach niższych poziomów Coruscant, gdzie rycerz Jedi Jax Pavan wraz z reporterem Denem Dhurem i dowcipnym droidem I-5YQ stawiają czoła problemom uciśnionych. Jednakże Jax wyznacza sobie jeszcze jeden cel - odkryć tajemnicę śmierci ojca i swojej własnej przeszłości.

Choć Jax podejrzewa, że I-5YQ może dostarczyć mu potrzebnych informacji, nie spodziewa się, że szokująca prawda wciągnie go w środek spisku przeciw Imperatorowi Palpatine'owi. Co gorsza, nieustanne poszukiwania Jaxa prowadzone przez Dartha Vadera wkrótce zakończą się sukcesem. Przed dzielnym rycerzem i jego lojalnymi przyjaciółmi rysuje się ponura i krótka przyszłość. Co do jednego bowiem nie ma wątpliwości: niewielu zdołało stawić czoła Lordowi Vaderowi... i przeżyć.

Po mało zachwycającym Pogromie Jedi (ang. Jedi Twilight) oraz dobrym, acz dalekim od wybitności Street of Shadows, wyśmiałbym każdego, kto by mi powiedział, że trzecią i zarazem ostatnią część trylogii Coruscant Nights, Patterns of Force, przeczytam... w jeden dzień. Nie żartuję, naprawdę połknąłem całą powieść w ciągu około doby, co odtąd jest moim nowym rekordem. Rekordy rekordami, ale nie da się ukryć, że nie udałoby mi się dokonać tej sztuki, gdyby książka nie była co najmniej bardzo dobra — przy tym zaś niesamowicie wciągająca i gwarantująca emocje aż do samego końca. Gdyby chodziło tylko o te elementy, a także napięcie i nietypowe, jak na Star Wars, uczucie czającej się za każdą kolejną kartką Wielkiej Niewiadomej— trzeba pamiętać, że każda postać może zginąć, a Michael Reaves już raz, w iście legendarnym Łowcy z mroku odstawił numer z uśmierceniem większości swoich bohaterów — wystawiłbym książce pełną dziesiątkę. Dlaczego tego nie zrobiłem, dowiecie się w poniższej recenzji, którą takim oto nietypowym wstępem rozpocząłem.

Patterns of Force nie podążyło drogą drugiej części trylogii, lecz zawróciło i podjęło szlak Pogromu Jedi, koncentrując się w stu procentach na wątku polowania na Jaxa Pavana i jemu podobnych. To mógłby być z mojej strony poważny zarzut, lecz nie tym razem. Fabuła jest poprowadzona gładziutko, harmonijnie, bez żadnych zgrzytów oraz niepotrzebnych skrzywień w stronę powieści detektywistycznej (a tak wyglądała pierwsza część Nocy Coruscant, gdzie autor chyba sam do końca nie wiedział, o czym ma pisać), które zirytowałyby tylko większość fanów. Trzeba jasno powiedzieć: to jest książka o Jedi i Mocy — tak też należy ją traktować, żeby się przypadkiem nie zawieść. Ja się nie zawiodłem, bo chociaż Patterns of Force nie wprowadza żadnych nowości poza dziwacznym, acz oryginalnym "pocałunkiem w Mocy" (nie pytajcie o co chodzi, bo sami bohaterowie tego nie wiedzą...), rozwija nieco koncept sztucznego blokowania Mocy przez różne przedmioty. Przede wszystkim jednak wprowadza do gry znanych nam dotąd z trzeciorzędnych źródeł Imperialnych Inkwizytorów, sługusów Palpatine’a wyszkolonych specjalnie pod kątem odnajdywania użytkowników Mocy tudzież jej silnych źródeł.

Trzecim najważniejszym wątkiem fabuły są, przynajmniej dla mnie, emocje. Na przykład droidów. Myśleliście że droid nie może czuć prawdziwych emocji? Może, i mnie ten pomysł niezwykle się podoba, dlatego z większym zainteresowaniem śledziłem poczynania unikatowego droida I-5YQ. Nie tylko zresztą jego, gdyż wszystkie postacie zyskały na głębi dzięki subtelnym, doskonale umiejscowionym opisom przemyśleń i uczuć. Najbardziej przypadły mi do gustu fragmenty dotyczące swoistego pseudomiłosnego trójkącika z udziałem Jaxa, Laranth i Dejah Duare. Nic nie jest powiedziane wprost, praktycznie ani razu, a mimo to możemy się sami domyślić wielu rzeczy. Tego mi najbardziej brakowało w Pogromie Jedi. Kwestia znaczenia emocji u Jedi, która przewija się przy okazji niejasnych związków Jaxa z Twi’lekanką i Zeltronianką, ma swoje rozwinięcie w wątku dotyczącym Kajina Sevarosa. Bohater ten swoimi zdolnościami mógłby się pewnie mierzyć ze Starkillerem — podczas lektury ciągle go sobie z nim porównywałem — ale w przeciwieństwie do sekretnego ucznia Vadera, jest kłębkiem nerwów i siedliskiem sprzeczności, niepotrafiącym poradzić sobie z nagłymi wybuchami gniewu. Kajin naprawdę byłby świetną postacią, jednak wydaje mi się, że autor potraktował go nieco po macoszemu, szczególnie pod koniec powieści.

Skoro już jestem przy tej sprawie, muszę podkreślić, że największą wadą Patterns of Force jest jej długość, co widać nie tylko przy Kajinie. Książka zyskałaby dużo więcej, gdyby była dłuższa o co najmniej pięćdziesiąt stron. Drugim z kolei najbardziej znaczącym minusem jest finał, nie tylko tej części trylogii, ale przy okazji całego Coruscant Nights. Rozochocony czytelnik łapie chętkę na definitywne domknięcie wszystkich wątków w efektowym, wybuchowym starciu, sugerowanym zresztą przez okładkę... i, żeby za bardzo nie spoilerować, skorzystam tylko z przysłowia i powiem: "z dużej chmury mały deszcz". Gdyby się Michael Reaves uparł, mógłby kontynuować swój cykl w nieskończoność, gdyż zakończenie w jego wydaniu jest właściwie odbitką tego, co widzieliśmy na ostatnich kartach Pogromu Jedi oraz Street of Shadows. Nie zdradzę wam naturalnie, kto zginął, a kto przeżył, lecz trupów padło o wiele za mało w stosunku do wydarzeń, jakich jesteśmy świadkami. Innymi słowy, zakończenie książki wypadło równie blado, jak "wielki" finał mistrzostw świata w piłce nożnej z 1990 roku. Jednak z drugiej strony, gdyby pan Reaves, który pracował już w telewizji, załapał się do grona scenarzystów serialu aktorskiego Star Wars, być może mógłby skorzystać z paru swoich bohaterów... Prawda, że to kusząca myśl?

Wychwaliłem już pisarza za to, że jego powieść wciągnęła mnie niczym czarna dziura, ale nie dodałem, że nie wynikało to wcale z nadmiaru akcji i ich zwrotów. Tak się składa, że w całej książce nie ma ich dużo — całą robotę w utrzymaniu napięcia wykonuje raczej, wspominany już przez mnie, niepokój o głównych bohaterów, ale też styl, jakim posługuje się autor. Humoru jest jakby trochę mniej, mroku odrobinę więcej, lecz największym dokonaniem Reavesa — bądź Mayi Bohnhoff, która mu pomagała w pisaniu; teraz już sam nie wiem — jest przekształcenie tak zwanych dłużyzn w interesujące kawałki tekstu, które nawet na moment nie nudzą. Wciąż jednak muszę go skarcić za dwa elementy Nocy Coruscant, których w Patterns of Force nie poprawił. Po pierwsze chronologia, po drugie Darth Vader. Autorowi mieszają się daty, bo co chwilkę natykamy się na irytujące już stwierdzenia o wydarzeniach z roku 22 BBY, jako wydarzeniach sprzed dwudziestu (!) lat. Jeśli zaś chodzi o Mrocznego Lorda, mamy tu powtórkę z rozrywki: dziwne zachowanie, nieswoje wypowiedzi, a poza tym całkowicie wypranie z grozy — o tym, że ktoś się go boi wiemy tylko dzięki temu, że ten ktoś tak sobie myśli. Gdybym nie wiedział, kim jest Vader, pomyślałbym że to jakieś stereotypowe komiksowe popychadło z kiczowatymi monologami.

Mimo tego nieszczęsnego finiszu, po przeczytaniu Patterns of Force złapałem się na myśli, że wcale nie chcę się żegnać z bohaterami Coruscant Nights. Może w skali całego uniwersum nie są oni zbyt wyjątkowi — odliczając oczywiście niesamowitego I-Five — ale będzie mi ich trochę brakowało. To dobry znak, świadczący o talencie Reavesa do kreowania postaci, które da się polubić. Ostatnią książkę oceniłem już właściwie na samym wstępie, tak więc wypada coś rzec o całości. Myślę, że trylogia o przygodach Jaxa, Dena, I-5YQ, Laranth i zmieniających się przyjaciół, to kawałek dobrej przygodowej — i miejscami detektywistycznej — prozy, która zadowoli większość fanów takiego gatunku, chociaż raczej nie rzuci nikogo na kolana. Źle się stało, że te trzy książki reklamowano jako coś w zupełnie innym klimacie niż dotychczasowe powieści, czyli mrocznego, krwistego i Moc jedna wie jakiego jeszcze. Zaważyło to trochę na odbiorze Pogromu Jedi. Jeśli o mnie chodzi, miałem ogromną frajdę z czytania dwóch ostatnich części i życzę Wam, byście wy też czuli się podczas lektury tak, jak ja.

Ocena ogólna: 8,5/10
Fabuła: 8/10
Klimat: 9/10
Opisy: 8,5/10
Dialogi: 9/10

 
 
Twoja ocena:12345
Aby dodać ocene musisz być zalogowany!
linia

ZOBACZ RÓWNIEŻ

linia

DODAJ KOMENTARZ

Twój pseudonim*:
Treść komentarza*:
Przepisz tekst z obrazka*:token
linia

WSZYSTKIE KOMENTARZE

Brak komentarzy

 

Pływające Miasto (74)

Nieobecności (84)

Dystrykt Mieszkaniowy [Singidun] (90)

Największe skarby waszych starwarsowych kolekcji (17)

Podział zadań (13)

Komentarze (292)

Favicon (5)

Gwiezdny Port [Singidun] (87)

Kantyna "Xim Despota" [Singidun] (176)

Inne (42)

Kantyna "Bezkresny Dzień" [Beskin] (89)

Dystrykt Rzeczny [Singidun] (55)

Postacie graczy (14)

Komenda Tiońskich Sił Bezpieczeństwa [Singidun] (59)

Twórczość niezwiązana ze Star Wars (20)

Ulubiona gra Star Wars (13)

Knights of the Old Republic (10)

Battlefront III (5)

Death Troopers (13)

Star Wars - The Old Republic (21)

Śmieszne linki (14)

Orbity Tionu i Erdevonu (229)

Gwiezdny port [Beskin] (64)

Radomski Fanklub Star Wars (2)

Ulice i zabudowania [Beskin] (92)

Gmach Floty Erdevonu [Beskin] (78)

Kawiarnia Spade'a [Singidun] (136)

W co obecnie gracie? (33)

Powrót "Imperialnej Wojny Domowej"! (40)

Powrót do gry (8)

Ile pieniędzy wydajemy na Star Wars? (23)

Ulubiony gwiezdnowojenny soundtrack (10)

Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście (7)

Poznajmy się! (46)

Mistrzostwa Świata 2010 w RPA (68)

The Old Republic - Threat of Peace (2)

Cat Run (3)

Nowy SWEx - zgłaszajcie błędy (7)

Dział Rozrywka - nowości (3)

Robot Chicken (12)

Ulubiona era Star Wars (7)

Wasze ulubione gry (inne niż SW) (6)

Schaby Jabby (7)

Falkon 2010 [11-14.11, Lublin] (1)

Czemu Nowa Trylogia nie dorównuje starej? (24)

Facebook (10)

Movie Battles II (1)

Serial aktorski zabije magię Star Wars? (24)

Konkursy - Wasze pomysły (3)

Antologia Fanów 2009 (1)

1800 rzadkich zdjęć z Klasycznej Trylogii (2)

The Clone Wars - Sezon II (56)

Pazaak online (3)

Crossover SW z innymi... (3)

Knights of the Old Republic (22)

Seriale - przyszłość należy do nich! (48)

Obsadzamy "stare" SW dzisiejszymi aktorami Hollywood! (4)

Filmy - ostatnio widziane / ulubione / zapowiedzi (35)

Fabuła (64)

Książki wszelakie (18)

Ogłoszenia (12)

Ulice i zabudowania [Singidun] (40)

Imperialna Forteca [Singidun] (126)

Dystrykt Usługowy [Singidun] (86)

Powierzchnia i atmosfera Tionu (48)

Nieustający konkurs (55)

"Złote R2" czyli the best of Star Wars AD 2009 (3)

Warsztat Moonana [Singidun] (22)

Dark Times / Mroczne czasy (?) (8)

Co ostatnio oglądaliście w kinie? (54)

Nowości w Bibliotece Ossus (4)

Pytania i odpowiedzi (43)

The Force Unleashed (8)

Motel-restauracja "Wytchnienie" [Beskin] (101)

Złomowisko [Beskin] (11)

Nowości i ciekawostki książkowe (3)

Dystrykt Handlowy [Singidun] (21)

I Konkurs na najciekawszą postać w IWD (6)

Dystrykt Portowy [Singidun] (92)

Falkon 2009 [13-15.11, Lublin] (20)

Kupię / sprzedam stuff SW (8)

Invasion - Nowa Era Jedi w komiksie (24)

Humor Star Wars (19)

Questy - pomysły, zleconka i takie inne (57)

Przysłowia z Gwiezdnych Wojen (7)

Szpital Metropolitarny [Singidun] (24)

Kasyno "Desevro" [Beskin] (60)

Siedziba Honorowego Rządu [Singidun] (17)

Postacie martwe, nieaktywne i skasowane (22)

Statystyki postaci (13)

Most Pokoju [Singidun] (25)

Tor wyścigowy "Dragberg" (12)

Kronika "Imperialnej Wojny Domowej" (3)

Schaby Jabby (3)

Wydarzenia z Polski i świata (9)

Zakład Galentro Heavy Works (32)

Nowości na SWEx (4)

Gmach Neutralności [Singidun] (28)

Imperialna Ambasada [Singidun] (37)

Propozycje (45)

Przypomnienia (14)

Indiana Jones (5)

Bazar [Beskin] (32)

Problemy z logowaniem / zmiana adresu Email (7)

Biurowiec Galentro Heavy Works [Singidun] (22)

Lokacje (25)

Szpital Besh-2 [Beskin] (6)

Dystrykt Centralny [Singidun] (10)

Jakie książki przeczytaliście? (9)

Gametrade.pl (1)

Komentarze do zapowiedzi + informacje o nowościach na liście (3)

Arena gladiatorów [Beskin] (25)

StarWars.pl (1)

Zakład montażowy gwiezdnych jachtów (17)

Pytania i propozycje (52)

Polcon 2009 (2)

Początek gry: 1 września 2009 (111)

Dejarik 2.0 - dział z minigrami forumowymi (2)

Wieżowiec Viraxo Industries [Singidun] (1)

Kryjówka Frontu [Singidun] (1)

Gmach Gildii Łowców Nagród [Beskin] (1)

Bezkresna Dżungla (1)

Pola uprawne hrastu (1)

Warto ufać Expanded Universe? (12)

Grafika (16)

Gwiezdnowojenne gry PBF RPG (20)

Legacy / Dziedzictwo (7)

Rozkład jazdy i lista rzeczy do zrobienia (20)

Imperialna Wojna Domowa - raporty z pól bitew nowej gry PBF (5)

Michael Jackson (6)

Namiary na sklepy ze stuffem Star Wars (9)

Obi a śmierć z ręki Vadera... (5)

"Bug list", czyli na tropie usterek (9)

Fate of the Jedi (6)

The Clone Wars - Sezon I (14)

Noce Coruscant / Coruscant Nights (7)

Jak dołączyć do gry? (1)

Zasady gry (1)

Mechanika gry i Moc (3)

Rasy i klasy postaci (3)

Informacje o grze i świecie Imperialnej Wojny Domowej (4)

Bronie, pancerze, droidy i inne przedmioty (5)

Pojazdy naziemne i kosmiczne (2)

Chronologia epoki gry (1)

Lista postaci (1)

Koszykówka/NBA (14)

Czy wyobrażacie sobie inną muzykę w "Gwiezdnych wojnach"? (6)

Mechanika (23)

Star Wars Weekends 2009 (4)

Wydania DVD filmów Star Wars (8)

Kiedy premiera gry SWExtreme? (2)

Dziesięć lat "Mrocznego widma"... (5)

Muzyka inspirowana "Gwiezdnymi wojnami" (2)

Eurowizja (17)

The Clone Wars - Republic Heroes (3)

Aktualne zapowiedzi komiksów dla Polski i USA (1)

Co Was motywuje do tworzenia? (2)

Dni Fantastyki 2009 (6)

Aktualne zapowiedzi książek dla Polski i USA (1)

Prawa autorskie do tekstów i grafiki + reklama (1)

Jaskinia Graphomanthów (5)

Star Wars - najlepsza filmowa seria w historii? (14)

28 lutego Traffic Club (6)

Regulamin forum (1)